czyli mania czytania i inne takie
wtorek, 15 maja 2012
30 dni z książkami - dzień 19
Dzień Dziewiętnasty -Książka, dzięki której zmieniłaś zdanie na jakiś temat

Czy do końca zgodnie z poleceniem? Czy do końca zmieniła? Chyba jednak trochę tak. Pozwoliła mi spojrzeć z zupełnie innej perspektywy na historię Egiptu, na konflikty w tamtej części świata, na samych Egipcjan wreszcie (bo to jednak nie jest monolit, jak sądziłam).
Polecam gorąco, ja przeczytałam ją jeszcze przed Arabską Wiosną i dzięki temu trochę bardziej rozumiałam, o co chodzi w Egipcie.



"Mapa miłości" Ahdaf Soueif
niedziela, 13 maja 2012
Księżniczka z lodu - Camilla Läckberg


Kwietniowe stosikowe losowanie trafiło na książkę, która już jakiś czas czekała u mnie ( na dodatek pożyczona!)na swoją kolej. I bardzo dobrze, że się doczekała!

Młoda pisarka Erika Falck po tragicznej śmierci rodziców porządkuje dom rodzinny w małej miejscowości Fjallbacka. Zupełnym przypadkiem staje się "odkrywcą" ciała swojej dawnej szkolnej przyjaciółki Alexandry i angażuje się w śledztwo dotyczące jej śmierci. Częściowo dlatego, że prowadzi je zakochany w niej od dzieciństwa policjant Patrick, a częściowo po to, żeby wykorzystać historię Alexandry do swojej powieści.

W toku śledztwa znalezionych zostanie wiele odpowiedzi na trudne pytania, na jaw wyjdą skrywane głęboko rodzinne tajemnice. Przyznam, że kilka razy autorce udało się wywieść mnie w pole! Przewijają się motywy zemsty, molestowania seksualnego, kontrastu między bogatymi i biednymi. Więcej nie mogę napisać, żeby nie zepsuć.

Do tego wszystkiego mamy jeszcze ciekawie zarysowane życie w małej miejscowości, wątek miłosny (z prześmieszną, ale jakże prawdziwą sceną przygotowań Eriki do randki), a także problemy siostry Eriki - Anny z mężem. To wystarczy, by wzbudzić zainteresowanie - na szczęście kolejne trzy tomy też mam pożyczone :)

Główne postaci wzbudzają pozytywne uczucia - zwłaszcza Erika, która jest wrażliwa, ale i zadziorna, opiekuńcza, ale i trochę wścibska, niby pewna siebie, a łaknąca akceptacji.

Choć porównywana do Larssona, Camilla Läckberg ma swój własny styl, mnie przypadł do gustu. Czytało mi się książkę świetnie. Lubię, gdy tak, jak tutaj, rozdziały przeplatane są monologami sprawcy.

Jeżeli jeszcze nie zapoznaliście się z nową królową kryminału - polecam gorąco!
piątek, 11 maja 2012
30 dni z książkami - dzień 18
Dzień Osiemnasty -Twoja ukochana książka, której już nie można kupić

Trochę miałam zamieszania, ale już wracam do wyzwania (recenzje też już się "piszą").

Takie książki były cztery - dwie są już wznowione - to "Babcia na jabłoni" i "Małpeczki z naszej półeczki" (obie już tu wspominane).
Dwóch niestety dostać nie można, chyba, że na jednym takim ;) , ale ja chciałabym bardzo mieć swoje własne nowiutkie, pachnące świeżością egzemplarze. Ponieważ o jednej też już pisałam w tym cyklu - "Jednorożec", teraz króciutko o drugiej.
Wypożyczyłam ją kiedyś z biblioteki, tak mnie wciągnęła i tak się spodobała, że zaczęłam kombinować, jak to zrobić, żeby jej nie oddać ;) W końcu wpadłam na pomysł, że sobie ją ... przepiszę na maszynie (nie było w tych czasach ksero ani skanerów, a! komputerów ogólnie dostępnych też nie). Wymiękłam niestety po pierwszym rozdziale :))) Książkę oddałam, a bardzo chciałabym sprawdzić, jak historia Elżbiety,  na którą wydano wyrok śmierci za kolaborowanie z Niemcami w czasie II wojny światowej, spodobałaby mi się dzisiaj...



"Cień Elżbiety" Michael Pearson
niedziela, 06 maja 2012
30 dni z książkami - dzień 17
Dzień Siedemnasty - Książka, którą sfilmowano i zrobiono to źle

Żadnych wątpliwości. Przypuszczam, że narażę się wielu ;), ale pewnie tym, którzy najpierw obejrzeli film, a książkę przeczytali później lub wcale.
Dlaczego?  Ponieważ książka skrzyła się niezwykłym humorem, którego zabrakło w filmie, dlatego, że większości scen z książki w ogóle nie ma w filmie, a tych, które są w filmie, w ogóle nie było w książce. Dlatego, że tak naprawdę poza imieniem i nazwiskiem głównego bohatera nie ma wielu punktów stycznych - dlaczego nazwali to ekranizacją? Chyba nigdy wcześniej ani później nie byłam tak rozczarowana...



"Forrest Gump" Winston Groom
sobota, 05 maja 2012
30 dni z książkami - dzień 16
Dzień Szesnasty - Ulubiona książka, którą sfilmowano

Tym razem bez dłuższego zastanawiania :) Ekranizacje moje ulubione to te kostiumowe, kręcone przez Brytyjczyków (nie tylko BBC). Znajdą się tu i adaptacje Dickensa, Gaskell, sióstr Bronte czy Austen. "Top of the tops" jest jednak jedna książka, której ekranizacji czy wariacji na temat oglądałam już kilka i każdą kilka, jak nie kilkanaście razy ;))) To...



"Duma i uprzedzenie" Jane Austen. Powyżej wersja BBC uznawana za najlepszą, choć mnie się bardzo podoba, to po obejrzeniu kilku ostatnich dokonań tej stacji czekam na nowszą wersję :)

A tu jeszcze dwie wersje - "Zagubiona w Austen" ("Lost in Austen" to miniserial o Amandzie, współczesnej dziewczynie, fance DiU, która przypadkiem trafia od tamtego świata zamieniając się z Lizzie miejscami. Co z tego wyniknie? Obejrzyjcie, mnie się podobało, a scena "jeziorna", moim zdaniem, przebiła Colina Firtha ;)


i mój ukochany poprawiacz humoru, który mnie wzrusza, rozśmiesza i wzbudza motylki ;) - "Bride and Prejudice", czyli wersja Bollywood z piękną Aishwaryą Rai w roli Elisabeth Bennett:


Namawiam Was - pokonajcie "uprzedzenia"! Obejrzyjcie, a na zachętę link do piosenki z filmu, która niezmiennie mnie rozbawia za każdym razem, a do tego sprawia, że ciężko mi usiedzieć w miejscu ;)

No life without wife

piątek, 04 maja 2012
30 dni z książkami - dzień 15
Dzień Piętnasty - Ulubiona książka traktująca o obcych kulturach

Rzadko w sumie czytam książki o obcych kulturach, dlatego pewnie nie mam jednej ulubionej. Umieszczę tu więc taką, która zrobiła na mnie duże wrażenie, jej autor wprost zaraża pasją i zachęcona jestem bardzo, żeby o kulturze Aborygenów dowiedzieć się więcej.



"Australia. Gdzie kwiaty rodzą się z ognia" Marek Tomalik
czwartek, 03 maja 2012
Kobiety z domu Soni - Sabina Czupryńska


Urzekająca okładka, w tej samej stylistyce, co "Matki, żony, czarownice" sugerowała podobne opowieści o kilku pokoleniach kobiet. A jednak różnica jest wielka - tu nie ma wcale nadprzyrodzonych zdolności, tu jest zwykłe, najzwyklejsze życie. I dlatego mam problem z napisaniem tej recenzji, bo jak tu napisać, żeby nie zbanalizować, że taka prosta historia o zwykłym życiu może być niezwykle ciekawa, wciągająca i zostawiająca ogromne wrażenie.

"Kobiety z domu Soni" to historia jednej rodziny, takiej, jakich wiele, ale tak naprawdę najwięcej dowiemy się o dwóch siostrach - Basi i Jagodzie. Wychowują się one w dziwnym domu. Dziwnym, bo z jednej strony mają wielką miłość, ciepło i dobro w osobie babci Antonii, a z drugiej chłód, obojętność, brak zainteresowania, a później wręcz wrogie, okrutne i obłudne zachowania własnej matki Julii.

Jak toksyczność jednej osoby może zatruć całą rodzinę? Czy następne pokolenia muszą być tym "naznaczone"? Czy można usprawiedliwić zachowania własnej córki, własnej matki, których nie potrafimy zrozumieć? Wreszcie, czy naprawdę można być aż tak złym? Czy istnieje antidotum?

Książka nie daje odpowiedzi, tych musimy poszukać sami. Skłania też do wielu przemyśleń na temat własnych relacji rodzinnych. Być może i nasze rodziny skrywają podobne tajemnice, być może i nasze rodziny są czasem podzielone przez kłótnię, w której dziś już nikt nie pamięta, o co poszło.

Autorka nadała postaciom bardzo wyraziste rysy, każda wzbudza w nas jakieś uczucia. Antonia, babcia-ideał to sympatia, błogość, uśmiech. Julia, matka - złość, wściekłość, gniew - pamiętam inną taką do gruntu złą postać - Cathy z "Na wschód od Edenu" (porównanie naprawdę przyszło mi na myśl w trakcie czytania), różnica jest jednak taka, że Cathy robiła to w pełni świadomie, Julia nie widzi w swoim postępowaniu niczego złego. Basia i Jagoda - siostry, które łączyło wiele, wiele rozdzieliło, matka okazała się ich najgorszym wrogiem, czyniąc rzeczy, które nie mieszczą się w głowie; jak różne drogi jednak wybrały później, jak różne sposoby na poradzenie sobie -który był lepszy - one to współczucie, żal, ale i złość też. Sonia, córka Jagody - młoda, z mniejszym obciążeniem, czy przełamie ciąg złych losów? - to nadzieja, optymizm, wybaczenie? Są też bardzo ciekawe postaci drugoplanowe - adorator Antonii, szarmancki, choć bezdomny pan Jan; najtragiczniejsza chyba postać - mąż Julii Bronek; czy najmłodszy brat dziewcząt - Czesio.

Książka toczy się jak życie każdej rodziny - są radosne wydarzenia, są i niedole. Przy jej czytaniu pojawiał się uśmiech, były też i łzy, przeżywałam całą gamę uczuć. Dawno nic mnie tak nie poruszyło, tym bardziej, że nie spodziewałam się takiego ładunku emocjonalnego.

Bardzo polecam!


Książka z wydawnictwa

19:21, maniaczytania , Książki
Link Komentarze (2) »
wtorek, 01 maja 2012
30 dni z książkami - dzień 14
Dzień Czternasty - Książka, która powinna się znaleźć na obowiązkowej liście lektur w szkole średniej

Zastanawiałam się nad tym trochę, czy zaproponować coś z klasyki, coś mniej znanego? A może przeciwnie coś z literatury współczesnej? I nagle błysk - tak, jest, koniecznie coś tego autora, on tak zaraża miłością do książek, kreuje tak fantastyczną atmosferę w swoich książkach, i o pierwszych miłościach tak pięknie u niego jest, choć smutno...



"Cień wiatru" Carlos Ruiz Zafon
sobota, 28 kwietnia 2012
Zapach drzewa sandałowego - Laila El Omari


Indie, lata 1753-1761 - początki ekspansji kolonialnych Wielkiej Brytanii i Francji. Pojawiają się pierwsze konflikty, wreszcie wybucha trzecia wojna w Karnatace, tzw. wojna siedmioletnia.
W Bombaju mieszka rodzina Legrantów, Anglików. Mają trzy córki - Charlotte - na pozór idealną młodą pannę, Eliszę - niepokorną, buntującą się przeciwko ówczesnym konwenansom i małą May. Pewnego dnia zamieszkuje u nich daleki krewny - Damien, który jest lekarzem.
Trzy siostry, trzy wątki. Na pierwszym planie jednak Elisza, którą interesują Indie, która stara się rozumieć i szanować zwyczaje Hindusów, która próbuje poznawać tajniki medycyny od Damiena, zakochując się w nim. Niestety on jest już przeznaczony innej, narzeczona oczekuje go w Madrasie.
Charlotte, niby idealna młoda panna poddająca się konwenansom - wychodzi za mąż za kandydata wybranego przez rodziców, a jednak to zdrajczyni. Nie tylko zdradza męża z poznanym jeszcze na długo przed ślubem Lamontem, jej kochanek to wróg Anglików, a ona przekazuje mu informacje zdobyte w biurze ojca.
May, najmłodsza, wycofana, skromna, cicha. Niewiele pragnie od życia, niewiele się spodziewa. A to jej najłatwiej przyjdzie przekonać rodziców do swojego wyboru.
Chyba zbyt wiele oczekiwałam po tej powieści, dlatego nie do końca jestem pod jej urokiem. Chciałam przeczytać porywającą historię miłosną, wątek Eliszy i Damiena, choć ciekawy nie był jednak łapiący za serce czy trzymający niezwykle w napięciu. Ich rozdzielenie przez wojnę, jak i ogólnie motyw wojny, zbyt słabo zaznaczony, niemal symbolicznie, kilkoma zdaniami na początku danego rozdziału, żeby miał budować jakąś grozę i strach o bohaterów.
Dużo bardziej zainteresował mnie wątek dotyczący Charlotte - tu postaci były dużo wyraziściej zarysowane, pełnokrwiste, niebanalne, dwuznaczne moralnie. Drugim takim dość zaskakującym wątkiem był ten dotyczący rodziny Damiena - zwłaszcza jego siostry Maureen. Ciekawe były też wszelkie wzmianki dotyczące medycyny w tamtych czasach - medycyny "białych", jak i hinduskiej.
Na minus zapisuję jednak to, że niektóre sprawy, jakby nie zostały domknięte, a i klimatu samych Indii jakoś brakuje.

Polecam dla tych, którzy lubią powoli snujące się historie, a sama poproszę o jakąś rekomendację - od czasu do czasu chciałabym przeczytać jakiś poruszający romans, taki, którym bym żyła w dzień i w nocy, taki jak ... "Jeździec miedziany" - pomożecie?


Książka z wydawnictwa Świat Książki.
30 dni z książkami - dzień 13
Dzień Trzynasty - Najukochańsza książka z dzieciństwa

Dziś bardzo króciutko - najukochańsze zawsze były baśnie. Różne, najróżniejsze - miałam bardzo dużo zbiorów - polskich legend i klechd domowych, baśni narodów Związku Radzieckiego (to piękna książka była jak na tamte czasy - w twardej oprawie i z fantastycznymi obrazkami, a historie były świetne), wspomniane już w tym cyklu baśnie Andersena, bajki Perrault, baśnie z krajów egzotycznych (m.in. w zbiorku "Dar rzeki Fly" Marii Kruger), afrykańskie, chińskie, ale także skandynawskie. Najbardziej ukochanym zbiorkiem jednak był ten:



"Firoseta i czary" Natalia Gałczyńska
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 32
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
0. Email
0. Wyzwania prowadzone przeze mnie
1a. 2012
1b. 2011
1c. 2010
1d. 2009
1e. 2008 - niepełny
1f. Książkowe - blogi
1g. Książkowe - różne
2a. Stosikowe losowanie u Anny
2b. Wyzwanie - Projekt Nobliści
2c. Rosja w literaturze
2d. Francuska Kawiarenka Literacka
2e. Wyzwanie - Od zmierzchu do świtu
2f. Wyzwanie - Nagrody literackie
2g. Wyzwanie - Bracie, siostro, rodzino
2h. Wyzwanie - Amerykańskie Południe w literaturze
2i. Wyzwanie - Kraje nordyckie
2j. Wyzwanie - Literatura na peryferiach
2k. Wyzwanie - Kolorowe czytanie
2l. Wyzwanie - Podróże w czasie
Czas wolny
Domowe inspiracje
Filmy
Inspiracje kulinarne
Przepisy różne, osobiście przeze mnie wypróbowane
Ulubione
Ze szczególną rekomendacją
Tagi
Dołącz! Spis moli Popieram: Lubię czytać Mapa literackich podróży:
visited 31 states (13.7%)
Create your own visited map of The World