czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Człowiek wobec zła - "Nasza klasa", "Przebiśniegi" oraz "Listy starego diabła do młodego"
czyli hurtownia książek po raz pierwszy, zapewne nie ostatni ;)

Dużo mi się już zebrało tych zaległych, niektóre pewnie poopisuję pojedynczo, ale te, które da się jakąś klamrą spiąć, będą zbiorczo.

"Człowiek wobec zła" - skąd ten tytuł dla pierwszej grupy książek? Taki był temat mojej pracy maturalnej, te xx lat temu ;) i jakoś tak sam się nasunął, 'brzęczał' mi w głowie, gdy myślałam nad wyborem tytułów. We wszystkich trzech książkach zło się pojawia, we wszystkich trzech ludzie opowiadają się za lub przeciw niemu, wszystkie trzy w zasadzie skłaniają do zastanowienia - jaką postawę ja sama bym przyjęła, którą drogą poszła. I wreszcie - czy zło jest w nas, czy jesteśmy z natury źli, czy zło może mieć narodowość lub wyznanie.



Pierwsza, króciutka, ale niełatwa do czytania pozycja to dramat Tadeusza Słobodzianka, nagrodzony Nagrodą Nike - "Nasza klasa". Osią sztuki jest historia, która wydarzyła się w Jedwabnem. I być może, pomimo 'ciężkiego' i przykrego tematu, spodobałaby mi się, gdyby nie ... No właśnie, gdyby nie bardzo jednostronna próba określenia winnego, sztywny podział na dobrych i złych, bez głębszego tła. Złym jest się tylko dlatego, że urodziło się Polakiem, a do tego katolikiem "klepiącym" pacierze, jak dzieci na koniec każdej lekcji. Ja nie przyjmuję takiego uproszczonego rozwiązania tej kwestii, to było o wiele bardziej skomplikowane. Do tego, od razu uprzedzam osoby wrażliwe, bardzo, ale to bardzo dosłownie opisane są sceny brutalne - ukamienowania kolegi, samego mordu w stodole, a także kilkuosobowego gwałtu, który sprawia ofierze ... przyjemność. Sceny te są obrzydliwe, bez niedomówień, wyłożone bardzo dokładnie. Nie wiem po co. Po co tak epatować okrucieństwem, które i tak było trudne do zniesienia nawet wyobrażone; po co jeszcze dokładać dodatkowe, wymyślone już przez autora, wydarzenia. Ja polecać nie będę, czytacie na własną odpowiedzialność.



Druga książka to wylosowana mi w stosikowym losowaniu na luty powieść "Przebiśniegi" o współczesnej Rosji, napisana przez Anglika i o Angliku. Nicholas pracuje przy wielkich kredytach udzielanych rosyjskim firmom. Kredytach na budowę platformy naftowej na przykład. Młody człowiek, rzutki, przedsiębiorczy, który jest siebie pewny, pewnego dnia staje przed próbą. Przypadkiem (?) w metrze poznaje dwie młode kobiety, w jednej z nich - Maszy, zakochuje się miłością wielką, zachłanną i ... ślepą. I tą właśnie miłość i to, co z jej powodu wydarzyło się w Moskwie opisuje Nick/Kola swojej narzeczonej. Nicholas przez swoje zaślepienie daje się bowiem wplątać w dwie afery - jedną w pracy, gdy poprzez siatkę wielu różnych drobnych zdarzeń dochodzi do tego, że podejmuje jedną błędną decyzję. Druga sprawa jest dużo gorsza. Powoduje, że pewna osoba znika. Czy tylko z miasta, czy może w ogóle z powierzchni ziemi? W końcu przebiśniegi w slangu moskiewskim oznaczają zwłoki ukryte jesienią lub zimą, które "wyłaniają" się po wiosennych roztopach. Czy Nicholas ma coś na swoją obronę? Czy my też dalibyśmy się tak oplątać? Czy człowiek jest łatwowierny z natury czy dlatego, że chce? Może nie do końca mnie ta książka porwała, ale polecam. Zwłaszcza dla opisów współczesnej Moskwy, współczesnej Rosji, która przecież wcale nie tak daleka od współczesnej Polski.



A trzeci tytuł "Listy starego diabła do młodego" C. S. Lewisa, to, wyszukany specjalnie do wyzwania "Pod hasłem", tytuł zawierający słowo-klucz lutego - "list". Niepozorna książeczka, bardzo niepozorna, jakieś trzydzieści parę stron, ale co tam się kryje! Myślałam sobie, że przeczytam w godzinkę najdłużej, tymczasem czytałam chyba ze dwa tygodnie - każdy list - rozdział, każde zdanie, niemalże każde słowo musiałam przetrawić, przeanalizować, zastanowić się, także nad swoim postępowaniem. Już dawno nie czytałam tak inspirującej lektury, tak fascynująco przedstawiającej naturę człowieka i tak ... prawdziwą w wielu aspektach. Oto diabeł, starszy, doświadczony Krętacz, pisze listy do swojego siostrzeńca, młodego, dopiero zaczynającego 'piekielną' karierę Piołuna. Listy, w których zawarte są uwagi podpowiedzi, jak uwieść Pacjenta, czyli człowieka. I wykazuje się doskonałą znajomością psychiki ludzkiej! Pamiętać należy, że "Listy Screwtape'a" (bo tak to brzmi w orygnale) opublikowane zostały w czasie II wojny światowej, w okresie, gdy zło w najgorszej postaci rządziło światem. Ale nic a nic nie straciła ta epistolarna powieść na aktualności. Wszak zło jest obecne zawsze i wszędzie, i wciąż na nowo próbuje 'przekabacić' ludzi na swoją stronę mamiąc ich różnymi rzeczami. Nie napiszę dużo więcej, nie zdradzę sekretów, ale ... Zazwyczaj nie mam zwyczaju zapisywania czy podkreślania cytatów, tutaj podkreśliłam prawie całą książkę!

Na zachętę mały fragmencik:
"Gdy dwie ludzkie istoty mieszkają latami wspólnie, to zwykle zdarza się, że każda z nich miewa tony głosu i wyraz twarzy, które w sposób wprost nieznośny działają na nerwy drugiej osoby. Wykorzystaj to. Rozbudź u swego pacjenta świadomość tego szczególnego marszczenia brwi u jego matki, do którego nabrał odrazy jeszcze w dzieciństwie, i niech sobie uświadamia, jak bardzo tego nie lubi. Niech w myśli będzie przekonany o tym, że ona wie, jak go to drażni i że czyni to celowo; jeśli znasz się na swej robocie, nie zauważy nawet, jak bardzo niedorzeczna jest taka myśl." *


Hmm, skąd więc bierze się zło? Z wyznania, narodowości? Z wydarzeń dookoła, na które choć byśmy chcieli nie mamy wpływu? A może z podszeptów 'diabła'? Niech każdy znajdzie swoją odpowiedź, a może któraś z powyższych lektur Wam w tym pomoże :)



* cyt. "Listy starego diabła do młodego" C. S. Lewis, tłum. Stanisław Pietraszko, Warszawa, Palabra, 1993r., str. 6
piątek, 31 maja 2013, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/05/31 18:05:10
Zgadzam się z Tobą w ocenie "Naszej klasy", choć jej nie przeczytałam - przerwałam lekturę właśnie na scenie kamienowania kolegi, bo po prostu była dla mnie zbyt straszna. Ja dobrze łapię niedomówienia i zupełnie nie potrzebuję takich szczegółowych opisów prosto w oczy. Szkoda, bo naprawdę chciałam przeczytać tą książkę (nawet ją sobie kupiłam...)
A ten temat maturalny też kojarzę, ale ze swojej matury próbnej :)
-
Gość: alicja2010, *.malbork.mm.pl
2013/05/31 20:15:56
"Przebiśniegi" mnie natomiast absolutnie porwały, wcisnęły w fotel i w ogóle nie mogłam przestać czytać, póki nie skończyłam. Pewnie dlatego, że to bardziej reportaż niż kryminał, być może dlatego, że śledzę rynek nieruchomości:)
I u nas zdarzają się podobne przekręty, nie tylko w Moskwie...
A poza tym, ten pulsujący obraz współczesnej Rosji!
Byłam zachwycona tą książką.
Pozdrawiam!
-
Gość: guciamal, *.rev.pro-internet.pl
2013/06/01 09:46:20
Widzę, że dojrzałaś do przejścia z roli detalisty do hurtownika :) Dobry pomysł, czasami zaległości recenzyjne tak się nawarstwiają, że nie ma wyjścia, a czasami przy ilości przeczytanych pozycji trudno sklecić parę słów o książce (o każdej książce). I to wbrew pozorom wcale nie takie łatwe lapidarne ujęcie meritum wrażeń. Tobie się udało. Książek nie znam, więc się nie wypowiadam
-
2013/06/01 13:06:58
Kreskowa - cieszę się, że nie jestem sama; mam swój próg, do którego jestem w stanie znieść pewne okropieństwa i znajduję dla nich jakieś tam usprawiedliwienie w fabule; tutaj niestety nie znajduję.
P.S. z tą maturą to było już tak dawno, że nie pamiętam, jakie lektury w tej pracy ujęłąm ;)))
-
2013/06/01 13:39:44
Alicjo - mnie nie zachwyciła aż tak; tak, jak piszesz, takie przekręty i u nas, zresztą wiele rzeczy podobnych, obraz przeobrażającej się gospodarki zbliżony; może u nas pewne rzeczy tylko trochę mniej widoczne, więc i sam temat niezbyt porywający. Do pełnego zachwytu czegoś mi zabrakło - może bardziej wyrazistego bohatera? :)
-
2013/06/01 13:41:25
Guciamal - inaczej chyba nie dałoby się już ogarnąć prawie dwudziestu już zaległych ;) Czas był dojrzeć do zmiany zasad ;) Dziękuję za miłe słowa, rzeczywiście nie było to łatwe, mam nadzieję, że z czasem dojdę do jeszcze większej wprawy :) Pozdrawiam serdecznie!
-
2013/06/01 14:50:51
Myślę, że żeby naprawdę poznać odpowiedź na pytanie, skąd się bierze zło, nie wystarczy nawet przeczytanie całej filozofii świata. Ale "Listy starego diabła do młodego" muszę w końcu przeczytać.
-
2013/06/01 21:56:38
Minerwo - to na pewno nie jest proste pytanie, więc i odpowiedzi się łatwo nie znajdzie, a może i nigdy. Ale "Listy..." przeczytaj koniecznie! Pozdrawiam :)
-
2013/06/04 18:52:18
Cytat super:).
co do naszej klasy to natrętnie brzęczy mi tu cytat z Mackiewicza "Tylko prawda jest ciekawa"
Po co ją jeszcze "uatrakcyjniać"?
-
2013/06/04 19:01:24
Iza - prawda z tym cytatem? Dlatego go wybrałam :)))
A z "Naszą klasą" - masz rację, pasuje idealnie!
Spis moli