czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Ostatnie spotkanie w Paryżu - Lynn Sheene


Książka - prezent, o czym pisałam już wcześniej :) Pewnie spędziłaby trochę czasu na półce, gdyby nie to, że w stosikowym losowaniu ktoś podał jeden z ostatnich numerów na mojej liście. Co prawda wylosowano mi ją na czerwiec, ja jednak przeczytałam ją już w drodze do Chorwacji.

Trudno jednoznacznie określić gatunek tej powieści. Niby pierwsze, co się nasuwa, to romans, bo Clare i Thomas, i to, co między nimi to jeden z wątków. Ale, nie do końca. Ważniejszy bowiem w książce jest Paryż i jego mieszkańcy w czasie II wojny światowej.

To do Paryża przybywa na początku inwazji Niemiec na Francję uciekająca z USA Clare. Uciekająca od bogatego męża i "wspaniałego" życia nowojorskiej socjety, uciekająca tak naprawdę od ukrywanej przed mężem tajemnicy o swoim pochodzeniu. Clare, nawykła do luksusów i "nicnierobienia" w okupowanym mieście musi zacząć pracować i znaleźć sobie jakieś miejsce. To miejsce to kwiaciarnia Madame ... Z czasem Amerykanka zostanie wplątana w działalność Ruchu Oporu, gdzie nawiąże bliższe kontakty z tajemniczym Anglikiem Thomasem.

Jak skończyła się wojna wiadomo - Paryż ocalał. Ale czy wszystkim bliskim Clare będzie to również dane? Co się stanie z dwiema żydowskimi dziewczynkami ukrywającymi się przez jakiś czas razem z Clare? W jaki sposób dawne, amerykańskie życie Clare połączy ją znów z wysokim oficerem SS? Jakie konsekwencje dla bohaterów będzie miała ta znajomość? O tym w książce :)

Muszę przyznać, że wątek romansowy nie bardzo mi przypadł mi do gustu, nie był zbyt porywający. Ale to, co bardzo mi się spodobało - to opisy Paryża - jego uliczek, zakamarków, parków; opisy dumnych i niezachwianych w swej wierze w to, że ich miasto przetrwa, Paryżan; opisy wreszcie kwiatów, ogrodów i odnajdywanie w nich pociechy w tym trudnym okresie.

Z pewnością jest wiele dużo lepszych książek o tematyce wojennej, rzetelniejszych, bardziej prawdopodobnych i bliższych rzeczywistości. Może tego tu brakuje, choć jest wiele momentów przypominających o grozie tamtych czasów. Nie jest więc to lektura lekka, ale jako taki wojenny romans zwłaszcza miłośnikom Paryża mogę spokojnie polecić :)
niedziela, 12 sierpnia 2012, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: guciamal, *.rev.pro-internet.pl
2012/08/12 19:46:02
Zobaczyłam Paryż i musiałam przeczytać. Wątek romansowy - dla mnie raczej antyreklama, niż reklama książki, ale jak sama piszesz, ciebie też nie zachwycił, no ale skoro jest tam tego Paryża troszkę, to by może przeczytam.
-
2012/08/13 00:53:40
Byłam w Paryżu tylko raz, ale wystarczy, żeby miec ochote na każdą książkę z Paryżem w tle lub roli głównej. Nawet słaby wątek romansowy mnie nie zniechęci ;)
-
2012/08/13 09:28:56
Sięgnę po zakochaniu się w Paryżu. Widzę po wpisach, że obojętnym w stosunku do tego miasta nie można być. Czyli kiedyś:)
-
2012/08/13 10:35:25
Tytuł taki sobie, powiedziałabym. I ten wątek wojenno - romansowy, hm... Ale ten Paryż! Zgadzam się w pełni ze wszystkimi: jak w Paryżu, to trzeba czytać:)
-
2012/08/14 20:47:33
Guciamal, Bookfo, Książkowcu i Momarto - ponieważ wszystkie piszecie prawie to samo - odpowiadam "hurtem";) Tak to właśnie jest - ja też byłam w Paryżu 'ino ros' i przepadłam, choćby najgorsza książka, najgorszy film, jeśli tylko akcja toczy się w Paryżu - prędzej czy później znajdę na nią/ niego czas :)
Spis moli