czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Zalotnice i wiedźmy - Joanna Miszczuk


Nieco ponad rok temu poznałam niezwykłe bohaterki, stworzone przez Joannę Miszczuk, dzięki książce "Matki, żony, czarownice". Na koniec mojej recenzji napisałam: "I mam nadzieję, że autorka da się namówić do napisania kolejnej powieści - kilka wątków pozostało sekretem, a ja chętnie poznałabym bliżej Różę..."

I proszę, oto za mną kolejna część historii wielu pokoleń kobiet, przodkiń Asi. I tak, jak w pierwszej powieści, przeplatają się te wątki dawne ze współczesnymi.

Na początek małe rozczarowanie jednak - tym razem część współczesna jakoś mnie nie porwała. Wiem, że różne rzeczy się zdarzają, ale mało wiarygodne wydały mi się te wszystkie rzeczy, które spotkały Asię - tajemnicza nagła śmierć bliskiej osoby, zamieszanie w pracy, no i zaskakujący amant. Ale, żeby być sprawiedliwą - sam wątek Kemala - rzeźbiarza, jego dzieła i jego namiętny, pasjonujący dialog z przyjacielem malarzem - bardzo mi się podobał.

A części historyczne? Te, jak i poprzednio, robią wrażenie. Tak się zastanawiam - autorka ma wielki talent do opowiadania takich dawnych historii, jakby tak pokusiła się o napisanie powieści wyłącznie historycznej? Byłoby idealnie jak dla mnie :)

Nie rozczarowują losy Róży, 'ognistej' piękności, której dane jest zaznać tylko chwil szczęścia; Sofie Marie - córki Róży, która poznaje Nostradamusa, która leczy chorych w czasie największych zaraz szalejących w Europie; kolejnej w 'pokoleniowej sztafecie' Gabrieli; jej córki Aurory czy wreszcie Olimpii. Olimpia to córka Aurory, córka 'zła', wydziedziczona przez matkę, nie przypadł jej ani pierścień ani zielnik, który zaczęła spisywać Róża. Olimpia, której szwagrem był jeden z papieży. Czy tylko szwagrem?

Już w pierwszej książce autorka udowodniła, że całkiem zgrabnie potrafi wpleść w losy na pozór zwykłych bohaterów różne 'ikony' znane z historii, literatury czy ogólniej mówiąc kultury. I tym razem również spotykamy na kartach powieści takie nietuzinkowe postaci.

I ponownie dałam się złapać tej historii, i ponownie czekam na więcej, bo wciąż jest kilka historii niedopowiedzianych, kilka bohaterek jeszcze nieodkrytych. Mam nadzieję, że długo nie trzeba będzie czekać :)

Poprzednią polecałam w listopadzie 2011 na długie zimowe wieczory, tą z czystym sumieniem mogę polecić również, zwłaszcza, że zimowe wieczory w tym roku długie, ciemnie i mroźne :)



Książka z wydawnictwa Prószyński i S-ka.


niedziela, 27 stycznia 2013, maniaczytania
Tagi: Miszczuk

Polecane wpisy

  • Czasami kłamię - Alice Feeney

    Amber to główna bohaterka tej książki. Wiemy o niej trzy rzeczy: 1. Jest w śpiączce 2. Jej mąż jej nie kocha 3. Amber czasami kłamie ... Amber trafia do szpital

  • Wyspa - Joanna Miszczuk

    A co jeśli nie jesteśmy jedyną cywilizacją na świecie? Co, jeśli gdzieś obok nas, niedaleko, równolegle, żyje cywilizacja równie, a może lepiej rozwinięta od na

  • Matki, żony, czarownice - Joanna Miszczuk

    Czy nie chciałybyście wiedzieć, jakimi kobietami były Wasze przodkinie? Ja bardzo! Od czasu do czasu, jak mam zapał, próbuję szperać na różnych genealogicznych

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Spis moli