czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
30 dni z książkami - dzień 18
Dzień Osiemnasty -Twoja ukochana książka, której już nie można kupić

Trochę miałam zamieszania, ale już wracam do wyzwania (recenzje też już się "piszą").

Takie książki były cztery - dwie są już wznowione - to "Babcia na jabłoni" i "Małpeczki z naszej półeczki" (obie już tu wspominane).
Dwóch niestety dostać nie można, chyba, że na jednym takim ;) , ale ja chciałabym bardzo mieć swoje własne nowiutkie, pachnące świeżością egzemplarze. Ponieważ o jednej też już pisałam w tym cyklu - "Jednorożec", teraz króciutko o drugiej.
Wypożyczyłam ją kiedyś z biblioteki, tak mnie wciągnęła i tak się spodobała, że zaczęłam kombinować, jak to zrobić, żeby jej nie oddać ;) W końcu wpadłam na pomysł, że sobie ją ... przepiszę na maszynie (nie było w tych czasach ksero ani skanerów, a! komputerów ogólnie dostępnych też nie). Wymiękłam niestety po pierwszym rozdziale :))) Książkę oddałam, a bardzo chciałabym sprawdzić, jak historia Elżbiety,  na którą wydano wyrok śmierci za kolaborowanie z Niemcami w czasie II wojny światowej, spodobałaby mi się dzisiaj...



"Cień Elżbiety" Michael Pearson
piątek, 11 maja 2012, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/05/12 09:01:58
O ja pamiętam Cień Elżbiety z 20 lat temu czytałam, w końcu rozleciał się zupełnie i zmuszona byłam oddac na makulaturę. Nowego egzemplarza już nie udało mi się kupić.
-
2012/05/12 09:16:00
Anetko - jesteś pierwszą osobą, która cokolwiek wie o tej książce! :)
-
2012/05/12 09:49:41
Bo ja "wiekowa" pani jestem:) A serio książkę wygrzebałam na początku lat90. jak te przemiany ustrojowe u nas były (eee...właśnie sobie uświadomiłam ile to lat temu, jaki czlowiek stary), grzebałam z przyjaciółką po lekcjach na straganie na dworcu pkp w Łodzi. Wtedy pamiętam każda książka z "Zachodu" to był hicior, początki Mastertona etc. Stare, dobre czasy- książka wtedy grosze kosztowała i każdego było na nią stać.
-
2012/05/12 09:51:58
Kojarzę jeszcze, ze ona (tzn. tytulowa Ela) była szefową komórki francuskiego ruchu oporu. Chyba mi dobrze świta.
-
2012/05/12 16:40:45
hmm, to znaczy, że wiekowo chyba podobne jesteśmy ;)
A Elżbieta owszem, działała w Ruchu Oporu we Francji, zdaje się zakochała się w Niemcu. A cała główna akcja toczy się po latach, gdy jej córka próbuje odkryć, czy matka naprawdę byłą zdrajczynią i kto wydał na nią wyrok.
Spis moli