czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Sherlockista - Graham Moore


Pamiętam z jakimi wypiekami na twarzy czytałam przygody Sherlocka Holmesa będąc nastolatką. I pamiętam w jaką rozpacz wprowadził mnie upadek detektywa w odmęty wodospadu Reichenbach*

Czy uwierzycie, że z podobnymi wypiekami czytałam teraz podobną historię? Ja siebie o to nie podejrzewałam - a jednak Sherlock znów mnie "pochłonął".

Graham Moore jest, moim zdaniem, godnym następcą Arthura Conan Doyle'a. Potrafił w tak znakomity sposób odmalować atmosferę tamtych historii, że widać "dobre", gruntowne przygotowanie (oczywiście objawiające się czytaniem klasycznych kryminałów).

Sherlockista to ktoś, kto jest zafascynowany postacią sławnego detektywa. Zagorzali fani zakładają nawet specjalne towarzystwa, do których bardzo ciężko się dostać. Jednym z nich są "Chłopcy z Baker Street", do którego to właśnie został przyjęty Harold. Oprócz tego, że jest najmłodszym i najszybciej przyjętym członkiem, co ekscytuje go niezmiernie, dodatkowym podniecającym elementem jest fakt, że na kongresie zostanie wreszcie przedstawiony zaginiony dziennik Arthura Conan Doyle'a - święty Graal sherlockistów. Został on znaleziony przez Alexa Cale'a, jednak nikt go jeszcze nie widział, ani nie poznał jego fragmentów. Niespodzianie Alex zostaje ... zamordowany, a Harold wynajęty przez spadkobiercę sławnego pisarza do rozwikłania zagadki i odnalezienia dziennika, w czym pomagać mu będzie bardzo pewna tajemnicza kobieta - Sarah. Czy im się to uda? Kto zabił Alexa? Tego nie zdradzę, choćbyście mnie mieli przypiekać.

A dlaczego ten dziennik jest tak ważny? Tu musimy się cofnąć do roku 1900, bo okresu kilku miesięcy tego roku ten dziennik dotyczy. To właśnie robimy razem z Grahamem Moore, który przeplata rozdziały pozwalające nam śledzić współczesne działania Harolda i rozdziały, w których wraz z Arthurem i jego przyjacielem Bramem Stokerem przemierzamy Londyn przełomu wieków i próbujemy rozwikłać inną zagadkę - "śmierci panien młodych". Co takiego wydarzyło się wtedy? Czy miało to jakiś wpływ na to, że nagle, po wielu latach błagań, próśb i dobrych ofert pieniężnych, Conan Doyle zdecydował się przywrócić światu Holmesa, choć znacznie zmienionego charakterologicznie?

Przyznaję, że tezy stawiane w powieści mnie przekonały. Świetny jest pomysł przeplatania historii, autor po mistrzowsku rozgrywa intrygi zawieszając rozdziały w takich momentach, że od razu ma się ochotę "przeskoczyć" do następnego. Część współczesna jest bardzo dobra i ciekawa, ale to część z początku dwudziestego stulecia, gdy elektryczność zaczęła wypierać półcienie, uwiodła mnie całkowicie. Znakomicie wykreował autor postać Arthura, a zwłaszcza Brama Stokera - ich dialogi są doskonałe! Całość napisana jest z dbałością o szczegóły, z dbałością o piękny język, z dużym poczuciem humoru, ale i nutką nostalgii, zadumy, smutku...

Polecam naprawdę gorąco! A sama chyba odświeżę opowiadania o Holmesie, bo do tego ta książka nakłania - wspaniały czas z nią spędziłam!


*wtedy nie wiedziałam jeszcze, że później został 'wskrzeszony'

Książkę otrzymałam od wydawnictwa

poniedziałek, 28 listopada 2011, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/11/28 21:44:39
Właśnie czytając recenzje tej książki pomyślałam, że ja znam słynnego detektywa tylko z filmów, a nie czytałam książek. To zacznę może najpierw od klasyki, a potem kontynuacja, skoro tak gorąco polecasz :-).
-
2011/11/29 21:42:38
Felicjo - a ja mało filmów znam z Sherlockiem, chętnie bym obejrzała - co polecasz? :)
-
Gość: well_indeed, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/12/26 17:24:50
Powiedziałabym, że najbardziej godne polecenia są seriale: Wszystkie serie z Jeremym Brettem i moim zdaniem współczesna wersja 'Sherlock' z Cumberbatchem i Freemanem w rolach głównych. Dobra jest też podobno rosyjska wersja. A według mnie - Holmes [ jako postać] R. Downeya Jr. nie był rewelacyjny...
-
2011/12/26 18:35:28
Well_indeed - bardzo dziękuję za rekomendacje! Rozejrzę się :) A filmu z Downeyem nie widziałam, choć mam wielką ochotę.
-
2012/01/10 22:16:13
Niestety zupełnie nie pamiętam, co za filmy z Sherlockiem oglądałam. To musiało być dawno i niewiele pamiętam. Ale kojarzę go chyba z telewizji z czasów dzieciństwa jeszcze.
Za to przeczytałam w końcu pierwszą powieść o nim! Niesamowita :-).
-
2012/01/15 12:15:05
Felicjo - dzięki chociażby i za chęci :) A jaką to powieść przeczytałaś?
Spis moli