czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Pan Przypadek i ... celebryci z korpoludkami - Jacek Getner
 


Jacka Przypadka troszkę już znam - poznałam go trochę ponad rok temu, gdy przez, nomen omen, przypadek, został prywatnym detektywem i rozwiązał trzy pierwsze zagadki w książce "Pan Przypadek i trzynastka". Zaintrygował mnie wtedy, zainteresował, zwłaszcza swoim życiem osobistym.

Nikogo więc pewnie nie zdziwi, że z przyjemnością sięgnęłam po kolejne dwa tomy. Jak i w pierwszym, w każdym następnym też mamy trzy zagadki kryminalne. W tomie o celebrytach Jacek najpierw musi rozwiązać zagadkę morderstwa na planie filmowym telenoweli "Miłość i medycyna", potem 'próbuje' odszukać zgubę pewnego bardzo znanego podstarzałego, ale o wyglądzie młodzieniaszka ;) "szołmena", a na końcu uczestniczy w poszukiwaniach zaginionego Mikele, narzeczonego znanej z tego, że jest znana, uczestniczki różnych reality show, dziewczyny imieniem Kasiya - sprawa ta zresztą wywrze znaczny wpływ na jego życie osobiste. W części o korpoludkach detektyw amator, oficjalnie występujący jako jasnowidz (!) rozwikła sprawę tajemniczego morderstwa pewnego biznesmena w popularnej kafejce, rozszyfruje zbrodnię w koncernie tytoniowym oraz sprawdzi, kto komu skradł pomysł na kampanię reklamową.

Wszystkie zagadki są świetnie napisane, tropy podrzucane odpowiednio, tempo idealne. Do tego, cóż, doskonale wprost autor opisuje postaci z showbiznesu i świata korporacji - widać, że dobrze się w nich odnajduje. Jego zmysł obserwacyjny to na pewno jeden z wielu atutów, kolejnym jest odpowiadające mi bardzo poczucie humoru - nienachalne, z wyczuciem, przewrotne.

Ale, tak, jak poprzednio i tak, jak w tzw. "cosy mysteries" tym, co najważniejsze jest specyficzny klimat. Bałam się, czy będzie, ale szybko się okazało, że jest i jest świetny. A klimat w takich "powiastkach" tworzą bohaterowie drugiego planu i wątki poboczne. Już w pierwszej części mieliśmy to ciekawie zarysowane - zaginiona w Himalajach narzeczona Jacka, małżeństwo jego rodziców nie do końca idealne, pomagająca w śledztwach sąsiadka pani Bamber, dwóch uroczo ciamajdowatych policjantów (choć w tych częściach zyskują odrobinę sympatii), najlepszy przyjaciel Jacka - Błażej. U wszystkich w tych dwóch tomach wydarza się sporo, wielu z nich przeżyje wielką zmianę. Do tego pojawiają się nowe tajemnicze rzeczy - kim jest Klempuch i dlaczego chce się zemścić na Jacku? Bardzo jestem ciekawa, jak również tego, z którą z pięknych pań zwiąże się kiedyś nasz jasnowidz i dlaczego sam tego jeszcze nie wie ;)

Na koniec znowu o tytułach - znowu nawiązują do filmów lub utworów literackich - "Miłość i medycyna", Znamienne stany świadomości", "Blondyn wieczorową porą", "Morderstwo w Orient Espresso", "Zbrodniarz i kara" i "Moralność pana Julskiego".

Bardzo serdecznie zachęcam do znajomości z Jackiem Przypadkiem, kolejne tomy mam nadzieję wkrótce. Szczególnie polecam fanom 'seryjnych', niezbyt krwawych i brutalnych, kryminałów.

sobota, 15 listopada 2014, maniaczytania
Tagi: Getner

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/11/15 18:46:35
Też kiedyś czytałam ową książke ;) Zapraszam do mnie ;)
-
2014/11/18 00:18:28
Zainteresowały mnie te książki :)
-
2014/11/18 19:18:41
Zostawiać komentarz niedotyczący treści posta, trochę nieładnie, ale trudno...Muszę po prostu zdać relację z moich czytelniczych postępów. Sytuacja przedstawia się następująco :
"Jeździec miedziany" - wszystkie egzemplarze w bibliotece zajęte i trzeba czekać. Może się kiedyś doczekam...
Ale nie ma tego złego - z rozpędu przeczytałam, aż dwie powieści : jedna z nich to "Białe trufle" i tu nie ukrywam, że świetnie nadaje się ona do wyzwania "Palce lizać", w którym też chętnie wzięłabym udział.
Jeśli chodzi o wyzwanie świąteczne - jeden tytuł już znalazłam.
Ale najważniejsza wiadomość - od niepamiętnych czasów przeczytałam powieść ( to ta druga ) o większych niż przeciętne gabarytach - ponad 500 stron, w dodatku autora noblisty.
Odpukać, ale moje czytanie nabiera rozpędu. Blog z trudnością dotrzymuje mu kroku - ale jakoś łatwiej mi się czyta, niż pisze o czytaniu :)
Kończę już i pozdrawiam.
-
2014/11/27 23:26:42
Tosiu - polecam :)

Kocie (jeśli mogę tak się zwracać :) ) - bardzo się cieszę, że zostawiłaś ten komentarz! Bardzo mi miło, że zdajesz mi tu relację i że masz chęć dołączyć do wyzwań - na jakiego maila mam wysłać zaproszenie? "Białe trufle" mam, jeszcze nie czytałam, a tej drugiej byłam ciekawa, co to, ale już doczytałam u Ciebie :) A jeśli chodzi o tempo czytania i blogowania, to ja mam tak samo, co widać choćby po najnowszym wpisie ;)
-
2014/11/28 17:49:14
Lubię jeść i czytać o jedzeniu, a gotować czasami też. "Białe trufle" to bardzo przyjemna i lekka książka - moimi wrażeniami z pewnością się podzielę ( może w niedzielę). Podaję mój email: cokotczyta(małpa)gmail.com.
A co do najnowszego wpisu - no, no - rzeczywiście prawdziwa hurtownia książek!
-
2014/11/30 12:49:30
Podobał mi się Pan Przypadek i Trzynastka, na półce czekają Celebryci i pewnie skuszę się na trzecią część. :)
Mnie też dużo łatwiej idzie czytanie, niż pisanie ;) Przymierzam się właśnie do hurtowej notki 3 książek z listopada - tylko te trzy moje zdecydowanie "babskie" będą ;)
-
2014/12/06 18:29:16
Kocie - to mamy kolejne wspólne zainteresowania :) A "Białe trufle" mam i po Twojej recenzji chyba przełożę na czoło sterty do przeczytania :)

Aine - przeczytaj "Celebrytów" - świetni są! A z hurtowymi notkami jest fajnie, coraz częściej właśnie na takie mam ochotę ;)
Spis moli