czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Pamiętne lato - Lesley Lokko


Lesley Lokko nie jest dla mnie autorką nieznaną, przeczytałam już dwie jej książki - debiutancką "Świat u stóp" (która nadal zostaje w moim osobistym rankingu na pierwszym miejscu) i "Szafranowe niebo" (które podobało mi się już dużo, dużo mniej). Potem miałam długą przerwę od niej, a teraz z ciekawością sięgnęłam po kolejną jej powieść.

No i tym razem, jeśli chodzi i o fabułę, i o 'zaangażowanie emocjonalne' (moje) było lepiej. Mamy tu historię jednej rodziny - Keelerów, historię pełną skrywanych sekretów, pełną namiętności, a nawet ... zbrodni. A jednak na pierwszym planie są kobiety Keelerów - trzy młode - Maddy, Julia i Niela, które zakochują się w trzech braciach i zostają ich żonami, a także Diana Pryce - ich teściowa, dość despotyczna, a przecież nie taka święta, za jaką chciałaby uchodzić.

Opowieść, jak to u Lokko, jest 'przeplatana', to znaczy, że poznajemy fragmenty opowieści różnych osób, które dopiero po jakimś czasie splatają się w zgrabną całość. I tym razem, podobnie jak w innych jej powieściach, podróżujemy po kontynentach - mamy Stany Zjednoczone, Anglię, Francję, Austrię i Niemcy przez moment, i Afrykę - którą autorka zawsze stara się przemycić i opowiedzieć o jej krajach jak najwięcej - tym razem dzięki Nieli mogliśmy zobaczyć, jak wyglądał przewrót w Somalii.

To porywająca, wielowątkowa opowieść, dobra na długie zimowe wieczory. Losy dziewcząt są ciekawie nakreślone, mnie najbardziej do serca przypadła chyba Julia, choć później jednym krokiem trochę sympatię moją przekreśliła. Emocje wzbudza też Josh - rodzinny outsider, którego bracia nie cierpią, a matka kocha ogromnie - tajemnicy Josha można się częściowo domyślić już na początku, ale rozwiązanie zagadki jest mroczniejsze i bardziej poruszające niż można przypuszczać. Niektórych bohaterów trudno zrozumieć, w niektórych można odnaleźć swoje podobieństwo, z niektórymi fajnie byłoby spędzać czas.

Jedyne, co psuło mi bardzo odbiór książki, to błędy rzeczowe. I nie wiem, czy to błędy autorki, czy może tłumacza - tak czy inaczej - korekta powinna je wyłapać. A jakie to błędy? A np. maj w książce trwa jakieś 7 czy 8 tygodni, albo prawdziwa perełka: zapowiada się namiętna scena, napięcie między bohaterami rosło i zapowiadało kulminację trafiają do małego wąskiego pomieszczenia, on przed nią klęka i ... zaraz potem schyla się do jej ucha (?!). Takich kwiatków było jeszcze kilka i  naprawdę przeszkadzało to bardzo w chłonięciu atmosfery powieści. Warto jednak przymknąć na nie oko, bo to świetne czytadło jest. Wam polecam, a sama chyba się jednak z L. Lokko przeproszę i poszukam jej poprzednich powieści.



Książka z wydawnictwa Świat Książki.


poniedziałek, 31 grudnia 2012, maniaczytania
Tagi: Lokko

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/01/01 11:23:38
To ja polecam "Jedna bogata, druga biedna". :)
-
2013/01/01 16:20:14
Lenka - zapisuję sobie na listę :)
-
2013/01/05 06:57:40
A ja polecam wcześniejsze - Świat u stóp, Gorzka czekolada, Szafranowe neibo.
-
2013/01/05 11:18:18
Anetko - tylko "Gorzkiej czekolady" nie czytałam, muszę poszukać :)
-
2013/07/19 13:18:56
Czytałam to jak byłam w szpitalu (niby tylko korekta uszu a i tak zleciało.. i wynudziłam się na maxa!) Polecam każdemu :) Przyjemna opowieść :)
-
2013/07/29 19:48:37
Bellahope - oj, nawet przy tak niewielkiej operacji, szpital to niezbyt przyjemne miejsce. Ale dobrze, że czytać mogłaś :)
Spis moli