czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Złociste biszkopciki Ani Shirley
W ferworze zakupów "majówkowych" zapomniałam jakoś o czymś do pochrupania. No i dziś zaczęłam szukać przepisu na ciasteczka - miał być z niezbyt wyszukanych składników (bo brak ich w domu), prosty i szybki. Niezawodna kolejny raz okazała się książeczka "Całuski Pani Darling" Małgorzaty Musierowicz.

Ania Shirley to moja ukochana bohaterka z dzieciństwa. Ileż to razy marzyłam o mieszkaniu na Zielonym Wzgórzu, a Gilbert Blythe do dziś chyba pozostaje moim ideałem mężczyzny. Wszystkie części cyklu o Ani zaczytane przeze mnie zostały do rozsypania prawie :)

Ci, co czytali, pamiętają pewnie, że początki Ani w kuchni nie były łatwe, chociaż zaczynała pod okiem tak wspaniałej gospodyni jak Maryla. Zwłaszcza jeden tort jej się udał - walerianowy ;)

Te biszkopciki jednak są tak łatwe do zrobienia, że udadzą się chyba każdemu.

Trzy jajka trzeba wbić do miski z pół szklanki cukru. Zmiksować na gładką puszystą masę. Potem dodać cukier waniliowy i czubatą szklankę mąki. Wymieszać jeszcze raz porządnie.

Rozgrzać piekarnik do jakichś 170 stopni. Na blachę posmarowaną tłuszczem lub wyłożoną papierem do pieczenia łyżką nakładać masę, lekko spłaszczając. Piec ok. 7-10 minut do momentu aż się ciasteczka zrobią złote.

Łatwo, szybko i smacznie - polecam!
niedziela, 02 maja 2010, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/05/02 20:56:39
Tak, biszkopciki już wypróbowałyśmy. Są rzeczywiście prościutkie i przepyszne. W sam raz na świąteczne leniuchowanie:)
-
2010/05/02 23:15:19
Nigdy się z Anią nie polubiłyśmy, ale te jej biszkopciki chyba wypróbuję ;)
-
2010/05/03 09:28:22
Pikinini - ja muszę jeszcze popracować nad tym, żeby jakoś ładnie wyglądały :)))

Caitri - wypróbuj - łatwiejszych i szybszych ciasteczek chyba jeszcze nie widziałam :)
A dlaczego nie polubiłaś się z Anią???
-
2010/05/03 15:37:36
Na pewno wypróbuję, może jeszcze dziś ;)

Ania niesamowicie mnie denerwowała, po prostu nie byłam w stanie czytać tych książek. Mam wszystkie na półce, ale przeczytałam tylko dwie.
-
2010/05/04 19:18:59
O rety - to pewnie nie przeczytałaś dwóch moich ukochanych - "Ania na uniwersytecie" i "Rilla ze Złotego Brzegu" ? Jeśli tak, to chociaż "Rillę" przeczytaj - do dziś jak ją czytam, to w pewnych momentach łzy mi same ciekną po policzkach ;)
-
2010/05/06 09:04:36
Uwielbiam cały cykl o Ani i twórczość Montgomery w ogóle. Z książką kulinarną Musierowicz też się zetknęłam, dawno temu pożyczyłam i nawet wynotowałam trochę przepisów, tyle że ja ciasteczka raczej rzadko robię (no, dobrze, poza pierniczkami świątecznymi to nawet nigdy), ale te biszkopciki mnie skusiły. Zrobiłam, zajęło mi to razem pół godziny, wyszły pyszne - dzięki za przepis :)
-
2010/05/06 18:53:02
Lilybeth - z Montgomery to mam tak samo, zresztą mam prawie wszystkie jej książki.
Bardzo się cieszę, że skusiłaś się na biszkopciki i że smakowały :)
-
2010/05/06 19:57:45
mniam, biszkopciki muszę zrobić. Anię uwielbiam, przeczytałam całą w zimie, podczas mojej miesięcznej choroby, kiedy miałam 12 lat. Wydanie z biblioteki dostałam takie w płóciennej oprawie, kazdy tom miał chyba inny kolor, zielone, zółte, kremowe. W domu mam dwa tak wydane, reszta współcześnie, wolę jednak tamte.
-
2010/05/07 17:39:52
Kasiu - zrób, zrób, wróć potem, żeby dać znać, czy smakowały :)
Co do Ani, to ja też pamiętam, że wypożyczyłam z biblioteki "Anię na uniwersytecie" w takiej pięknej płóciennej oprawie i z pięknymi rysunkami - ale było by super mieć całą taką kolekcję :)
Spis moli