czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Zapach drzewa sandałowego - Laila El Omari


Indie, lata 1753-1761 - początki ekspansji kolonialnych Wielkiej Brytanii i Francji. Pojawiają się pierwsze konflikty, wreszcie wybucha trzecia wojna w Karnatace, tzw. wojna siedmioletnia.
W Bombaju mieszka rodzina Legrantów, Anglików. Mają trzy córki - Charlotte - na pozór idealną młodą pannę, Eliszę - niepokorną, buntującą się przeciwko ówczesnym konwenansom i małą May. Pewnego dnia zamieszkuje u nich daleki krewny - Damien, który jest lekarzem.
Trzy siostry, trzy wątki. Na pierwszym planie jednak Elisza, którą interesują Indie, która stara się rozumieć i szanować zwyczaje Hindusów, która próbuje poznawać tajniki medycyny od Damiena, zakochując się w nim. Niestety on jest już przeznaczony innej, narzeczona oczekuje go w Madrasie.
Charlotte, niby idealna młoda panna poddająca się konwenansom - wychodzi za mąż za kandydata wybranego przez rodziców, a jednak to zdrajczyni. Nie tylko zdradza męża z poznanym jeszcze na długo przed ślubem Lamontem, jej kochanek to wróg Anglików, a ona przekazuje mu informacje zdobyte w biurze ojca.
May, najmłodsza, wycofana, skromna, cicha. Niewiele pragnie od życia, niewiele się spodziewa. A to jej najłatwiej przyjdzie przekonać rodziców do swojego wyboru.
Chyba zbyt wiele oczekiwałam po tej powieści, dlatego nie do końca jestem pod jej urokiem. Chciałam przeczytać porywającą historię miłosną, wątek Eliszy i Damiena, choć ciekawy nie był jednak łapiący za serce czy trzymający niezwykle w napięciu. Ich rozdzielenie przez wojnę, jak i ogólnie motyw wojny, zbyt słabo zaznaczony, niemal symbolicznie, kilkoma zdaniami na początku danego rozdziału, żeby miał budować jakąś grozę i strach o bohaterów.
Dużo bardziej zainteresował mnie wątek dotyczący Charlotte - tu postaci były dużo wyraziściej zarysowane, pełnokrwiste, niebanalne, dwuznaczne moralnie. Drugim takim dość zaskakującym wątkiem był ten dotyczący rodziny Damiena - zwłaszcza jego siostry Maureen. Ciekawe były też wszelkie wzmianki dotyczące medycyny w tamtych czasach - medycyny "białych", jak i hinduskiej.
Na minus zapisuję jednak to, że niektóre sprawy, jakby nie zostały domknięte, a i klimatu samych Indii jakoś brakuje.

Polecam dla tych, którzy lubią powoli snujące się historie, a sama poproszę o jakąś rekomendację - od czasu do czasu chciałabym przeczytać jakiś poruszający romans, taki, którym bym żyła w dzień i w nocy, taki jak ... "Jeździec miedziany" - pomożecie?


Książka z wydawnictwa Świat Książki.
sobota, 28 kwietnia 2012, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/04/29 18:43:27
Moja mama poleca "Białą wilczycę" Theresy Revay, "Tancerkę Degasa" Kathryn Wagner, "Krawcową z Madrytu" Marii Duenas i "Rosyjską zimę" - Daphne Kalotay!
-
2012/04/29 19:55:29
Dabarai - wpisuję na listę do szukania, a Ty koniecznie podziękuj mamie! :)
-
2012/05/01 20:59:59
Jak dopadnę ksiązkę i przeczytam to porównam z "Monsunowymi dniami", ale ja lubię takie niespieszne akcje:) Pozdrawiam serdecznie
-
2012/05/01 23:01:44
Montgomerry - to z niecierpliwością będę czekać na Twoją recenzję! Ja miałam chyba zbyt duże oczekiwania, i jeśli chodzi o romans, i jeśli chodzi o wartość historyczno-obyczajową - jakoś tak mało mi było. Ale nic to, poczekam i wtedy zdecyduję, co z "Monsunowymi dniami" :)))
Spis moli