czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Marionetki - Paweł Jaszczuk


Kolejna powieść z serii "Asy kryminału" to kontynuacja przygód Jakuba Sterna, dziennikarza śledczego. Akcja toczy się w przedwojennym Lwowie przez kilka dni 1938r., parę miesięcy po wydarzeniach z "Planu Sary".

Lwów szykuje się na wielkie międzynarodowe święto - Festiwal Lalek. Ale zaczyna się coś dziać - w dziwny sposób traci życie kilka osób, które, jak się okazuje, łączy pewien teatr i specjalna sztuka, oczywiście rozgrywana marionetkami. Ponieważ śmierci są nietypowe, jedna z ofiar była znana rodzinie Sterna, a policja w osobie inspektora Zięby rzuca mu wyzwanie - Jakub rozpoczyna własne śledztwo. Na początku pomaga mu oczywiście współpracownica Wilga de Brie. Niestety, ich przyjaźń zostanie wystawiona na próbę przez naczelnego, który rozpocznie sezon zmian kadrowych w gazecie.

W toku śledztwa na jaw wychodzą różne wstydliwe sekrety, "dziwne" zabawy bogatej młodzieży, dojdzie też do porwania ... lalki, które postawi na nogi całą policję. Do tego wszystkiego Jakubowi dojdą jeszcze problemy prywatne - wieści o bracie, choroba matki i zazdrosna żona.

I tym razem zwrócę troszkę większą uwagę właśnie na ten aspekt. Bardzo ciekawie jest poznawać niesnaski w małżeństwie z perspektywy, jakby nie było, mężczyzny. Ale, trudno mu chwilami nie przyznać racji. Problem w tym, gdy dobiorą się dwie osoby o dość różnych oczekiwaniach. Jedna ma to szczęście ogromne, że praca jest jej największą pasją, druga nie rozumiejąc tego ma zazwyczaj pretensje o małą ilość wspólnie spędzanego czasu. A wystarczyłoby przecież czasem znaleźć sobie odskocznię, hobby i być wyrozumiałym - byłoby to na pewno z korzyścią dla związku, bez podkopywania go wiecznymi pretensjami. Ciekawa jestem, w jakim kierunku pójdzie autor w kolejnych częściach, bo nie wątpię, że już nad nimi pracuje :)

Podobnie, jak w "Planie Sary", czytelnik dość szybko może odgadnąć, kto jest mordercą, ale to nie wątek kryminalny jest największym atutem tej powieści. Atutem jest stworzenie atmosfery poprzez między innymi ... pogodę - w "Planie Sary" cały czas burza wisiała nad miastem, tutaj mamy obezwładniający upał. Atutem jest język ze wspaniałymi fragmentami "bałakania" (to były najlepsze sceny dla mnie). Atutem wreszcie jest sama postać Jakuba Sterna, to naprawdę intrygujący bohater - trochę tajemniczy, w pracy nie zawsze stosujący metody zgodne z prawem, ale w życiu kierujący się zasadami moralnymi.

Gorąco polecam! I mam nadzieję, że nie trzeba będzie zbyt długo czekać na następną część - ta skończyła się intrygująco :)


Za książkę dziękuję wydawnictwu




niedziela, 19 lutego 2012, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/02/19 13:57:53
mnie "Plan Sary" się średnio podobał, więc nie sięgnę po następną książkę tego autora. Ale dobrze, że Tobie lektura się podobała, to najważniejsze. Pozdrawiam.
-
2012/02/19 14:42:29
Chiaro - nie zachęcam ;) , ale napiszę tylko, że "Marionetki" trochę lepsze są. Pozdrawiam!
-
2012/02/19 20:27:14
Marionetki i Plan Sary jeszcze przede mną, ale najpierw wezmę się za Pollaka.
-
2012/02/19 23:03:23
Dachauko - ciekawa jestem, czy Ci się spodobają. A ja Pollaka jeszcze nic nie czytałam (wstyd!) :(
-
2012/06/12 13:35:09
Ja niestety nie w pełni podzielam Twoje zadowolenie z tej lektury. Jeśli miałbym polecić Marionetki, to tylko miłośnikom gatunku nie szukającym czegoś wybitnego
-
2012/06/14 20:13:28
Vysotsky - dzięki za odwiedziny :) Czytałam recenzję "Marionetek" u Ciebie i nie było tak źle, jak się spodziewałam po tym komentarzu ;) Ja polubiłam Jakuba Sterna już w "Planie Sary" (który jednak był słabszy niż "Marionetki"), więc nie jestem już chyba obiektywna - z niecierpliwością wyglądam kolejnej części!
Spis moli