czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Rebecca - Daphne du Maurier


Tytuł po angielsku nie jest pomyłką. Książkę przeczytałam w tym języku właśnie. Rok temu miałam noworoczne postanowienie, żeby więcej czytać po angielsku i ... niestety nic z tego nie wyszło :( Mam nadzieję, że pierwsza książka przeczytana w tym roku właśnie w tym języku będzie dobrą wróżbą (już nie postanowieniem) na 2011!

"Rebeka" to klasyka, powieść wydana w 1938r., która weszła do kanonu literatury światowej. Zainspirowała między innymi Alfreda Hitchcocka, który za film nakręcony na jej podstawie otrzymał w 1940r. Oscara dla najlepszego filmu roku. A całkiem niedawno (w 2008r.) nakręcono wersję telewizyjną, którą miałam przyjemność oglądać, z Alessio Boni w roli Maxa de Winter.

Książka to mistrzostwo świata w kreowaniu klimatu zagrożenia, suspensu i mrocznej, gęstej atmosfery. Młoda dziewczyna (której imienia nie poznajemy), której przypisana była rola damy do towarzystwa dla pewnej starszej kobiety, przez przypadek poznaje w Monte Carlo Maxa de Winter, bogatego starszego od niej mężczyznę "z przeszłością". Max zakochuje się w niej, biorą ślub i wyjeżdżają do domu Maxa - bajecznej posiadłości Manderley położonej nad brzegiem morza.

Niestety, nie jest to do końca szczęśliwe miejsce dla nowej pani de Winter. Nowej, bo wszędzie w posiadłości unosi się duch poprzedniej, zmarłej w tajemniczych okolicznościach Rebeki de Winter. Dodatkowo atmosferę "nieprzyjazności" potęguje fakt, że nad wszystkim w posiadłości czuwa Mrs. Danvers, która z Rebeką była związana od jej dzieciństwa. Pełna uwielbienia dla swojej dawnej pani, zrobi wszystko, żeby dać odczuć nowej żonie, że nie jest tu mile widziana i że we wszystkim jest gorsza od swej poprzedniczki.

Jak zakończy się ta historia? Kim tak naprawdę była Rebeka - czy rzeczywiście chodzącym ideałem? I czy prawda o jej śmierci wyjdzie na jaw?

Jeśli ktoś jeszcze jej nie czytał, to polecam gorąco. Sama fabuła nie jest taka ważna, o wiele ważniejsze są odczucia tej przygniatającej atmosfery, tego wiecznego szumu morza, tego zamknięcia. Mimo że książka trąci już trochę "myszką" i staroświeckością i pomimo pewnego dylematu moralnego, który może potem czytelnika nękać, czyta się ją bardzo przyjemnie.

Książkę zaliczam jako pierwszą w moim wyzwaniu - Klasyka literatury popularnej.
niedziela, 09 stycznia 2011, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/01/09 13:40:22
Uwielbiam ją, jedna z ulubionych moich książek:)
pozdrawiam
-
2011/01/09 14:01:20
Bardzo mi się podobała. Ten niesamowity klimat... Zresztą ta jej "staroświeckość" też mi przypadła do gustu. :)
Pozdrawiam!
-
2011/01/09 15:34:01
Jak na razie moja ulubiona książka na półce, już pierwszy rozdział po prostu genialny.
-
2011/01/09 17:24:34
Montgomerry - u mnie też dołączyła do grona ulubionych :)
-
2011/01/09 17:38:23
Również dołączam do wielbicieli :) Czytałam wszystkie książki tej autorki i muszę powiedzieć, że potrafi w nich wykreować niezwykły klimat. Lubię powieści takie "tradycyjne". Nawet jeśli wg niektórych "trącą myszką", to uznaję to za dodatkowy atut :)
-
2011/01/09 17:53:56
Ciekawe, czy teraz mi się uda? Straszne mam dziś problemy z dodawaniem komentarzy - zostają zatrzymane przez antyspam !?

Tygrysku - muszę tak napisać, bo okazało się, że pierwsze litery Twojego nicka są zastrzeżone! (dlatego nie wchodziły mi komentarze) - ja bardzo lubię od czasu do czasu takie staroświeckie powieści przeczytać :)

Bookworm - witaj u mnie :) Widziałam, że czytałaś inną jej książkę - "Moja kuzynka Rachela" - czy jest równie ciekawa?

J.szern - to w takim razie bardzo liczę na Twoją aktywną działalność na blogu wyzwania klasycznego :)))
-
2011/01/09 21:52:19
"Rebekę" mam w planach już od jakiegoś czasu i będę musiała się w końcu za nią zabrać :). Trzymam kciuki za to, aby udało Ci się przeczytać jak najwięcej książek napisanych w języku angielskim.
-
2011/01/09 22:19:29
Chętnie dołączę i do tego wyzwania, bo literatura popularna jest jedną z moich fascynacji :) Sprawdzę tylko, jakie lektury mam w domu, ewentualnie zaproponuję coś od siebie :)
-
2011/01/09 22:22:57
Dotarłam do listy lektur wyzwaniowych i oooo - to była moja reakcja. Sporo tego mam w domu - część już czytałam, części jeszcze nie - ale do tych przeczytanych również chętnie wrócę, bo są tam rzeczy, które bardzo lubię :) Możesz zatem na mnie liczyć :)
-
2011/01/10 00:07:00
Himiliko - zachęcam :) I dziękuję za kciuki - przydadzą się bardzo!

J.szern - to bardzo, bardzo się cieszę, że chcesz dołączyć i że Ci się lista podoba :) Czy kluczyk wysłać na maila gazetowego?
-
2011/01/10 00:13:38
Tak, tak, poproszę :)
-
2011/01/10 12:21:56
Nie wiem, czy widziałaś mój wpis o Kornwalii? Bo jak Daphne, to Kornwalia:-) Będąc tam, naprawdę łatwo sobie wyobrazić, skąd ta atmosfera w jej książkach.
-
2011/01/10 19:44:20
J.szern - kluczyk pofrunął :) Czekam na Twoje wpisy :)
-
2011/01/10 20:02:17
Annomario - oczywiście, że czytałam :) jak wszystkie Twoje posty, których, jak wiesz, czasami nie mogę się doczekać :) Kornwalia jest piękna, chciałabym tam kiedyś pojechać i zobaczyć te plaże i zatoczki. A właśnie mi się przypomniało, że "Szkatułka z motylem" (recenzja przeszła bez echa, jak widzę :) )też prawie w całości toczy się w Kornwalii. Największe wrażenie robią na mnie te legendy o przemytnikach :)
-
2011/01/11 21:28:13
Dziękuję :) Dodam pierwszy wpis w weekend (wcześniej nie dam rady - to jest wyjątkowo pracowity i wyczerpujący tydzień...) :)
Pozdrawiam :)
-
2011/01/12 23:27:02
J.szern - w takim razie czekam cierpliwie :) Pozdrawiam!
Spis moli