czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Chlebek juliański

Na dobry rok - dobry chleb.

Póki co, jedyny, jaki odważyłam się zrobić, ale po kilku udanych bardzo próbach, myślę, że w tym roku spróbuję jeszcze jakichś innych.

Żeby nie było, że nie książkowo - przepis oryginalny* pochodzi z książeczki Małgorzaty Musierowicz "Całuski pani Darling". Nazwa pochodzi od Juliusza Cezara i jest dziś jak najbardziej w temacie, bo to ten cesarz zreformował kalendarz. Kalendarz juliański jest właśnie tym, według którego funkcjonujemy i obchodzimy dziś pierwszy dzień Nowego Roku :)

W oryginale juliańską nutę nadaje chlebkowi czosnek, ale ponieważ ja go nie jadam, potrzebne były małe modyfikacje.

Moja wersja:

2,5 dkg drożdży wymieszać w kubku z letnim mlekiem i pół łyżeczki cukru.
Do miski wsypać pół kilo mąki,szczyptę soli, dolać 1/4 kostki roztopionego masła lub margaryny, 2 łyżki oliwy i rozpuszczone drożdże. Wyrobić, odstawić do wyrośnięcia przykryte ściereczką.
W międzyczasie 1 dużą cebulkę posiekać w kostkę i podsmażyć.
Po ok. pół godziny do ciasta dorzucić cebulkę, wymieszać jeszcze raz i wyłożyć do formy (ja piekę w keksówce) wysmarowanej tłuszczem. Posmarować z wierzchu żółtkiem, posypać ziołami lub słonecznikiem. Piec w 200 stopniach (lub 180 z termoobiegiem) do momentu, kiedy chleb urośnie, zarumieni sie i popęka. Jest przepyszny!

Można do niego dodać różne rzeczy zamiast  tej cebulki, na przykład ziarna dyni, pieczarki drobno pokrojone, może być też na słodko z rodzynkami.

* wersja oryginalna:
2 duże ząbki czosnku rozetrzeć z pół łyżeczki soli. Roztarty czosnek dorzucić do ciasta między oliwą a drożdżami.

piątek, 01 stycznia 2010, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/01/01 13:12:44
Za pieczenie chleba jeszcze nie odważyłam się zabrać, ale pewnie niedługo też wypróbujemy ten przepis. Choć faktem - już sama lektura tej książki jest smakowita:)
Z noworocznym i łyżwiarskim;) pozdrowieniem
Agnieszka z Rozalką i Zosią
-
2010/01/01 14:14:07
Oj, to prawda, ja bardzo lubię ją czytać, już sama nie wiem, ile razy ją czytałam! Chyba niedługo się rozpadnie :) A do upieczenia chlebka zachęcam - okazało się, że nie taki diabeł straszny - a jaki smaczny :)
Spis moli