czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Kobieta bez twarzy - Anna Fryczkowska


Do książki Anny Fryczkowskiej podeszłam z wielkim zaciekawieniem. Nie czytałam żadnej jej wcześniejszej powieści, więc nie miałam żadnego wyobrażenia o tym, jak pisze.

I już sam prolog wciągnął mnie. Od razu "ustawił" akcję, wprowadził duszny, mroczny, niepokojący, "brudny" klimat, taki trochę "Dom zły". A dalej? Dalej było jeszcze lepiej.

Hanna Cudny, około czterdziestki, nagle zostaje wdową. Próbując jakoś poradzić sobie z sytuacją, postanawia zmienić na jakiś czas miejsce zamieszkania i wraz z dwójką dzieci Maksem i Miśką przeprowadza się na wieś, do której niegdyś jeździła na wakacje. Zamierza uczyć angielskiego w szkole, napawać się spokojem i naturą, nawiązać/ odnowić znajomości z miejscowymi. Wszystko po to, by odzyskać równowagę i stracić poczucie winy.

Niestety, już w pierwszych tygodniach pobytu, Misia przypadkiem znajduje w pobliskim stawie zwłoki kobiety bez twarzy. Od tego momentu różne dziwne wydarzenia zaczynają się piętrzyć, a Hania zostaje wciągnięta w główny ich wir. Tajemnicze śmierci wiążą się z zaginięciem prezesa pobliskiego zakładu garbarskiego i jego żony, gdzieś po drodze wychodzą na jaw kolejne sprawy powiązane z zakładem - w fundacji utworzonej przez garbarnię dochodzi do molestowania ukraińskich dzieci przyjeżdżających na obozy, co z kolei zostaje zarejestrowane na filmach, które są niezłym źródłem dochodu. Dla kogo? Czy Hance uda się wyjaśnić, kto jest zabójcą? Podejrzanych jest wielu.

Odpowiedzi na te pytania nie zdradzę, choć dla mnie samej wątek kryminalny był najsłabszym ogniwem. Mordercy domyśliłam się po pierwszej o nim wzmiance, co jednak nie przeszkodziło mi wcale dalej cieszyć się lekturą.

To bowiem, co najlepsze w tej książce, to dwie rzeczy. Po pierwsze znakomity zmysł obserwacyjny autorki. Dzięki niemu mamy tak wyrazisty obraz wsi i jej mieszkańców. Obraz, podkreślić trzeba, który mało ma wspólnego ze słowami "sielski i anielski". Obraz, który jest bliski mojemu, moim wspomnieniom z wakacji spędzanych na letnisku nad jeziorem, moim obserwacjom. Wieś w tej książce to miejsce, gdzie wszyscy się znają, gdzie wbrew pozorom osobie z zewnątrz bardzo rzadko udaje się nawiązać szczere relacje z ludźmi, gdzie panuje odwieczna "zmowa milczenia" wiążąca ludzi w różnych sytuacjach, przekonanie, że nie można wynosić spraw na forum publiczne. Wieś, gdzie za miłymi uśmiechami, kryją się przymrużone oczy obserwujące i taksujące nas dokładnie. Wiem, że to się stopniowo zmienia, ale jednak tak jest nadal.

A druga rzecz? Świetny język i konstruowanie akcji. Pomysł prowadzenia narracji przez dwie osoby na przemian - Hanię i Miśkę znakomity! Widać, jak dobrze jest autorce znany świat dziecięcy - dzieci często są bardziej dojrzałe niż rodzicom się wydaje. Bardzo dobry jest też nastrój powieści - czyta się ją z wielkim napięciem, chwilami z poczuciem grozy i przestrachem (tego ostatniego dodają zwłaszcza fragmenty o znaleziskach piwnicznych).

Jeszcze słówko o bohaterach - mamy tu całą galerię postaci - od zamożnego właściciela garbarni poprzez nauczycieli szkoły (wuefista, dyrektorka, zakonnica), miejscową bibliotekarkę, policjanta, ukraińskie robotnice, młodzież zainteresowaną satanizmem po wioskowego, nazwijmy go - "niedostosowanego do życia". Wszyscy przedstawieni są bardzo wiarygodnie i "namacalnie", ma się wrażenie obcowania z ludźmi, których możemy w każdej chwili spotkać.

Na koniec napiszę tylko, że ja lubię, jak zło zostaje przykładnie ukarane. Tu jest to trochę przewrotne, zresztą motywy przestępstw jak dla mnie trochę mało wiarygodne, ale nie wpływa to absolutnie na walory literackie tej powieści. Jestem bardzo ciekawa kolejnego kryminału A. Fryczkowskiej (a wiem, że już chyba jest na ukończeniu), a i z chęcią rozejrzę się za poprzednimi jej pozycjami, bo bardzo przypadł mi do gustu jej styl pisania i jej podejście do rzeczywistości.

Polecam gorąco - seria "Asy kryminału" robi się coraz bardziej interesująca!

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Prószyński i S-ka.



sobota, 30 lipca 2011, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/07/30 22:01:59
To dziś już druga pozytywna opinia o tej książce. Mam ją w planach i liczę, że w niedalekiej przyszłości uda mi się ją przeczytać:)
-
2011/07/31 11:39:47
Ta książka jest u mnie w bibliotece, więc coraz bardziej się na nią cieszę :)) Kocham dobre kryminały.
-
2011/07/31 19:40:15
Kasandro85 - zachęcam bardzo :) Mam nadzieję, że tak, jak ja, nie zawiedziesz się!

Avo_lusion - witam serdecznie :) Jeśli masz ją na "wyciągnięcie ręki", będę czekać na Twoje wrażenia z jej lektury.
Spis moli