czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
"Agnes Grey" i "W pajęczynie życia" - dwie urocze ramotki
czyli dalszy ciąg mini-hurtowni (zaległości mam tyle, że jeszcze długo takie się tu będą pojawiać ;) ).




Pierwsza powieść tej, najsłabiej u nas znanej, siostry Bronte została mi wylosowana w kwietniu (taak, w stosikowym losowaniu jestem w zasadzie na bieżąco z czytaniem, z opisywaniem wrażeń, jak widać, dużo gorzej). Tytułowa Agnes Grey to młoda dziewczyna, która pragnąc odciążyć swoją rodzinę, rozpoczyna pracę guwernantki. Anne Bronte zawarła w tej historii wiele wątków ze swojego życia opisując barwnie i niezwykle realistycznie podopiecznych i ich rodziców. Nie jest to jakaś szczególnie porywająca opowieść, ale czyta się ją bardzo przyjemnie (jednak język powieści sióstr Bronte jest ich mocną stroną).
W innych recenzjach, jak również w opisie na okładce, zwraca się uwagę na 'feministyczny' wydźwięk, na ukazanie determinacji Agnes do bycia niezależną i zdobycia wykształcenia i pracy. To jednak, co przykuło moją największą uwagę i wręcz w zasadzie zaszokowało, to podejście do dzieci i ich wychowania prezentowane przez główną bohaterkę, a w domyśle autorkę. Jest ono bowiem tak współczesne, tak nastawione na swego rodzaju 'partnerstwo', na wartości, które i dla mnie są bardzo ważne (m.in. konsekwencję rodziców), że mając w głowie, jak to wtedy wyglądało, naprawdę trudno uwierzyć, że napisała to osoba żyjąca ponad 150 lat temu!






Druga książka to w zasadzie trochę powrót do lat nastoletnich ;) Moje wydanie liczy sobie 21 lat, a jego cena okładkowa to 29.000 zł ;) Stała sobie na półce, jako jedna z nielicznych przywiezionych z domu rodzinnego i któregoś razu po prostu zapragnęłam znaleźć się znów w tym znajomym, tak bardzo charakterystycznym świecie L. M. Montgomery. "W pajęczynie życia", znana również pod tytułem "Dzban ciotki Becky", to wycinek z życia dwóch rodów - Darków i Penhallowów. Członkowie tych rodzin spotykają się przy łożu zbierającej się już z tego świata ciotki Becky, by poznać jej decyzję, komu przypadnie dzban - szczególnie 'cenna' pamiątka rodzinna. W okresie, który następuje później obserwujemy szereg różnych wydarzeń - ktoś się pokłóci, ktoś się pogodzi, ktoś zostanie odarty ze złudzeń, inny zmieni tryb życia, kogoś 'porazi' wielka miłość, ktoś inny odnajdzie sens życia. Jak zwykle u tej autorki mamy całą galerię interesujących postaci, 'zarysowanych' wspaniale - od tych złośliwie przedstawionych zgryźliwych typów po postaci troszkę oderwane od rzeczywistości, jak Człowiek Księżycowy. Jest wiele scen radosnych, śmiesznych, ale i wiele wzruszających i smutnych - jak w życiu. Mnie najbardziej do serca przypadły trzy historie - Donny i Piotra, Joscelyn i Hugh, którzy rozstali się lata temu w noc poślubną i ta, która 'rozdzierała' serce najmocniej i wycisnęła morze łez - Margaret marzącej o Szepcących Wiatrach i małym chłopcu - sierocie Brianie. Chcecie znać szczegóły, chcecie wiedzieć, kto dostał dzban? Przeczytajcie, zanurzcie się w ten niespieszny piękny nieistniejący już świat!




P.S. już niedługo urodziny bloga, a co się z tym wiąże, konkurs urodzinowy! Z bardzo piękną nagrodą (wkrótce ją tu opiszę)!
wtorek, 01 października 2013, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/10/15 11:43:27
Muszę przyznać szczerze, że to dzieło nie zrobiło na mnie wiekszego wrażenia. Bez jaj, ale wolę obejrzeć jakiegokolwiek członka z prawo i sprawiedliwość niż chwytać się za tak słabą rzecz
Spis moli