czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Strzeż się psa - Izabela Szolc


Główny bohater, a zarazem narrator tej niedługiej powieści, to Albrecht, w skrócie Al. I nie byłoby w tym oczywiście nic dziwnego, gdyby nie to, że Al jest psem, rasy bloodhound (urocze mają pyski, prawda?)

Ten zabieg sprawił, że książkę czytało się z podwójnym zaciekawieniem. Po pierwsze bowiem mogłam śledzić rozwiązywanie zagadki kryminalnej, a po drugie poznać psychikę psa i to, co sobie o nas myślą nasi czworonożni przyjaciele i jak w ogóle odbierają świat.

Al mieszka ze swoją panią Laurą na pewnym luksusowym osiedlu strzeżonym na obrzeżach Warszawy. Miejsce wydawałoby się spokojne, a jednak zło czyha i tam. Nagle zaczynają umierać psy zamieszkujące w tej enklawie. Co najdziwniejsze, wszystko wygląda na naturalną śmierć, ewentualnie wypadki. Ale Al odkrywa, że są to morderstwa, rozpoczyna więc śledztwo. Podejrzani są w zasadzie wszyscy - i ludzie, i psy. Kto i dlaczego to zrobił?

Przyznam się, że wątek kryminalny był, owszem, ciekawy, ale to, co bardziej zwróciło moją uwagę, to rozmowy i przemyślenia psów. Rozmowy o nas, ludziach, ich właścicielach. Jest tam wiele cennych i celnych informacji i obserwacji, z których możemy/ powinniśmy wyciągnąć wnioski. Widać wielką miłość autorki do psów (ja też jestem "psiarą", za kotami delikatnie mówiąc - nie przepadam), podziw dla ich przywiązania do człowieka, dla psiej bezwarunkowej przyjaźni i dla psiej inteligencji (Al jest prawdziwym erudytą, wygłaszającym łacińskie maksymy). Ta książka to taki mały hołd złożony tym zwierzętom.

Ale to nie tylko hołd samym słowem, a również i czynem, ponieważ dochód z książki autorka przeznaczyła na rzecz fundacji Viva!. Na końcu książeczki znajdziemy także informacje o różnych akcjach w sprawie obrony zwierząt, które prowadzi ta fundacja i do których można się przyłączyć.

Polecam więc wszystkim miłośnikom zwierząt, oczywiście psów w szczególności! Na zimowy ponury wieczór ten kryminał z dużą dawką humoru zapewni chwilę rozrywki :)


Książka otrzymana od wydawnictwa Oficynka.
wtorek, 13 grudnia 2011, maniaczytania
Tagi: Szolc

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/12/13 20:59:41
Bardzo mnie to cieszy, że autorka przeznaczyła na rzecz fundacji Viva dochód z tej książki. To niezwykle dobrze o niej świadczy, dlatego z miłą chęcią kupie tę książkę i zatopię się w świecie fascynującej fabuły w której dominują kochane psiaki ;-)
-
2011/12/13 21:44:04
Książka, której narratorem jest pies ? - bardzo chętnie przeczytam. Gdyby ten zaszczyt przypadł kotu - również. Lubię i koty, i psy (choć w dzieciństwie byłam bardziej kociarą ). A rozwijając temat naszych czworonożnych przyjaciół - obecnie mam dwa psy i dwa koty. Jeden z kotów " przyplątał " się do nas ostatniego lata i pozostał. Jest to kot o prawdziwie psich manierach - na spacerach chodzi przy nodze, zna warkot naszego samochodu i wybiega na powitanie ( nawet w deszcz ).
-
2011/12/13 22:28:50
Nooo, to faktycznie super sprawa z tym przekazaniem dochodu. Nawet o tym nie wiedziałam, a tak wiele recenzji tej książki czytałam ;)
-
2011/12/14 17:43:22
Czytałam i dużo się uśmiałam :) Książka bardzo fajna i idealna nie tylko na zimowe wieczory ale też na poprawę humoru :)
-
2011/12/21 20:55:18
Przede wszystkim przepraszam, że tak późno odpowiadam, ale grudzień to dla mnie najbardziej "zabiegany" miesiąc w roku.

Cyrysiu - właśnie dlatego, że dobrze świadczy o autorce, postanowiłam koniecznie to odnotować w recenzji. Ciekawa jestem, czy Tobie też się spodoba :)

Ronja - ja jestem bardziej "psiarą", ale Twój kot mi zaimponował :) Takiego chyba mogłabym mieć ;)))
-
2011/12/21 20:57:25
Avo_lusion - jak napisałam Cyrysi - uznałam, że warto o tym wspomnieć, bo coraz więcej osób zwraca uwagę na podobne rzeczy - cieszy, że świadomość społeczna w temacie zwierząt rośnie.

Toska - to racja, książka chwilami bardzo zabawna. Zwłaszcza to, jak Al opisuje Laurę :)))
Spis moli