czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
A w Wigilię przyjdzie Niedźwiedź - Janosch


I dobrnęłam do końca, jeśli chodzi o stosikowe losowanie - grudniowa lektura była trafiona idealnie - bo książeczka ta to kalendarz adwentowy. Każda opowiastka ma konkretną datę i tak właśnie ją czytaliśmy (no dobra, ze dwa razy zdarzyło się, że musieliśmy "nadganiać").

Niektórzy pewnie dobrze znają Janoscha i jego opowiastki o Misiu, Tygrysku, Mai Papai i innych postaciach. Ja za dobrze ich nie znam, jestem w trakcie jeszcze jednej jego książki "Na pociechę coś pysznego". Co mogę więc powiedzieć? Hmm, nie do końca trafia do mnie absurdalny nieco humor.

I choć w tym nietypowym trochę kalendarzu adwentowym występują pewne ważne rzeczy i przekazywane są dobre wartości - przyjaźni, pomocy bliźnim, to są i takie, które chyba nie powinny znaleźć się w książce dla dzieci. Jakie? A choćby historyjka uwodziciela kota Mikesza, który w poszukiwaniu ciepłego kąta na zimę, zostawił swoje trzy (!) żony i wprosił się do Cioci Gąski, z którą "żył jak mąż z żoną". Jestem tolerancyjna i wyrozumiała, ale przyznam, że mnie trochę zamurowało, na szczęście dziecko moje jakoś mało zwróciło na to uwagę.

To, co mi się podobało, to niektóre urywki, np. o tym, jak nadleśniczy Polanko pomaga Wenclowi Wenclowi albo historia Rozalki Patrzałek, która choć smutna, podana została w taki normalny sposób, łatwo przyswajalny dla dziecka.

W związku z tym wszystkim sama nie wiem, czy polecać czy nie? Jeśli ktoś zna i lubi te opowiastki pewnie polecać nie muszę, a jeśli nie, to chyba nie jest to najlepsza książka na początek przygody z Misiem i Tygryskiem (ta druga, którą czytam jest już znacznie lepsza). Zdecydujcie sami!

P.S. Zapomniałam dopisać, że recenzja ukazała się również na blogu wyzwania - "Znalezione pod choinką".
piątek, 30 grudnia 2011, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/12/30 15:06:53
Ja się na Janoschu uczyłam niemieckiego, na dzieciach jeszcze nie testowałam. Zresztą, niestety , to nie nam mają się te książki podobać:(.
-
2011/12/30 15:46:06
Iza - nieźle, na Janoschu niemieckiego? On tam chyba używa wielu "neologizmów" albo takie dobre tłumaczenie jest :) No i oczywiście masz rację, że to dzieciom się ma podobać ... ;)
-
2011/12/30 16:40:44
W wersji filmowej pan mi puszczał, może była uproszczona w stosunku do literackiej?
-
2011/12/30 16:57:14
Aaa, to jest wersja filmowa?
-
2011/12/31 16:41:50
Książek Janoscha nie czytałam ( nie wiem, czy w latach mojego dzieciństwa były one w Polsce wydawane ). O autorze trochę obiło mi się o uszy - ma chyba śląskie korzenie.
Dzisiaj Sylwester, więc życzę Szczęśliwego Nowego Roku. Życzę, by był to rok obfitujący w wiele pozytywnych zdarzeń i pięknych chwil.
-
2011/12/31 17:05:21
Ronja - ja z dzieciństwa też go nie kojarzę. A za życzenia pięknie dziękuję! Tobie również wszystkiego naj :)
Spis moli