czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Drugie piętro - Andrzej Gumulak


Rzadko kiedy czytam książki, których głównymi bohaterkami są starsze kobiety, bo też i nie ma takich powieści jakoś specjalnie dużo. Tak jakby starość oznaczała, że to już koniec, że już nic interesującego takim osobom się nie przydarzy. A przecież to nieprawda, wystarczy wspomnieć chociażby opowieść rodzinną Ireny Matuszkiewicz "Szepty".

Starszymi paniami są dwie główne bohaterki Andrzeja Gumulaka. Ale nie takimi zwyczajnymi - to artystki! Jedna, Lidia, była primabaleriną, ulubienicą władz komunistycznych, która robiła karierę w krajach tzw. demoludów. Druga, Helena, to dawna diwa operowa, której nie dane było jednak odnieść sukcesu na miarę jej talentu na wielkich scenach operowych świata. Obie mieszkają w jednej kamienicy, jedna nad drugą, ale znają się już od bardzo dawna, od czasów, gdy były nastolatkami.

Łączy je kilka rzeczy - tajemnica z czasów wojny, o której nigdy nie rozmawiały; "wspólny" mąż - przez którego nie rozmawiają teraz, a wkrótce połączy je zależność. Co z tego wyniknie? Czy po tylu latach urazy wciąż mają rację bytu? Czy nie należy u schyłku życia wybaczać? Czy można odbudować przyjaźń? Tylko czy tak naprawdę to, co je łączyło, było rzeczywiście przyjaźnią?

Autor znakomicie portretuje swoje bohaterki. Wplątane w dziwny układ, rozpamiętujące przeszłość, przeżywające całą gamę uczuć. Ale tak naprawdę trudno je polubić lub chociażby jednoznacznie ocenić. Przyznaję, że mimo wszystko bardziej trafiła do mnie Lidia, może dlatego, że wciąż jeszcze jej się "chce". Chce rozmawiać z ludźmi (stąd wynajem pokoju dla młodych w potrzebie, jak redaktor Wojtek), chce codziennie ubierać i starać o ładny wygląd, chce żyć.

Bardzo ciekawie wypadł też przekrój przez dekady - od czasu II wojny światowej przez lata PRL-u po rozkwit kapitalizmu. Widać też, że autor bardzo interesuje się muzyką klasyczną i kocha operę - to się daje wyczuć!

Spodobała mi się historia dwóch niebanalnych kobiet, trochę mniej - współczesny wątek romansowy Wojtka i Miry - wiem, że miał znaczenie dla głównej osi fabuły, ale mnie nie do końca przekonał. Może dlatego, że pisany nieco mniej delikatnie? Choć w sumie, może to miało odzwierciedlać czasy, w jakich przyszło nam teraz żyć?

Na dodatkowy plus zasługują wszystkie sceny z czasów wojny - robią wrażenie, ściskają za gardło, wzbudzają emocje.

Polecam, tylko pamiętajcie, że jest to powieść niespieszna, niechronologiczna (przeplatają się sceny współczesne z tymi dawnymi), taka raczej do powolnego, spokojnego "smakowania"!


*przepiękna okładka! Dopiero po dłuższym czasie zauważyłam odbijającą się jakby w lustrze twarz starszej kobiety!



Książka z wydawnictwa

poniedziałek, 06 sierpnia 2012, maniaczytania
Tagi: Gumulak

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/08/07 06:42:28
Chyba dla mnie. "Szepty" bardzo mi się podobały i nawet kiedyś o nich pisałam. O autorze nie słyszałam, ale spróbować można.
-
2012/08/07 08:09:22
Wspaniała, rzetelna recenzja. Ostatnio miałam przyjemność wygrać tę książkę w pewnym konkursie, więc zamierzam jak w niedalekiej przyszłości przeczytać, dlatego cieszę się, że jako całokształt powyższa powieść wypadła w twoich oczach bardzo pozytywnie.
Pozdrawiam.
-
2012/08/09 20:06:27
Książkowcu - będę czekać na Twoją opinię! chociaż po prawdzie do "Szeptów" za bardzo podobna nie jest :)

Cyrysiu - bardzo dziękuję za miłe słowa :) Będę wyglądać u Ciebie recenzji tej książki, ciekawa jestem, jak ja odbierzesz. Pozdrawiam :)
Spis moli