czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Białe jabłka - Jonathan Carroll

Trzecia do "Kolorowego Czytania". I tylko ze względu na wyzwanie skończona.

To było moje pierwsze spotkanie z Carrollem i ... chyba ostatnie. Nie spodobał mi się jego świat, mimo że lubię czasem trochę "metafizyki".

Oto Vincent Ettrich, kobieciarz, lekkoduch, rozwodnik, pracownik firmy reklamowej powraca na Ziemię po śmierci. Najpierw o tym nie wie, później, kiedy się dowiaduje, okazuje się, że ma on tu do spełnienia pewną misję.

Jedna z jego kobiet, Isabel, w zasadzie miłość jego życia, jest z nim w ciąży. Dziecko, które z tego związku przyjdzie na świat jest wybrańcem, ale pełnię swoich mocy pozna, jeśli nauczy się ich od ojca.

Na przeszkodzie stanie jednak chaos, który za wszelką cenę będzie dążył do tego, żeby Vincent umarł drugi raz, tylko że teraz już na zawsze.

Książka opowiada nam więc historię Vincenta, w wielu przeskokach czasowych, miejscowych, poruszamy się między niebem, czyśćcem i piekłem, poznajemy teorię "mozaiki", czyli tego, czym jest Bóg i wszechświat.

Bardzo to wszystko niby ładne, ale jakieś takie bez wyrazu, wizje niekoniecznie pasujące, a już gadające i walczące z dziećmi zwierzęta położyły mnie na łopatki, koniec dość przewidywalny, do tego wszystko przesłodzone aż do bólu, infantylne, naiwne, dobro zwycięża zło, itp. itd.

Przyznam szczerze, że ta wizja życia po życiu kompletnie do mnie nie przemawia, zwłaszcza podana tonem mentorskim. Bliższe mi jest przedstawienie nieba takie, jak w filmach "Między piekłem a niebem" z Robinem Williamsem, "Między niebem a ziemią" z Kelly McGillis i "Pięć osób, które spotykamy w niebie".

Ale żeby nie było, że nic kompletnie mi się nie podobało - spodobało mi się to zdanie:

"Nie możesz zmienić przeszłości, ale przeszłość zawsze powraca, żeby zmienić ciebie."

poniedziałek, 28 września 2009, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Spis moli