czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Pod nocnym niebem - Rachel Hore


Lubię czasami przeczytać taką książkę, o której nic nie wiem. Nie znam autora, niewiele wiem o fabule, po prostu nic - niech będzie niespodzianka. Oczywiście obarczone to jest wysokim ryzykiem, że trafi się na coś, co nie będzie się podobało. Ta powieść była takim przypadkiem, o którym nic nie wiedziałam, na szczęście niespodzianka była bardzo udana!

Jak już pisałam we wpisie o "Magicznym ogrodzie" tak się jakoś złożyło, że trzy książki czytane przeze mnie pod rząd łączy motyw dwóch sióstr, dodatkowo po dwie łączy jeszcze coś. "Magiczny ogród" i "Pod nocnym niebem" to książki, w których przeszłość ma wpływ na teraźniejszość, a poza tym obie mają w sobie pierwiastek czegoś nierealnego, ulotnego, magicznego.

Głowna bohaterka Jude pracuje w antykwariacie. Pewnego dnia trafia jej się ciekawe zlecenie - ma skatalogować stare książki, dokumenty i eksponaty. Na podjęcie decyzji o przyjęciu zlecenia niemały wpływ ma to, że będzie ono miało miejsce w pobliżu jej dawnego miejsca zamieszkania, będzie więc mogła spędzić trochę czasu z dawno niewidzianą siostrą i jej córeczką. Przeglądając dokumenty trafi na prawdziwe perełki - stare pamiętniki Esther, której brak na drzewie genealogicznym rodziny Wickhamów, u której spadkobierców pracuje Jude. Kim tak naprawdę była Esther? Jaki miała związek z odkryciem planety Uran? Kto i dlaczego nawiedza s nach Jude i jej siostrzenicę Summer?

Więcej z fabuły swoim zwyczajem nie zdradzę. Napiszę tylko, że autorka świetnie wplotła w historię sióstr historię osiemnastowiecznego odkrywania tajemnic astronomii (astronomia to jedna z głównych bohaterek powieści), motywy cygańskie, motywy oniryczne. Mamy tu wiele sekretów, tajemniczą folly i tellurium, dziwne sny, pamiętnik sprzed stuleci i niespodziewane powiązania między kilkoma rodzinami.

Bardzo dobrze się książkę czyta, język jest potoczysty, ale przy tym nie jest potoczny, czy wulgarny. Akcja wciąga, chłoniemy kartki odkrywając dawny świat i dzielnych niestrudzonych pionierów wielkich odkryć. Dodatkowym plusem dla mnie była też warstwa emocjonalna - niełatwe, pełne nabrzmiałych przez lata pretensji, relacje między siostrami Jude i Claire, rodzące się uczucie między Jude i Euanem, wspaniała, choć nie od razu oczywista więź między Anthonym Wickhamem i Esther.
Nie spodziewałam się też, że tak mnie zainteresuje prawie wykład na temat historii astronomii, odkrywania planet i innych ciał niebieskich, tworzenia pierwszych przyrządów, które umożliwiały prowadzenie badań kosmosu, swoją drogą to naprawdę fascynujące, że ludzi w dawnych wiekach tak pociągało niebo, a my dziś nie mamy czasu, by wpatrywać się w gwiazdy.

Powieść bardzo mi się podobała i polecam ją bardzo! Choć nie jest to może wysoka literatura, to na pewno jest porządnie napisaną powieścią obyczajowo-historyczną.


Książka z wydawnictwa


czwartek, 07 czerwca 2012, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Spis moli