czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Florenckie lato - Judith Lennox


Ta, dość sporej objętości (prawie 600 stron!) książka, to naprawdę świetne czytadło. I choć na początku jakoś nie mogłam do końca jej "wyczuć" i szło mi dość powoli, to później akcja bardzo się rozkręca i drugą połowę wręcz się pochłania.

Akcja tej powieści toczy się w Anglii i we Włoszech, na przestrzeni wielu lat - od 1933r., jeszcze beztroskiego, do 1951r. Mamy tu dość ciekawie pokazaną drugą wojnę światową (dodatkowy plus u mnie), niby w tle, a jednak wywierającą wpływ na życie bohaterów.

Ale to nie wojna i czas wojenny determinują tak naprawdę losy ludzkie. W tej książce bohaterki są trzy, to Tessa, jej siostra Freddie i żona Tessy kochanka - Rebecca. To romans Tessy z Milem jest tym momentem, który będzie miał największą moc sprawczą kolejnych wydarzeń. Jak potoczą się ich dzieje? Czy Tessa będzie umiała żyć normalnie po tragedii, jaka ją spotka? Czy Rebecca przekona się, czy łatwo żyje się z poczuciem winy? Czy Freddie znajdzie w sobie siłę, by przestać się bać miłości, do której obaw nabrała obserwując siostrę? Tego musicie się dowiedzieć sami sięgając po powieść.

Powieść napisaną z rozmachem, łączącą wiele wątków. Jak już pisałam wyżej, to świetne czytadło, mnie kojarzyło się z powieściami Santy Montefiore czy mistrzyni gatunku Judith Krantz. Najbardziej zresztą jakoś kojarzyło mi się z powieścią tej ostatniej "Póki się znów nie spotkamy" - pewnie przez Freddie, angielskich żołnierzy i czasy wojenne. Najlepsze punkty to właśnie ta część książki - szczególnie wojenny bombardowany Londyn oraz walki we Włoszech i ukrywanie aliantów (tu miałam kolejne skojarzenie - z filmem "Blizny miłości"). Bardzo podobały mi się również opisy twórczej farmy oraz tego, jak Rebecca odkrywała swój dar.

Ta książka to również piękna opowieść o uczuciach, emocjach, nie tylko o miłości między kobietą a mężczyzną, ale również miłości macierzyńskiej, między rodzeństwem; o przyjaźni, o poczuciu winy, żalu, gniewie, rozpaczy, strachu.

Jeszcze jeden wielki plus to wykreowanie postaci silnych kobiet. Mężczyźni są, ale jakby na drugim planie, nieobecni, nawet Milo - kochanek Tessy. Za to kobiety są wspaniałe - walczące z uczuciami, konwenansami, rolami przyznanymi im w męskim świecie, czasami bohaterskie, czasami tchórzliwe, zawsze jednak bardzo prawdziwe.

Zastanawiałam się jeszcze nad tytułem. Wbrew niemu akcja w większości toczy się jednak w Anglii. Tytuł oryginalny to "Catching the Tide", czyli "Chwytając falę"(?) bliższy, bliższy. Ale, jeśli przyjąć, że główną bohaterką jest Freddie (to moja własna interpretacja;)), to rzeczywiście było jedno florenckie lato, które wywarło na jej życie ogromny wpływ i nie było to lato pierwsze wspomniane w książce. Wtedy ten tytuł pasuje bardzo dobrze!

Bardzo polecam, zwłaszcza teraz, na wciąż jeszcze długie zimowe wieczory. Pozwoli Wam ona przenieść się w zupełnie inny świat.


Książka otrzymana od wydawnictwa




P.S. ze względu na jeden szczegół książkę zaliczam do anielskiego wyzwania - Pod skrzydłami aniołów.
niedziela, 29 stycznia 2012, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/01/29 23:49:05
a ja lubię takie książki, a nigdy tej autorki nie próbowałam, bo wydawało mi się, że pisze ckliwe romanse w stylu grubszych Harlequinów, tak piszesz, że może kiedyś, tylko muszę jej poszukać
-
2012/01/30 00:09:26
Kasiu - do ckliwego romansu to baaardzo tej książce daleko! Nie wiem, jak inne powieści tej autorki, bo nie czytałam. Jakbyś coś miała, to dawaj znać :)
-
2012/01/30 09:03:41
Tu sie z maniaczytania zgodze, daleko autorce do romansidła. Ja wiekszosć jej ksiażek przeczytałam z 15 lat temu, jak Prószyński wydawał taką serię Biblioteczka z różą, czy pod różą. Były fajne pozycje tylko te okładki, jak z ckliwego właśnie romansu.
-
2012/01/30 09:04:05
Maniaczytania, masz zaproszenie do zabawy u mnei na blogu. Kliknij w Perfect women:)
-
2012/01/31 19:43:37
Anetko - a podrzuciłabyś jakiś tytuł? Całkiem mi przypadła autorka do gustu, chętnie przeczytam coś jeszcze.
A za zaproszenie do zabawy dziękuję, wpis pewnie jutro :)
-
2012/02/01 12:09:01
Podrzucam tytuły, które ja czytałam, powinnaś bez problemu znależć w bibliotekach: Duchy przeszłości, Przed burzą, Ślady na piasku. Te polecam. Jak czytałam, te kilka lat temu to było w serii biblioteczka z róża czy jakoś tak Prószyńskiego- efekt okładki mdłe do bólu, ale ksiażki super.
Spis moli