czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Listy do M.


Ze specjalną dedykacją dla trójki moich znajomych 'filmomaniaków' z forumowych "Ojejków" :)

Jeżeli ten plakat kojarzy Wam się z innym filmem, również w klimacie "świątecznym", to jest to skojarzenie jak najbardziej słuszne. Chociaż z filmem "To właśnie miłość", poza plakatem, przeplatającymi i łączącymi się wątkami nie ma już wiele więcej wspólnego. Jest podobny w klimacie, ale taki "nasz", polski (chociaż reżyser Mitja Okorn to nie Polak), co tylko wyszło mu na dobre.

Cała akcja rozgrywa się właściwie w jeden dzień - Wigilię Bożego Narodzenia. Od rana główni bohaterowie stykają się z różnymi nieprzewidzianymi do końca sytuacjami. Młody wdowiec, samotnie wychowujący synka, dowiaduje się od swojej nieczułej szefowej, że wieczór wigilijny musi spędzić w pracy wbrew wcześniejszym ustaleniom. Policyjnemu psychologowi w czasie kolejnego wezwania przytrafia się mały "cud", który przewróci jego rodzinie wigilijną rutynę. Pewien mężczyzna zaproponuje transport małej dziewczynce, która wniesie w życie jego i jego żony wiele kolorów ( i to dosłownie). Właściciel wypożyczalni strojów świątecznych oraz agencji "mikołajowej" będzie musiał wreszcie stawić czoło matce, która od lat zaprasza go na wieczerzę wigilijną z jego drugą połówką. Piękna młoda kobieta oczekuje samotnie, choć w konsekwencji świadomego wyboru, przyjścia na świat swojego synka, inna z kolei marzy o wielkiej miłości, która trafi ją jak ... śnieżka prosto z nieba ;) , a przebrany święty Mikołaj będzie musiał zweryfikować swoje podejście do życia.

Niektóre historie brzmią nieprawdopodobnie? niemożliwie do spełnienia? To nic, ten film to po prostu bajka jest - i chociaż gdzieś tam w głębi mojej głowy coś stuka, to ja i tak bardzo chcę uwierzyć i wierzę przez chwilę w filmową piękną rzeczywistość.

Bo też i realizacyjnie jest naprawdę dobrze. Przepiękne zdjęcia Warszawy i okolic w zimowych krajobrazach autorstwa Mariana Prokopa, wysmakowana i bardzo drobiazgowa scenografia, świetnie dobrana muzyka. I oczywiście nie zabrakło również znakomitego aktorstwa. Mnie najbardziej przypadli do gustu dwaj panowie - Piotr Adamczyk i Maciej Stuhr, ale na pewno nie gorzej od nich spisali się Wojciech Malajkat, Leonard Pietraszak ("Sherlock" ;) ) oraz panie - doskonała w każdym calu Agnieszka Wagner, Roma Gąsiorowska-Żurawska oraz błyszcząca komediowym blaskiem Beata Tyszkiewicz. I nawet aktorzy, za którymi zazwyczaj nie przepadam, nie drażnili mnie i oglądałam ich z przyjemnością. Ale tak naprawdę serce skradli mi dwaj chłopcy - Adam Tyniec w roli Kacpra, który zawiera 'bliższą' znajomość z przebranym za Mikołaja Melchiorem oraz przeuroczy (mam nadzieję, że go sława nie zmieni w zmanierowana 'gwiazdę") Jakub Jankiewicz jako Kostek (oglądam go też w "Czasie honoru" - jest genialny!).

Ja się i głośno pośmiałam, i popłakałam kilka razy - emocje są! Bardzo mi się podobało i na pewno "Listy do M." wejdą na stałe do mojego prywatnego kanonu filmów bożonarodzeniowych.

W przedświąteczny czas wybierzcie się do kina i dajcie zaczarować. Każdy w święta marzy o podobnych rzeczach i chce wierzyć w świąteczną magię. Niech Wam się spełni :)
sobota, 19 listopada 2011, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/11/19 18:53:07
Oglądając reklamę filmu i nie przepadając za polskimi komediami (choć jest kilka wyjątków) raczej nie wybrałabym się na ten film. Po twojej recenzji chyba dam mu szansę
-
2011/11/19 19:01:14
Guciamal - ma jeden wielki plus - bardzo mało wulgaryzmów! Okazuje się, że nie trzeba wcale używać takich słów, żeby wzbudzać śmiech na widowni ;)
-
2011/11/19 20:14:45
Widziałam już zapowiedź filmu i muszę przyznać iż mnie zaciekawił. Ponadto występują tam sami sławni aktorzy, więc trzeba się przyjrzeć ich grze i ocenić. Chętnie zatem obejrzę ten film.
-
2011/11/19 20:28:59
Hmm, ponieważ nie lubię polskich filmów i nie lubię Kota, miałam sobie odpuścić, ale moze jednak dla Stuhra i Malajkata się wybiorę skoro polecasz ;)
-
2011/11/19 20:41:03
Cyrysiu - mam nadzieję, że Ci się spodoba :)

Caitri -Tomasz Kot tam nie gra ;), chyba że chodziło Ci o Tomasza Karolaka. Ja za nim i za Agnieszką Dygant nie przepadam właśnie, ale o dziwo, jakoś mnie nie drażnili.
-
Gość: ronja, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2011/11/20 15:11:38
Wygląda na to, że wreszcie do kin weszła dobra polska komedia. Super, że mało w niej wulgaryzmów, których w polskich filmach jest zdecydowanie zbyt dużo i mam ich serdecznie dosyć. Ale plakat, moim zdaniem, mógłby być inny.
-
2011/11/20 15:43:48
Ronja - zgadzam się z Tobą w obu kwestiach :) Wulgaryzmy czasem są ok, bo pasują do bohatera albo sytuacji, chociaż bardzo rzadko pasują do komedii, zwłaszcza romantycznej. A co do plakatu też wolałabym, żeby był inny, ten za bardzo przypomina "Love Actually".
-
2011/11/20 19:18:47
Byłam tydzień temu, podobało mi się bardzo, przyjemnie spędziłam czas i ubawiłam setnie :-). Jeśli dalej takie tłumy będą szły na ten film, to może podryw "na śnieżkę" stanie się hitem sezonu ;-)
-
2011/11/20 22:00:45
Eireann - byle nie za bardzo zmrożoną :)))
-
2011/11/21 00:20:40
Tak ci zazdroszczę, ja muszę czekać na dvd nie wiadomo jak długo. Buuuuuu.
-
2011/11/21 20:59:17
Kasiu - a może będzie już na Gwiazdkę? :)
-
Gość: inwentaryzacja krotochwil, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/11/21 21:42:43
A nie sądzisz, że to trochę popłuczyny po "To właśnie miłość" z 2003r. ?
-
2011/11/25 19:12:46
Nie, nie sądzę. Jak napisałam we wpisie - widać inspirację, ale to jest coś trochę innego, bardziej 'polskiego' :)
Spis moli