czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Szepty - Irena Matuszkiewicz


To moje pierwsze spotkanie z tą autorką, ale na pewno nie będzie ostatnim!

Relacje rodzinne to coś, co przybiera najróżniejsze formy. Od pełnego porozumienia, wzajemnego szacunku i miłości do świadomego sprawiania bliskiej osobie bólu, przykrości, złośliwości. Tego nie da się przewidzieć, trudno nad tym zapanować.

O takich relacjach opowiada ta książka właśnie. Oto Felicja Lipecka - całkiem dziarska prawie osiemdziesięciolatka po chorobie zaczyna mieszkać w domu swojej córki i jej męża. Ponieważ córka Daniela nie dopuszcza matki ( z troski o jej zdrowie? ze złośliwości?) do żadnych prac domowych, Fela zapisuje się na zajęcia uniwersytetu trzeciego wieku, gdzie poznaje kilka kobiet z kręgu tak zwanych "alebabek".
Alebabki spotykają się często i regularnie na kolacjach i grze w brydża lub kości ( uwielbiam grać w kości! szkoda, że to teraz tak mało popularne jest) przy okazji pomagając sobie nawzajem w różnych życiowych problemach.

Przez pierwszą część książki obserwujemy świat głównie z punktu widzenia Feli (zwanej także Funią), czując jednak od początku, że być może nie wszystko było/ jest dokładnie tak, jak ona to przedstawia. Kluczowe zresztą dla "Szeptów" jest zdanie o tym, jak różnie jedno wydarzenie mogą wspominać dwie osoby.

Bardzo dobra to książka. Naprawdę. Pokazuje wiele ważnych rzeczy, niby oczywistych, ale czy na pewno? To, jak wielkie znaczenie ma odpowiednie traktowanie dzieci przez dorosłych, jakich błędów wychowawczych nie powinno się popełniać. Ale również jak ważne jest odpowiednie traktowanie rodziców, kiedy stają się częściowo lub całkowicie zależni od dzieci.

Relacje matki i córki są najistotniejsze w "Szeptach". Dlaczego właściwie najbliższe sobie osoby tak się ranią, jak bardzo niewyjaśnione nigdy żale wpływają na dalsze życie? Czy można wyprzeć ze świadomości nieprzyjemne dla obrazu własnej osoby wydarzenia? Przeczytajcie.

Pięknie poruszony jest tu ogólnie temat starości. Świetnie, że starość ukazana jest po prostu jako kolejny etap życia, etap, który również może mieć swoje uroki, nie tylko wady. Chciałabym bardzo w wieku "alebabek" mieć ich werwę i apetyt na życie!


Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Prószyński i S-ka - dziękuję!, inaczej pewnie bym ją ominęła ze szkodą dla siebie.

sobota, 26 lutego 2011, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: ksiazkowiec, 217.97.249.*
2011/02/26 10:10:11
Witam. Zachęcona podobnym doborem lektur pragnę poinformować, że pozwoliłam sobie dodać adres do moich ulubionych blogów. Dopiero raczkuję w blogowym świecie, ale wczoraj skończyłam "Szepty" i recenzja powinna pojawić się i wkrótce u mnie. Miło znaleźć podobnie czujących. Pozdrawiam. :)
(dom-z-papieru.blogspot.com)
-
Gość: guciamal, *.rev.pro-internet.pl
2011/02/26 11:54:01
Też bym chciała zachować taką radość życia jak Alebabki. Nie czytałam, ale kto wie. Myślę, że powinnam się trochę oderać od klasyki i zabrać za współczesne pozycje.
Pozdrawiam
-
2011/02/26 17:52:36
Ksiazkowiec - bardzo mi miło :) Witam Cię u mnie i zapewniam, że ja również będę śledzić Twój blog - życzę powodzenia! Pozdrawiam :)

Gosiu - zachęcam, sama jestem zaskoczona tymi nowymi polskimi powieściami! Są po prostu świetne :)
-
2011/03/03 15:57:29
Na pewno po nią sięgnę, bo lubię tematykę relacji rodzinnych, szczególnie tych niełatwych :).
-
2011/03/03 18:30:20
Mayu - witaj :) Polecam, zwłaszcza, że naprawdę dobrze się ją czyta.
Spis moli