czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Murzynek Gabrysi Borejko

Moje pierwsze samodzielnie upieczone ciasto w życiu :)

Pamiętam, jak szukałam, jakie by tu ciasto upiec. Jako kompletnie niedoświadczona kucharka chciałam czegoś łatwego, bez ugniatania, wałkowania itp. Wtedy przypomniał mi się murzynek właśnie. Chyba każdy wielbiciel Jeżycjady pamięta, jak Gaba je robiła w "Kwiecie kalafiora". Właściwy przepis znalazłam w "Łasuchu literackim" Małgorzaty Musierowicz. I od tamtej pory ciasto co jakiś czas u mnie gości, chociaż często robię je też w wariacji kokosowej ( zamiast kakao daję małą paczkę wiórków -wiórek? kokosowych)

Przepis oryginalny:

Kostkę masła lub margaryny rozpuścić z 4 łyżkami mleka, 4 łyżkami kakao i półtorej szklanki cukru. Po ostudzeniu dodać jedno żółtko i wymieszać. Odlać pół szklanki na polewę. (Ja tego nie robię, bez polewy też jest pyszne!) Do masy dodać 3 żółtka, półtorej szklanki mąki, skórkę otartą z cytryny, cukier waniliowy, 2 łyżki proszku do pieczenia, rodzynki. Wymieszać i dodać piane ubitą z 4 białek. Delikatnie wymieszać i przelać do formy. Piec ok. 30-40 minut w 200 stopniach.

Ciasto jest bardzo dobrą bazą do eksperymentowania, można dodać mak, orzechy, polać polewą, przełożyć dżemem, bitą śmietaną. Możliwości jest sporo. Ja najbardziej lubię jednak wersję najprostszą, nawet bez skórki cytrynowej i rodzynek. Zachęcam do wypróbowania!

niedziela, 23 sierpnia 2009, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: PEARL, *.sta.asta-net.com.pl
2012/11/28 16:55:38
Dzięki za ten przepis. To jest również moje pierwsze, samodzielnie upieczone ciasto. Zawsze wychodzi i jest pyszne.
-
2012/11/30 21:45:49
Pearl - dzięki :) I to stuprocentowa prawda, co napisałaś - ten murzynek wychodzi zawsze i jest niezwykle smaczny. Mam do tego ciasta ogromny sentyment :)
Spis moli