czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Pałac lodowy - Tarjei Vesaas


Książka przeczytana w ramach klubu dyskusyjnego na blogu Czytanki.anki. Wzięłam w nim udział pierwszy raz, ale mam nadzieję, że nie ostatni :)

"Pałac lodowy" to dość krótka książeczka, ale nie dałam rady szybko jej przeczytać. Moje pierwsze odczucia były raczej nieprzychylne, to było bardziej rozczarowanie. Teraz, po dyskusji i kilku przemyśleniach, zaczęłam ją doceniać, ale raczej nie będzie należała do moich ulubionych.

Siss i Unn - dwie koleżanki z klasy, dwie jedenastolatki. Bardzo się różnią - Siss jest duszą towarzystwa, najpopularniejszą koleżanką, mieszka z rodzicami; Unn stoi zawsze na uboczu, jest nieśmiała czy harda?, o jej rodzicach wiemy niewiele, po śmierci mamy zamieszkała z ciotką i jest nowa w szkole. Pewnego dnia Unn zaprosi Siss do siebie, a to spotkanie spowoduje w niewielkiej społeczności duże zmiany.
Wielką rolę odgrywa tu przyroda z naprawdę fascynującymi opisami, przede wszystkim tytułowego pałacu lodowego, czyli zamarzniętego wodospadu. Sami jesteśmy pod wielkim jego urokiem i mamy ochotę wślizgnąć się do jednej z jego komnat, gdy czytamy o tych przebłyskach, odbiciach, lśnieniach i kolorach lodu.

Jak napisała w dyskusji jedna z uczestniczek, Iza, w tej książeczce wszystko jest właściwie pozostawione do interpretacji czytelnika, mogło być tak albo zupełnie inaczej. Autor nie podaje odpowiedzi, podrzuca tylko tropy. Co zaszło między dziewczynkami w pokoju Unn? Jaką tajemnicę Unn skrywała? Czy w ogóle jakąś miała?

Tym, co na pewno można zapisać na plus to atmosfera, pełna chłodu (akcja toczy się zimą gdzieś w Skandynawii), mrozu, napięcia i tajemnicy, a także świetnie poprowadzona bohaterka - Siss. Jej myśli, uczucia, sposób myślenia, reagowania, poszczególne etapy godzenia się z losem - doskonałe. Zabrakło jednak przez to miejsca na inne postaci, zwłaszcza rodzice są bardzo odsunięci na bok.

Podsumowując, dla mnie to jest opowieść o dorastaniu, dojrzewaniu, wkraczaniu do "lodowego pałacu", jakim jest świat dorosłych - nęcący, kuszący mirażami, ale kryjący wiele niebezpieczeństw. Zdecydowanie książka o dzieciach dla dorosłych. W dyskusji byłyśmy proszone o podanie tytułów innych takich powieści - ja poleciłam "Co widziały wrony" :) , które pozostają niedoścignionym wzorcem.

Aniu - dziękuję za możliwość wzięcia udziału w dyskusji - ciekawe doświadczenie :)
środa, 29 lutego 2012, maniaczytania

Polecane wpisy

  • Styczeń z książkami - chłodne morze, szympans i sojowy sos

    Nie podsumowałam ubiegłego roku - może jeszcze zrobię jakieś krótkie podsumowanie, a może i nie :), za to teraz nadrabiam to, co w tym roku. Na początek hurtowo

  • Sidney Chambers. Cień śmierci - James Runcie

    Zakochałam się! Absolutnie i nieodwołalnie (no, przynajmniej na razie ;) )! Obiekt mojego zauroczenia to młody anglikański ksiądz, Sidney Chambers, z opowieści

  • Judasz - Tosca Lee

    Niedawno w kościele katolickim obchodziliśmy Niedzielę Palmową. Zabraliśmy do kościoła palmy jako symbol triumfalnego wjazdu Jezusa do Jerozolimy, ale także wys

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/03/01 08:20:22
Pałacu lodowego nie znam, ale jak twierdzisz, ze podobny do Co widziały wrony, to na pewno przeczytam. Mnie też Co widziały... zachwyciło.
-
2012/03/01 10:56:14
Mimo że Cię książka początkowo rozczarowała, opisałaś ją w bardzo zachęcający sposób. To już druga powieść tego autora, o której ostatnio czytam na blogach i która mnie bardzo pociąga. To się nie zdarza często. Jutro będę w bibliotece, może uda m się coś znaleźć.
-
2012/03/01 19:53:46
Aneta - nie do końca podobny, nie, nie. To, co wspólne, to pokazanie świata z punktu widzenia dziecka. Pozdrawiam :)

Lilybeth - dziękuję za miłe słowa. Mnie rozczarowała trochę, ale myślę, że innym przecież może się spodobać. Daj znać, jak znajdziesz i przeczytasz - jestem bardzo ciekawa Twoich wrażeń :)
-
2012/03/03 12:53:10
dla mnie to książka niezwykła, muszę do niej wrócić, pamiętam, że czytałam ją w wieku zdaje się lat 19 stu i zrobiła na mnie niezwykłe wrażenie, po prostu niezwykłe. Myślę, że teraz odebrałabym ją o wiele jeszcze lepiej, o ile to w ogóle możliwe...pozdrawiam;)
-
2012/03/03 18:46:04
Chiaro - obiecaj, że dasz mi znać :) Ja się zgłosiłam do tej dyskusji, głównie dlatego, że pamiętałam, że Ty polecałaś gdzieś bardzo właśnie "Pałac lodowy". Jestem niezmiernie ciekawa, jak ją po latach odbierzesz!
Spis moli