czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Galerianki

Mocny obraz, taki bez żadnego owijania w bawełnę, bawienia się w niedopowiedzenia. Może nie jest bardzo porywający, ale myślę, że ważny.

Fabuła dość prosta - do dużego miasta przeprowadza się nowa dziewczyna (ostatnia klasa gimnazjum - jakieś 15, 16 lat). W klasie najbardziej imponują jej koleżanki wyzywająco umalowane, zbuntowane i ... krążące po galeriach handlowych w poszukiwaniu "szczęścia". Smutne to bardzo, bo wszystkie główne bohaterki nie mają szczęśliwych domów, rodzina każdej jest w jakimś stopniu naznaczona patologią. Nawet rodzina Ali, a właściwie jej matka, wpisuje się w ten wzorzec.

Mamy tu też pierwszą młodzieńczą miłość, w Ali zakochuje się Michał, kolega z klasy ( w tej roli Franek Przybylski, w którym bardzo trudno teraz rozpoznać chłopca, który grał syna Marty Mostowiak w "M jak miłość" dawno temu). Niestety, chociaż Al tak do końca go nie odrzuca, to jednak uczucie to doprowadzi do tragedii.

Film mnie nie zszokował tak bardzo. Tak naprawdę zjawisko "galerianek" jest stare jak świat. I dwadzieścia lat temu dziewczyny z liceum tak się zachowywały, tylko, ponieważ nie było galerii handlowych, "łaziły w miasto". Nie szukałabym więc przyczyn w rosnącym konsumpcjonizmie. Raczej tak samo, jak i przed laty, nie zaznając miłości i zrozumienia w domu rodzinnym, szukają tego poza domem, często również chcąc "ukarać" rodziców lub po prostu zwrócić na siebie ich uwagę w ten rozpaczliwy sposób.

Mógłby ten film ( szkoda, że to się nie uda) przyczynić się do ogólnej dyskusji na temat edukacji seksualnej w szkołach. Dwa największe dramaty życiowe w tym filmie, nie zdarzyłyby się, gdyby dziewczyny miały większe pojęcie o "tych sprawach". Z naturą się walczyć nie da, hormony robią swoje, a chyba byłoby lepiej i zdrowiej przede wszystkim, działać z głową. Ile takich tragedii dzieje się w rzeczywistości - strach pomyśleć!

I jeszcze o jednym chciałabym wspomnieć i podkreślić, jak ważna jest rola rodziców - o samobójstwach młodzieży. To jest coś, czego nie mogę przeboleć za każdym razem, gdy słyszę o takim przypadku. Dlaczego nikt ( w domyśle rodzice, nauczyciele) tym dzieciom nie powiedział, że to, co im się wydaje najgorszą w danym momencie rzeczą, na przestrzeni lat będzie tylko wspomnieniem, że nie warto z powodu zawiedzionej miłości, problemów w szkole odbierać sobie życia. Jakże wielką presję bardzo często kładą rodzice i nauczyciele na dzieci zamiast im pomóc. Przecież czasem wystarczyłaby zwykła rozmowa.

Uff, jakoś tak mi się "wylało", ale to naprawdę smutny film. Szkoda, że to się dzieje nie tylko tam. Obejrzyjcie!

czwartek, 25 lutego 2010, maniaczytania
Tagi: film

Polecane wpisy

  • Karmel (Sukkar banat)

    Fajny film wczoraj widziałam... Chociaż nie, to nie było wczoraj, tylko w czwartek, w czwartkowym cyklu filmowym na TVP2 - "Kocham Kino". Od jakiegoś

  • Dziewczyna z tatuażem (The Girl with the Dragon Tattoo)

    Kto czytał moją recenzję "Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet", ten wie, że książka spodobała mi się średnio. Ekranizacji szwedzkiej nawet nie miałam

  • Listy do M.

    Ze specjalną dedykacją dla trójki moich znajomych 'filmomaniaków' z forumowych "Ojejków" :) Jeżeli ten plakat kojarzy Wam się z innym filmem, również

  • Przy Dniu Szakala

    Wiem, że na świecie codziennie obchodzone są jakieś niezmiernie interesujące święta, ale żeby dziś był Międzynarodowy Dzień Szakala to nie (za to dziś jest Dzie

  • Jupiter

    Moja opinia: Coś nowego na moim blogu I o filmie. Były Fantasy, Paranormal, Romans, Musical i Przygodowe. Czas jednak na Sci- Fi. Na Jupiterze byłam w

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/02/25 20:58:18
Filmu pewnie nie obejrzę, ale mam nadzieję, że obejrzy go jak najwięcej nastolatek w Polsce. To straszne, że w XXI wieku nie mamy w Pl rozdziału państwa od kościoła, i KK wpływa na edukację. Niestety UK też ma wiele na sumieniu (mnóstwo nastolatek w ciąży, ale powody są b. różne, i rzadko jest to czysta niewiedza) ale przynajmniej b. dużo się o tym mówi, i antykoncepcja jest za darmo, na koszt państwa. Teraz nawet w TV i kinie lecą spoty propagandowe, oczywiście jest mowa o skutecznej antykoncepcji, a nie kalendarzyku...
-
2010/02/25 21:50:44
Ja też raczej filmu nie obejrzę, bo nie lubię tego typu produkcji. Jednak jest to faktycznie problem dzisiejszej młodzieży i dobrze, że ktoś go wreszcie poruszył
-
2010/02/25 22:43:50
Annomario - to dobrze, że coś się wreszcie zmienia i rusza, może powoli, drobnymi kroczkami zmieni się sposób myślenia i podejście dorosłych, także i u nas.

Kolmanko - pewnie, że dobrze, tylko, że takich filmów powinno być więcej. Czekam teraz na film R. Glińskiego - "Świnki", tematyka podobna, tylko dotyczy młodych chłopców.
-
2010/02/27 13:12:03
Chłopców? O, nie wiedziałam, że wśród chłopaków też istnieje taki problem
-
2010/03/01 19:34:13
No, niestety - złe wzorce w domu, bieda, pragnienie posiadania rzeczy, które mają rówieśnicy z bogatszych domów to najczęstsze "motywatory" :(
Spis moli