czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Pismak - Marek Harny


"Pismak" to moja wrześniowa lektura stosikowa. Wydana w serii "Asy kryminału" przy okazji wydania nowszej książki autora "W imię zasad", ta pierwsza część historii dziennikarza śledczego Adama Bukowskiego nagrodzona została w 2006 roku Nagrodą Wielkiego Kalibru.

Bukowski to dziennikarska sława, choć nieco przygasła. Od lat na emigracji w Paryżu, powraca do kraju tuż po sukcesie swojego dzieła "Klucz do Europy". Ale nie wraca w celu promocji dzieła w oczekiwaniu na prestiżową nagrodę. Powraca, bo nie potrafi pogodzić się z dziwną śmiercią swojej dawnej miłości Doroty May, świetnej niegdyś dziennikarki, robiącej niesamowitą karierę, która pod koniec stała się alkoholiczką, w której opowieści o gangsterach i ich powiązaniach z politykami nikt nie chciał wierzyć. W przyjętą oficjalnie wersję zabójstwa Adam nie do końca wierzy, zaczyna więc prowadzić własne śledztwo wspólnie z emerytowanym już policjantem Horoszką. Co odkryją? Czy śmierć Doroty to była zbrodnia na zlecenie? Czyje?

Tego nie zdradzę, zwłaszcza, że pod koniec mamy naprawdę niezłego 'twista'. Cała akcja toczy się w Krakowie, zresztą bardzo ważnym punktem jest sprawa sądowa o nie do końca zgodne z prawem nabycie starych kamienic (niby jako zwrot majątku) przez podstawionych gangsterów, którzy później za marne grosze sprzedawali je politykom i biznesmenom. Ważną postacią dla całej powieści jest główny oskarżony w tym procesie 'Polonez".

Trudno mi tak do końca opisać, o czym jeszcze jest ten wciągający, intrygujący kryminał. To bardzo współczesna powieść, która ukazuje także pewne mechanizmy działania polityków czy pracowników różnych instytucji państwowych oraz tego, jak działała i może działa wciąż prasa. Jak wygląda niezależność dziennikarska, z jakich wpływów nieraz musiała nieraz korzystać władza, do kogo należą często firmy ochroniarskie, co ma do tego wszystkiego jeszcze mafia, a także narkomani? Nie sposób wszystkiego w recenzji opisać, to trzeba samemu przeczytać. A nie napisałam przecież jeszcze o kwestiach żydowskich, które również zostały tu poruszone, o przewrocie i o tym, jak przejmowane były gazety, o retrospekcjach do czasów PRL-u.

A jeśli chodzi o bohaterów, to oprócz Adama i Doroty, czy Horoszki i Poloneza (który jest bardzo barwną postacią) mamy tu całą plejadę interesujących wyrazistych "typów' ludzkich. Są dziennikarze, tacy, którzy idą 'z prądem', ale i tacy, którzy są silni swoją postawą, jest niezwykła kobieta Ester Goldman, Magda Trela, młoda dziennikarka, która chce pomóc w śledztwie, ojciec Doroty, który był ważną szychą w PRL-u, matka Adama, która swoją autobiografią zamierza wstrząsnąć Krakowem. I jeszcze poseł Waligóra, tajemniczy "Student" szef dilerów narkotyków, czy posterunkowa Kuc.

A sam Bukowski to chyba postać, która albo wzbudzi sympatię, albo wielką niechęć. Mnie akurat przypadł do gustu, taki mroczny, lekko "zmęczony" życiem, walczący o prawdę, ale realistycznie patrzący na świat, nie do końca dobrze traktujący kobiety, ale to ... chyba po prostu taki typ ;)

Mnie bardzo dobrze się czytało ten kryminał, akcja pędziła tak, że nie sposób było się oderwać. Całe tło - te wszystkie gangi, afery, korupcje - również świetnie tu się 'wygrały'. Chętnie sięgnę po następną część serii.
niedziela, 11 listopada 2012, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/11/12 13:15:59
Pamiętam, że całkowicie zepsułam sobie lekturę tej książki przez własne niedopatrzenie. Najpierw przeczytałam tom kolejny - 'W imię zasad', zatem podczas czytania 'Pismaka' cały czas wiedziałam, że... No wiesz, domyślałam się zakończenia, skoro pewna postać pojawiała się w tamtej części. Nie zmieniło to jednak faktu, że dobrze czytało mi się obie książki pana Marka.
-
2012/11/12 19:06:30
Kreatywa - no tak, domyślam się, o kogo chodziło i no, rzeczywiście popsułaś sobie najlepsze ;) Oj, to dobrze, że i "W imię zasad" jest podobnie napisane, będzie się świetnie czytało. Tylko z tego, co widziałam, jest jeszcze jedna pomiędzy i nie wiem, czy się najpierw jednak za nią nie rozejrzę, żeby sobie z kolei tej nie popsuć :)
-
2012/11/12 22:53:16
Najpierw, kiedy przeczytałam Twoją recenzję, pomyślałam: nie, nie, ja mam dość książek z kluczem, stanowiących pretekst do dowalenia komuś, komu się nie lubi. Ty nic takiego nie napisałaś, ale ostatnio wydaje mi się, że sporo polskich autorów lubuje się w takim sposobie pisania i ten Kraków, ci dziennikarze, ta atmosfera tak mi się skojarzyli. Potem przeczytałam jeszcze raz, wyguglałam stronę pana Harnego, poczytałam co i jak mówi, wróciłam do Ciebie i zafundowałam sobie gwóźdź do trumny - sprawdziłam w katalogu swojej biblioteki. Jest, co tylko zechcesz, można wypożyczyć już, proszę bardzo.
Załatwiłaś mnie:) Na mojej liście do przeczytania to będzie pozycja 1558, albo jakoś tak:PP
-
2012/11/13 20:35:57
Momarto - ależ nie ma za co ;) Polecam się na przyszłość :)))
Spis moli