czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Dolina Nicości - Bronisław Wildstein


Tak się jakoś przypadkiem złożyło, że to kolejna książka napisana przez dziennikarza wśród ostatnio przeze mnie przeczytanych. Tym razem jednak jest to powieść, czyli teoretycznie coś fikcyjnego.

Dlaczego teoretycznie? Bo sporo wydarzeń opisanych w książce wydarzyło się naprawdę, sporo pewnie mogło się zdarzyć.

Akcja powieści toczy się w ciągu kilku miesięcy w jednym roku nowego już stulecia, okresie po transformacji Polski, kiedy wydawało się, że komuna teoretycznie już dawno minęła. Dlaczego teoretycznie?

Główny bohater Adam Wilczycki, redaktor naczelny jednego z ważniejszych dzienników "puszcza" do druku artykuł młodego dziennikarza. Artykuł rozpętuje prawdziwą medialną burzę, oburzenie "autorytetów" i doprowadza do wykluczenia Wilczyckiego z mediów, z pracy i grona znajomych. Czy słusznie? Kto miał rację? To oceńcie sami, zwłaszcza, że jest to powieść z kluczem, co oznacza, że większość bohaterów, jak i wydarzeń, ma swoje odpowiedniki w świecie rzeczywistym.

Ale w powieści jest też drugi ważny wątek - to wątek zdrady i próby jej usprawiedliwienia. Inny dziennikarz, Jan Return, donosił SB na swoich przyjaciół, teraz po latach jest uznawany, doceniany, dręczą go jednak trochę wyrzuty sumienia. Próbuje znaleźć dla siebie wytłumaczenie, całą swoją energię skupia na wydaniu apokryfu zwanego "Ewangelią Judasza". O czym traktuje ten apokryf i jaki związek ma to ze sprawą Returna?  Tego też nie zdradzę.

Bez względu na to, jakie ktoś ma poglądy polityczne, myślę, że warto "Dolinę Nicości" przeczytać. Chociażby ze względu na to, że jest to całkiem nieźle napisana powieść - mięsista, soczysta, hmm - męska? Akcja toczy się w miarę szybko i sprawnie, więc dość dobrze się to czyta. I w niej pojawiają się wulgaryzmy, ale tu jakoś pasują, do tego świata bagna, brudu i obłudy.

Polecam!

sobota, 09 kwietnia 2011, maniaczytania
Tagi: wildstein

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/04/09 18:08:16
Dziękuje za wizytę u mnie :-)) Wildsteina przeczytałam z przyjemnością, w sensie, że jest to dobra literatura, bez względu na poglądy, jakie wyznajemy. Samego Wildsteina nie toleruję, choc żywię do niego zwyczajnie ludzkie uczucia i szacunek. Ma prawo być, jaki jest. "Kraina Nicości" uzupełniona dokumentem "Trzech kumpli" każe przymknąć oko na radykalne, czasem kontrowersyjne (dla mnie) poglądy autora.
Z "Włóczykijki" się wycofałam, lubię chodzić swoimi drogami :-)) Pozdrawiam
52tygodnie.blogspot.com/
-
2011/04/10 14:17:30
Brzmi ciekawie. To kolejna książka o historii, o której wypadałoby się dowiedzieć więcej. Jeśli na nią trafię, chętnie się skuszę. :)
-
2011/04/10 21:16:40
Monotemo - dokładnie, "Trzech kumpli" i ta dopełniają się w pewnym sensie. I tak, jak Tobie podobała mi się, bo dobrze się ją czyta. Pozdrawiam :)

Linko - koniecznie!
-
2011/04/11 09:56:13
Pewnie miałabym lekturę "Doliny Nicości" już za sobą (jakoś tak wpisywała się w czas kiedy powstała, po aferze Rywina), gdyby nie fakt, że jakoś tak słabo mi sie czytało frgmenty tej książki publikowanej w swoim czasie w Rzeczpospolitej.
Ale ponieważ piszesz, że Wildstein jednak radzi sobie z dłuższymi formami, to może dam szansę "Mistrzowi" (akurat te książkę mam na półce, a Doliny nie)
Pozdrawiam.
-
2011/04/11 20:29:09
Izabello - to czekam w takim razie na recenzję "Mistrza" i Twoje wrażenia - może skuszę się na kolejną powieść B. Wildsteina?
Spis moli