czyli mania czytania i inne takie
Blog > Komentarze do wpisu
Pan Przypadek i fioletowoskórzy - Jacek Getner


To już czwarte spotkanie z detektywem-amatorem Jackiem Przypadkiem. Tym razem ton trzem opowiadaniom nadają ludzie bezdomni. To pewna, dość specyficzna grupka takich osób odegra ważną rolę w trzech różnych zagadkach kryminalnych.

W pierwszym opowiadaniu "Winetu i Old Spejs" Jacka o przysługę prosi jego dawny szkolny kolega, teraz żyjący 'wolno i niezależnie' Winetu. Zaginęła jego ukochana Old Spejs. Co się z nią stało, czy rzeczywiście postanowiła porzucić stan bezdomności, zrobiła sobie operację plastyczną czy może stało się coś złego, a Old Spejs nie ma już na tym świecie? I co wspólnego ma z tym pewien lekarz?
Drugie opowiadanie podobało mi się chyba najbardziej. "Wszyscy jesteśmy winni" to jego tytuł. Mamy przestępstwo - napad na bezdomnego i zuchwałą kradzież wózka z zawartością. I nie problem znaleźć winnego, tych jest aż za dużo, sami się zgłaszają i każdy z pełnym przekonaniem twierdzi, że on jest winien. O co chodzi? Może o pewien spadek, może o sprawy 'wojenne' i zawirowania właścicielskie pewnej kamienicy?
Z kolei ostatnie opowiadanie "Świentoszek" to znakomita satyra na 'pseudoekologów'. Sprawa unicestwienia podfruwajki brązowonosej wzbudza wielkie zainteresowanie. Komu zależy na jej  nagłośnieniu?

Oczywiście, jak zwykle, śledztwa śledztwami, ale najciekawsze zawsze dzieje się na drugim planie. I w tym tomie wszystko gmatwa się jeszcze bardziej, chociaż jedno się wyjaśnia - mam nadzieję, że u Błażeja będzie już tylko dobrze :) Rodzinne perypetie Przypadków zmierzają powoli ku ostatecznym decyzjom; zabawne są sądowe 'podrywaczki'; cudowny ojciec Błażeja; szkoda, że trochę mało było Marzenki.
Jeśli pamiętacie, że w tych opowiadaniach można rozpoznać czasem pewne znane osoby, to tym razem też nie będziecie zawiedzeni. Scena kręcenia odcinka show Bolka Szołtysika jest po prostu znakomita.

Na koniec jeszcze jedna refleksja - już przy wcześniejszych tomach pisałam o znakomitym zmyśle obserwacyjnym autora. Świetnie widać to w tej części przy opisywaniu ludzi bezdomnych, są sportretowani bardzo dobrze, z pewną dozą sarkazmu, ale nie bez życzliwości, bez oceniania, o które tak łatwo.
Niezmiennie - czekam z niecierpliwością na kolejne przygody Jacka, licząc na to, że w końcu znajdzie odpowiednią dla siebie kobietę (moim zdaniem ta odpowiednia jest bardzo blisko, nie wiem tylko, czy autor ma tę samą koncepcję ;) ).


Przy okazji chciałabym przekazać informację od pana Jacka Getnera:
prowadzi on akcję “Przypadek w każdej bibliotece”. W jej ramach każda biblioteka (również szkolna), która do napisze do autora na adres jacekgetner@op.pl i wyrazi chęć otrzymania egzemplarzy “Pana Przypadka i trzynastki” otrzyma ode niego darmowy egzemplarz (koszt przesyłki jest również po jego stronie). 

piątek, 29 stycznia 2016, maniaczytania

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2016/04/10 22:11:27
Szczerze ujmując pierwszy raz słyszę o tych książkach, ale zachęciłaś mnie do ich przeczytania. Zwłaszcza biorąc pod uwagę ten wyostrzony zmysł obserwatorski autora :)
-
2016/05/02 19:32:04
zachęcam bardzo - obserwacje autora są naprawdę świetne!
Spis moli