czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Puszczyk - Jan Grzegorczyk


Oto druga część perypetii niespełnionego pisarza, detektywa - amatora Stanisława Madeja.

Akcja powieści zaczyna się dosłownie dwa, trzy dni po zakończeniu pierwszej części. Stanisław próbuje ułożyć sobie wreszcie życie z kobietą i chce pracować nad swoją powieścią. Niespodziewanie ksiądz proboszcz Melchior Górski zgadza się pożyczyć mu swój egzemplarz "O naśladowaniu Chrystusa" , który skrywa tajemnicze notatki osobiste, powiązane w jakiś sposób z samobójstwem Andrzeja Guzowskiego (wisielca z "Chaszczy"). Niestety do pożyczki nie dochodzi, ponieważ ... zachodzą pewne nieodwracalne wydarzenia, a Staszek musi znowu podjąć "dochodzenie".

Tym razem jednak ma pomocników - Radka, który jest byłym policjantem oraz Arkadiusza Kaleckiego - dziennikarza, który niespodziewanie próbuje i chce pomóc. Dlaczego Kalecki zmienił "front"? Co takiego się wydarzyło? I najważniejsze - co tak naprawdę łączyło i łączy Melchiora z byłym prokuratorem Alojzym Mizerą?

Rozwój wypadków, tak, jak i w pierwszej części jest niespieszny, spokojny. Podoba mi się to, jak właśnie ukazane jest, że często, choćbyśmy bardzo chcieli coś zrobić, musimy czekać cierpliwie. I bardzo mi się podobało, jak Stanisław ćwicząc się w samodyscyplinie, czytał codziennie jedno zdanie z "O naśladowaniu Chrystusa". To, co jeszcze pojawia się ponownie, to oczywiście różne dygresje oraz powtórki motywów - Ewangelii Judasza, wątek pustelnika. I znów mamy również mnóstwo symboli - drabinę, ptaki, łuk, obrazy i nawiązania do "Wesela" Wyspiańskiego (to jest to, co lubię najbardziej w literaturze - przenikające się motywy i odwołania).

W tej części bardzo spodobała mi się postać Radka, jak i wprowadzony tutaj wątek obrazu z rozbitkiem. Rozbawiły mnie niektóre sytuacje (np. Szczupak w szlafroku czy psucie szyków myśliwym), inne wzruszyły (Ruben). I oczywiście podobał mi się język - a zwłaszcza piękne, poetyckie opisy przyrody. Tak, tak, warto ja przeczytać choćby dla tych opisów.

Polecam tym, co nie lubią pośpiechu dzisiejszego świata, ale przeczytajcie najpierw "Chaszcze" - dopiero obie części tworzą spójną i pełną całość :)

I jeszcze jedno - okładka jest fantastyczna!

Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Znak.

niedziela, 26 lutego 2012, maniaczytania
Tagi: Grzegorczyk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/02/26 18:09:06
Zaczęłam czytać "Chaszcze" i dobre są, ale też mam swojego Radka w Londynie i woła o książkową paczkę. Dorzucić? Nic to, może wróci do mnie. W każdym razie duży plus dla autora. Pozdrawiam:)
-
2012/02/26 18:12:56
A widzisz? Mówiłam, żeby go nie skreślać! :)
-
2012/02/26 18:37:15
Chcę to! Wrzucam na listę rzeczy do zamówienia.
-
2012/02/26 18:45:18
Dachauko - mam nadzieję, że Ci się spodoba :) Daj znać koniecznie!
-
2012/02/28 09:53:30
A ja trochę z innej beczki: jeśli masz ochotę podsumować się w Trójce e-pik, można przesyłać już linki do przeczytanych książek. Wystarczy wpisać je w komentarzu pod moim ostatnim postem :) pozdrawiam :)
-
2012/02/29 16:53:32
Sardegno - już to zrobiłam - dzięki :)
Spis moli