czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Podróż Bena - Doris Lessing


Dalsza część "Piątego dziecka".

Tym razem poznajemy "prawie dorosłe" życie Bena. Bena, który porzucił rodzinę i odszedł z domu ( a właściwie, to został przez nią odrzucony).

Dorosły, osiemnastoletni Ben, wyglądający na trzydziestopięcioletniego mężczyznę, próbuje jakoś ułożyć sobie życie. Najmuje się do różnych prac, niestety najczęściej kończy się to oszukaniem go.

Ben czasem trafia na swej drodze na dobrych ludzi - starszą panią Ellen, która troskliwie się nim opiekuje, niestety jest chora i umiera. W międzyczasie jest też młoda prostytutka Rita, która nie wiadomo dlaczego zaprzyjaźnia się z Benem. Jest też Richard, opiekujący się nim krótko w Nicei, jest wreszcie Teresa w Brazylii.

Ale niestety, na swej drodze Ben spotyka również ludzi złych, chcących go wykorzystać do swoich celów - Johnstona, alfonsa Rity, który "przy pomocy" Bena przemyca narkotyki do Nicei, potem Alexa, lekkomyślnego, niespełnionego reżysera filmowego, który ma wizję filmu o ludziach takich jak Ben i dlatego zabiera go ze sobą do Brazylii. Wreszcie profesora Gaumlacha i jego pracowników, którzy sądzą, że natrafili na zaginione ogniwo cywilizacji i chcą Bena poddać różnym badaniom.

A co z Benem? Ben jest w tym wszystkim strasznie zagubiony, nie potrafi do końca odróżnić, kto jest dobry, a kto zły. Cały czas poszukuje kogoś, kto byłby do niego podobny, kto chciałby się nim zaopiekować, spędzić z nim życie.

To, co najsmutniejsze w tej historii - w tej książce widać wyraźnie, że gdyby rodzice wykazali choćby odrobinę dobrej woli i chęci zrozumienia Bena, były sposoby na dotarcie do niego i sprawienie, żeby zachowywał się dobrze. Tamta część uczyniła z Bena potwora, co od początku mi się nie podobało. Straszne to, że matka nie potrafiła a właściwie nie chciała, zrozumieć swojego dziecka.

Ta część była dla mnie słabsza, zwłaszcza literacko. Dużo akcji (książka prawie przygodowa), ale właściwie po co? Do tego, to, czego strasznie nie lubię w książkach - dopowiadanie dalszego ciągu tego, co się stanie z niektórymi bohaterami. Dla mnie książka dzieje się w danym momencie, nie lubię takiego dosłownego dialogu z czytelnikiem, zwrotów typu: "ta część naszej opowieści kończy się dobrze" itp.

Myślę sobie jednak, że jeszcze nie raz spotkam się z tą autorką.
niedziela, 14 marca 2010, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Spis moli