czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Nie ma jednej Rosji - Barbara Włodarczyk


Pamiętam, że z wielkim zainteresowaniem śledziłam reportaże pani Barbary "Szerokie tory". Przedstawiały one jeden dzień z życia najrozmaitszych Rosjan - o różnych poglądach, różnych statusach życiowych, różnych ścieżkach losu. Każdy bł ciekawy i każdy pokazywał to coś jeszcze, coś nieuchwytnego, coś, co widać tylko dzięki talentowi i umiejętnościom reportera - a pani Włodarczyk zdecydowanie posiada taką specyficzną właściwość, że nawet najdziwniejsi rozmówcy otwierają przed nią serce i duszę.

Książka "Nie ma jednej Rosji" to zbiór kilkunastu felietonów - właśnie takich jednych dni z reportaży telewizyjnych. Każdy bohater jest na swój sposób poruszający - jedni wzruszają, inni denerwują, niektórym współczujemy, niektórych podziwiamy. Na mnie największe wrażenie zrobił Wasia - bezdomny chłopiec i Galina z Katynia. Ale i inne postacie zapadają w pamięć - jak Wadim znad Bajkału, German - milioner z lasu czy Nadia - bodyguard VIP-ów albo Karina - młodziutka uczennica szkoły wojskowej. Wraz z nimi i wieloma innymi poznajemy różne miejsca - zapadłe wsie i wielkie miasta, skromne proste domostwa i ociekające złotem wille. Mamy tu tych walczących z systemem, ale i takich, którzy na cześć prezydenta założyli sektę. Są skrajni nacjonaliści i czarnoskórzy społecznicy; ci, którzy tęsknią za dawnymi czasami, jak i nieodrodne dzieci nowej ery.

Czy te historie dają jakiś obraz Rosji? Z pewnością. Ale ... gdyby zmienić nazwę kraju w tytule np. na Polskę - pewnie też taki zbiór współczesnych portretów Polaków mógłby powstać. Gdyby jeszcze napisała go pani Barbara - pierwsza stanęłabym po niego w kolejkę!


niedziela, 26 stycznia 2014, maniaczytania
Tagi: włodarczyk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: ksiazkowiec, 176.107.37.*
2014/01/26 18:47:20
Reportaże autorki uwielbiam. Książka w kolejce (niestety długiej, jak kiedyś po papier toaletowy). Ciekawa jestem, czy Rosjanie czytają i wiedzą tyle o Polsce, co my o ich kraju. O sentymencie już nie wspomnę.
-
2014/01/26 19:03:01
Książkowcu - warto ją przesunąć w kolejce - zwłaszcza, że to nie fikcja ;) Właśnie, ciekawe, osobiście myślę, że to chyba tylko my tak się fascynujemy 'słowiańską duszą', a w drugą stronę to niestety nie działa ...
Spis moli