czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Blog Day 2011 i One Lovely Blog Award
Dziś jest Blog Day ( w ubiegłym roku przegapiłam),

 a jakiś czas temu (w lipcu) zostałam nagrodzona przez dwie miłe blogowiczki Guciamal i Agnieszkę - Krainęczytania

za co im pięknie dziękuję!

Postanowiłam połączyć i pomieszać nieco zasady i stąd pojawi się tu 7 moich tajemnic zgodnie z OLBA) oraz wymienionych będzie kilka blogów, które lubię czytać (ale będzie ich ciut więcej niż zwyczajowe "BlogDayowe" pięć) i których autorki/autorzy niekoniecznie muszą bawić się w łańcuszek dalej :)

Moje tajemnice:
- w szkole miałam zazwyczaj bardzo dobre stopnie, ale prawie wcale się nie uczyłam w domu, wystarczało mi to, co było powiedziane na lekcji, co mi ktoś powiedział przed lekcją i pomagała dobra pamięć.
- nie mam zapędów do sportu. Nigdy nie miałam, wf to była najbardziej nielubiana przeze mnie lekcja. Słabe miałam bardzo wyniki w biegach, skoku w dal itp. Jedyne sporty, które lubię to pływanie (ale w mojej szkole nie było niestety lekcji na basenie, wtedy miałabym szansę, oj miała) oraz odkryta w sumie niedawno jazda na łyżwach.
- odkąd pamiętam lubię języki obce. "Azbuka" to była jedna z pierwszych książek, które przeczytałam w wieku ok. 5-6 lat. Żeby nie było - o każdą literkę pytałam mamę i w zasadzie w tym samym czasie nauczyłam się liter naszych i cyrylicy. Potem w szkołach uczyłam się jeszcze angielskiego, rosyjskiego, niemieckiego i francuskiego. Najlepiej znam angielski, dogadam się po rosyjsku dość swobodnie, po rosyjsku i francusku mogę czytać i oglądać tv, najgorzej z niemieckim - chyba go wyparłam ;) Teraz chodzi za mną nauka jakiegoś następnego - który polecacie?
- mam wielką słabość do Bożego Narodzenia (chociaż to chyba nie tajemnica). Uwielbiam wprost te święta, do dziś są dla mnie magiczne, kocham nawet te wszystkie lampki, ozdóbki, łańcuszki. Uwielbiam książki i filmy, których akcja toczy się w tym czasie, bardzo lubię słuchać muzyki - kolęd i piosenek "christmasowych". (Co mnie zmusza, by przypomnieć Wam, że już pod koniec listopada zaproszę Was do kolejnej edycji wyzwania Znalezione pod choinką :) )
- nie za bardzo lubię i umiem gotować, za to kocham ryzyko w kuchni i często próbuję nowe przepisy. A, i bardzo lubię piec ciasta - to dla mnie ostatnia prawdziwa magia w życiu - tu coś wsypiemy, tu coś dolejemy, wychodzi z tego zazwyczaj jakaś nieapetyczna "breja", za to potem czary-mary w piekarniku i mamy coś baaardzo pysznego :)
- nie cierpię czosnku, nie jadam, nie używam
- a na koniec - moje "guilty pleasures" - masło orzechowe i mleko skondensowane ;)))

A teraz część druga - blogi, które Wam oglądam, czytam, bardzo lubię i Wam polecam:

- Backwards in high heels - mój absolutny number one! Jeśli nie znacie Annymarii, która nadaje z Anglii - to musicie to szybko nadrobić!!!

- Skarbnica duszy - blog wspaniałej osoby Kajki, która rozkręciła się tak w decoupage, że możecie u niej znaleźć wiele cudeniek :)

- Moje podróże - nowy "blogspotowy" blog Guciamal - zaglądajcie, zaglądajcie - mnóstwo ciekawych rzeczy!!!

- Prowincja w globalnej wiosce - bloga prowadzi Negresca i opisuje swoje wyjazdy, swoje lektury, swojego kota, a przede wszystkim swoje tematyczne kolacje :)

- Cukiernicze kreacje Charlotte - jak mam ochotę na słodycze, a wiem, że nie mogę sobie pofolgować, wtedy wchodzę na bloga Szarlotka i napawam się, napawam :)))

i na koniec dwa blogi "książkowe":

- Dwie pasje i tysiące marzeń

- Notatnik frustrata

Wszystkim blogerkom i blogerom życzę wielu ciekawych rzeczy do opisania, ochoty i czasu :)))
środa, 31 sierpnia 2011, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/08/31 18:43:36
nie byłam tak zdolna, jak Ty, ba, jak to przeczytałam, to widzę, że byłam tumanem...Ale czytając to pomyślałam o nowy języku dla Ciebie. Mam dwie propozycje. Taka na luzie, która raczej Ci się nie przyda, ale który to język na pewno zrobiłby wrażenie, to japoński. A bardziej przyda się pomysł numer dwa, czyli Hiszpański. ps. chociaż mnie osobiście o wiele bardziej podoba się portugalski;)
-
2011/08/31 18:55:20
Chiaro - cholera wiedziałam, że przegięłam ;) Muszę to jakoś poprawić, bo tak naprawdę to ja bym w kategoriach zdolności tego nie rozpatrywała, raczej hmm, łapania dziesięciu srok za ogony i dużej dozie sprytu ;) A z językiem - to skąd wiedziałaś??? Ja też wolę portugalski - uwielbiam to miękkie brzmienie :)))
-
2011/08/31 19:09:09
Bardzo dziękuję za miłe wyróżnienie :) Tobie również życzę samych ciekawych lektur w Dniu Blogerów !
-
2011/08/31 19:37:46
Ja również bardzo dziękuję za wyróżnienie. Czy dziś jest dzień blogera? Nie miałam pojęcia. Jeśli tak to życzy sobie wielu czytelników i dużo natchnienia (ostatnio wena mnie opuszcza). Znajomości języków- talentu do nauki języków - zazdroszczę. Jeśli czegoś w życiu ludziom zazdroszczę to właśnie talentów językowych oraz artystycznych (śpiewania, gry aktorskiej, malowania, ogólnie tworzenia). Co do sportu to ze mną zdecydowanie gorzej, jestem totalnym leniuchem, jeśli trzeba się ruszać, stosując od czasu do czasu różne diety; wolę nic nie jeść niż 15 minut pobiegać. A z drugiej strony jak jestem na wycieczce wychodzę z hotelu o 8 rano i wracam późnym wieczorem. Mam sentyment do Bożego Narodzenia, choć z wiekiem zmienia mi się optyka postrzegania. Ja również przed świętami napiszę na ten temat. Co do świątecznych opowieści uwielbiam Wieści Whortona. Gotować niestety umiem całkiem nieźle :( co idzie nie tylko w biodra. No i w przeciwieństwie do ciebie lubię czosnek, ale nie cierpię kminku :)
Miłego dnia
-
2011/08/31 20:07:32
Paideio - nie ma za co :) Dziękuję również!

Guciamal - jest, jest, bo podobno 3108 układa się w słowo blog ;) O, widzisz, to mogłybyśmy razem "sporty" uprawiać :))) Mam nadzieję, że do wyzwania w stosownym czasie dołączysz? Pamiętam, że planujesz "Opowieść wigilijną" czytać - będzie jak znalazł!
-
2011/08/31 20:39:24
Ojej, jestem zaszczycona, mile zaskoczona, uszczęśliwiona...Bardzo dziękuję!
Dzielę z Tobą zdolności językowe, słabość do całej Bożonarodzeniowej otoczki i kiczu, no i oczywiście uwielbienie dobrej literatury:-)
-
2011/08/31 20:56:43
Jestem pod wrażeniem, że zapamiętałaś mój zakup i planowane czytanie Opowieści wigilijnych w czasie świąt. :)
-
2011/08/31 21:38:39
Dzięki Madziu, Nawet nie wiedziałam, że dziś taki dzień. Miło mi, że o mnie pamiętasz. Tobie też życzę wszystkiego dobrego i miłego blogowania! :-)
-
2011/09/01 09:06:34
Też byłam tumanem w porównaniu z Tobą:). Cyrylicę nadal zaledwie sylabizuję. Chyba ją wyparłam:).
Też bym była za portugalskim (po co się uczyć bardziej praktycznego języka, skoro można mniej), choc mój osobisty faworyt to węgierski:).
-
2011/09/01 12:34:22
Annomario - obie jeszcze lubimy kuchnię (szeroko pojętą ;) ) i mamy synków w tym samym wieku :) Mamy duuużo wspólnego, dlatego tak lubię do Ciebie zaglądać!

Guciamal - pisałam przecież o dobrej pamięci ;))) Szkoda tylko, że nie zawsze działa tak, jakbym chciała. Może będziemy czytać Dickensa w tym roku razem - ja wygrałam w ubiegłym roku pięknie wydany egzemplarz, ale nie udało mi się, a myślę, że najlepiej ją czytać w okresie świątecznym.
-
2011/09/01 12:37:11
Kajkozelko - pamiętam, pamiętam :) Wszystkiego dobrego!

Iza - Ty mnie nie denerwuj ;))) Portugalski wygrywa w takim razie :) a węgierski - taak, nawet przy wielkiej woli porozumienia nie jestem w stanie się tam dogadać. Ale, jak to mówią - Polak Węgier dwa bratanki - i podczas wizyty w Budapeszcie okazało się, że w wielu restauracjach znają polski ;)))
-
2011/09/01 16:01:09
Bardzo dziękuję za życzenia ,wyróżnienie i miłe słowa. O kolejnej rocznicy pamiętałam, lecz popołudniowa wizyta u weta stała się wieczorną, co zupełnie mnie rozbiło :( Czytając wpis zdałam sobie sprawę, że chyba w życiu coś przegapiłam przez braki talentu i pospolite lenistwo. Teraz próbuję nadrobić zaległości i poznać takie dziedziny życia o których zainteresowanie nawet siebie nie podejrzewałam :) Co do Węgrów, to starsze pokolenie biegle włada niemieckim. A skoro praktyczne języki już znasz, to ja bym polecała fiński. Gramatyka koszmarna, ale jako początkujący uczeń powoli widzę u siebie efekty i niedługo będę mogła bez wstydu napisać list do tego od prezentów :) Chociaż ten japoński, też jest kuszący.....Nigdy tyle się nie namęczyłam przy tłumaczeniu przepisów , ale satysfakcja była ogromna :) Sąsiadka wykłada francuski i mówiła,że jej studenci mają obecnie dodatkowe parcie na chiński.....czyżby to był język przyszłości? Trudno doradzać....
-
2011/09/01 17:04:58
Szarlotku - mam nadzieję, że ze zwierzakiem wszystko w porządku :)
Co do talentów - ja też mam wrażenie, że coś przegapiłam, żeby nie napisać, że zmarnowałam ;) No i w zasadzie - kto mi tu o talentach pisze? Ja bym chciała choć 10% Twoich umiejętności kulinarnych!!! O językowych nie wspomnę - szczerze podziwiam za próby fińskiego i japońskiego - wow! A chiński? Kto wie, czy to rzeczywiście nie język przyszłości? :)
-
2011/09/02 21:53:24
Słabośc do bożego narodzenia taka jak u mnie :) Uwielbiam święta, absolutnie i całkowicie, dostaje fisia, jak zbliża się grudzień :) Pozdrawiam ciepło!
-
2011/09/03 06:22:02
I ja bardzo dziękuję za wyróżnienie:) tak mi się ciepło zrobiło na sercu.... wielkie, wielkie dzięki!
-
2011/09/03 10:29:15
Usmiecham-sie/Kuchareczko - witaj :) Cieszę się, że zaglądasz do mnie :) Grudzień już niedługo ;))) Mam nadzieję, że Twojego fisia będzie widać na Twoim blogu - już się cieszę :)))

Negresco - Twój blog jest jednym z moich najulubieńszych, zaglądam bardzo często i czasem się denerwuję, jak długo wpisu nie ma ;)))
-
2011/09/03 21:44:12
Ze szkołą miałam podobnie, ale ja się nie uczyłam, bo natychmiast po powrocie do domu zaczynałam czytać (o ile nie wychodziłam na podwórko) i tak mi schodziło do wieczora. Podobnie jak Ty uwielbiam Boże Narodzenie, ale o tym wiesz :-). Masło orzechowe pycha... ale czosnek jeszcze bardziej ;-), zwłaszcza jako przyprawa. Jeśli lubisz wyzwania to polecam irlandzki :-D
-
2011/09/04 12:39:10
Eireann - ja też właściwie cały czas czytałam (później w liceum już trochę inne rzeczy zajmowały mój wolny czas;) ) :) Taaak, irlandzki, to rzeczywiście wyzwanie, zwłaszcza, że oni wszystko wymawiają zupełnie inaczej niż to zapisują ;)))
Spis moli