czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Jak nie zrobić kariery czyli potyczki z show-biznesem - Lidia Stanisławska


Jestem z pokolenia, które jeszcze "załapało" się na festiwale - Zielona Góra, Opole, Sopot, Kołobrzeg i telewizyjny koncert życzeń (ktoś jeszcze pamięta?), w którym prezentowane były piosenki śpiewane przez polskich wykonawców. Dlatego też ani nazwisko autorki, ani przywoływanych przez nią innych osób (jak choćby Ewa Śnieżanka, Krystyna Giżowska) nie są mi obce.

Ale dlaczego są obce bardzo wielu osobom, tzw. szerokiej publiczności dziś? Częściowo próbuje pani Lidia odpowiedzieć na to pytanie w swojej autobiograficznej książce.

Po kolei opowiada swoją historię, nie wstydząc się przyznać do wielu błędów, ale i z dumą podtrzymując do dziś pewne decyzje z przeszłości. Niesamowitą odwagą wykazała się też dla mnie otwarcie i szczerze pisząc o swoich bardzo osobistych sprawach - pierwsze nieudane do końca małżeństwo, zdrada męża, późniejszy szczęśliwy, choć późny związek.

I pewnie byłaby to autobiografia, jak wiele innych, gdyby nie to, że opowiadając o różnych etapach swojego życia i kariery artystycznej, pani Lidia próbuje pokazać mechanizmy działające w show-biznesie. Analizuje pewne zjawiska szerzej, podając przykłady różnych innych osób, dodając do tego wiele anegdot.
A że pióro ma autorka lekkie, poczucie humoru spore, dar zapamiętywania godny pozazdroszczenia, to i czyta się te wspomnienia znakomicie. Dodatkowo możemy też sobie pooglądać wiele zdjęć piosenkarki zarówno prywatnych, jak i z życia zawodowego, z różnych momentów w życiu; pani Lidia do dziś jest piękną kobietą, ale na zdjęciach z młodości widać, że wiele dzisiejszych 'gwiazdek' urodą jej nie dorównuje.

No i właśnie, uroda, talent? Co decyduje o sukcesie, o zrobieniu wielkiej, oszałamiającej kariery w show-biznesie? Jak duży ma na to wpływ sam artysta? Dlaczego dziś 'karierę' robią głównie celebryci znani z tego, że są znani? Dlaczego nie znamy naszych polskich rodzimych wokalistów o fantastycznych głosach i świetnie śpiewających, ale za to znamy wiele gwiazdeczek jednego przeboju? Nie ma na to prostej odpowiedzi, ale to od nas zależy, czy poddamy się "kształtowaniu gustu", czy sami będziemy go kształtować :)

Na początek polecam serdecznie książkę pani Lidii - przy okazji to całkiem niezły kawałek historii polskiej sceny muzycznej i kabaretowej!




Książka z wydawnictwa Prószyński i S-ka.


sobota, 12 stycznia 2013, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Spis moli