czyli mania czytania i inne takie
sobota, 02 września 2017
Minihurtownia z ... wątkami biblijnymi (T. Lee, J. Saramago, H. Sienkiewicz)
W ramach próby nadrobienia kilometrowych ;) zaległości, wznawiam minihurtownie. Tym razem o trzech utworach z wątkami biblijnymi.



Na pierwszy ogień "Kain" noblisty Jose Saramago. Zacznę od tego, że autor ten ma dość specyficzny sposób pisania - nie pisze wielkich liter, chyba że zaczyna zdanie. Nawet imiona pisze małą. Nie zaskoczyło mnie to, bo czytałam "Miasto ślepców", ale jednak mnie to lekko irytowało.
Sama powieść - to taka minipowieść drogi - towarzyszymy Kainowi w jego włóczędze po tym, jak zabił brata i został wygnany. Podróż to w miejscu i czasie, bo autor 'rzuca' Kaina w sam środek różnych, znanych z kart Biblii wydarzeń - a to do Sodomy, gdy opuszcza ją Lot, a to każe mu być świadkiem składania ofiary przez Abrahama, a to rozmawia z budowniczymi wieży Babel, jest z innymi pod górą Synaj czekając na Mojżesza, wreszcie buduje z Noem arkę. Przy okazji Kain snuje rozważania i dyskutuje z innymi na temat natury Boga, wiary w słuszność jego działań i o tym, jaka jest natura człowieka. Rozważanie te są dość interesujące, ale lektura jest mocno bluźniercza, a chwilami bardzo wulgarna. Na pewno nie dla wszystkich. Ja się nie zarzekam, że już nic tego autora nie przeczytam, ale fanką nie będę.



Zupełnie inaczej ma się sprawa z Toscą Lee i jej "Królową Saby". Chociaż zachowało się mało źródeł historycznych potwierdzających tę historię, to powieść jest bardzo żywa i ciekawa. Bo autorka ma dar opowiadania i nadawania postaciom z dawnych czasów współczesnego rysu, który nie  jest irytujący i nie 'spłaszcza'. Pozwala za to zrozumieć, że w zasadzie wszystko już było, a emocje rządzące ludźmi są ponadczasowe. Jej nieograniczona wyobraźnia, świetny kilkuletni nieraz research, połączony z wizytami w opisywanych miejscach to mieszanka idealna.
Chociaż ta powieść nie dorównuje czytanemu przeze mnie wcześniej "Judaszowi" (to książka z absolutnego topu m ojej listy wszechczasów) tej samej autorki, to i tak ją Wam polecam. Poznacie historię jednego z najdawniejszych wielkich romansów. A to, co mnie zaskoczyło, to podana na końcu (w przypisach) informacja, że potomkowie Bilkis rządzili w Etiopii do 1974r.!


Na sam koniec trochę inaczej - zostawiam Wam link do tego króciutkiego dzieła naszego noblisty (jak najbardziej legalnie :))- poświęćcie troszkę swojego czasu, dosłownie 5 minut, a zadziwicie się, jak bardzo współcześnie to brzmi, wciąż będąc aktualnym ...

19:39, maniaczytania
Link Komentarze (2) »
wtorek, 15 sierpnia 2017
Opiekunka do dzieci - Elisabeth Herrmann



Znacie Elisabeth Herrmann? Jeśli nie, to czas nadrobić :)

"Opiekunka do dzieci" to jej trzecia powieść wydana w Polsce.  Poprzednie dwie tworzą cykl o Saneli Bearze (o nich troszkę niżej). Ta jest pierwszą z innego cyklu, którego bohaterem jest prawnik Joachim Vernau.


Prace przymusowe w czasie wojny - z czym się kojarzą? Głównie z pracą w fabrykach lub w gospodarstwach rolnych. Ale czy słyszał ktoś o porywanych i wywożonych nastoletnich Polkach, Ukrainkach, które zostawały opiekunkami do dzieci u bogatszych rodzin? O nich właśnie i o tym, czy łatwo uzyskać odszkodowanie za krzywdy wojenne traktuje ta powieść.
Pewnego dnia przy domu przyszłego teścia Joachima, właściciela kancelarii prawnej prowadzącej interesy tych 'lepszych' rodzin berlińskich, pojawia się starsza kobieta, Ukrainka, z prośbą o poświadczenie dokumentu o pracy w tym domu opiekunki Natalii. Utz von Zernikow twierdzi, że nikogo takiego nie zna, kobietę na drugi dzień wyławiają z rzeki martwą. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Sigrun von Zernikow, narzeczona Joachima jest politykiem, a za chwilę wybory. Co tak naprawdę wydarzyło się przed laty? Dlaczego Utz nie chciał poświadczyć dokumentu?
Na to wszystko nakłada się jeszcze sprawa, którą prowadził Joachim w kancelarii - syn przyjaciół Zernikowów dostaje po swoim dziadku spadek - dom nad jeziorem. Dom jest co prawda w ruinie, a jego sytuacja prawna w związku z tym, że po wojnie własności niektórych Niemców przekazywano na cele społęczne, nie jest do końca uregulowana. Jednak to nie przeszkadza młodemu spadkobiercy rozpocząć prac z użyciem koparki na terenie posesji. Czego szuka? Dlaczego nie chce czekać na oficjalne zakończenie sprawy?
To wszystko to zaledwie początek, o bardzo wielu wątkach nie napisałam, a są naprawdę ciekawe. Wątek rodzinny Joachima, jego matki oraz jej 'opiekunki'; wątek przyjaciółki prawniczki - socjalistki, która nie dba o konwenanse i poprawność polityczną; wątek "przywłaszczania" sobie dzieł sztuki.
Jak zwykle u tej autorki mamy też świetnie napisane postaci, nie są płaskie, czy jednowymiarowe. I tło - w poprzednich powieściach - zamknięta społeczność małej wioski, środowisko emigrantów - tu głównie wyższe sfery dużego miasta.
Bardzo polecam!

Jako że o poprzednich nie pisałam - krótkie notki o dwóch z cyklu o młodej policjantce, emigrantce z Chorwacji - Saneli Bearze.



"Wioska morderców" - świetny kryminał! Dawno mnie żaden tak nie wciągnął.
Nietypowa zbrodnia, policjantka z intuicją, młody psycholog bez. Do tego niesamowicie dobrze opisana rzeczywistość wiejska w pokomunistycznym krajobrazie wschodnich Niemiec. Ciekawie przedstawiona praca psychologów przygotowujących opinię o oskarżonej. 
Intryga? W zoo zostają znalezione fragmenty zwłok mężczyzny. Dość szybko udaje się znaleźć winowajczynię. Czy jednak na pewno jest sprawczynią tak okrutnej zbrodni? Aby to ustalić odszukana zostaje jej młodsza siostra i wtedy zaczyna się prawdziwa 'jazda bez trzymanki', w której akcja prowadzi do małej poenerdowskiej wioski.. Co wydarzyło się w tej pozornej enklawie sielskości? Czy ma to związek z obecną zbrodnią?




"Śnieżny wędrowiec" - podobała mi się, podobnie jak i pierwsza. Trochę na początku drażniło tłumaczenie, ale później nie zwracałam już na to uwagi, bo autorka dość powoli, po odrobinie odsłaniała kolejne tropy. A jak pięknie można napisać o miłości prawie bez pisania o miłości!
W pewnej rodzinie ginie mały chłopiec. Syn drugiej żony pewnego bogatego biznesmena. Żony, która jest imigrantką. Czy wszystko w tej rodzinie jest piękne jak na rodzinnych fotografiach? A może sprawcą jest były mąż, ojciec, naukowiec zajmujący się wilkami? Sanela będzie miała trudną zagadkę do rozszyfrowania, a nie pomoże jej z pewnością osobiste zaangażowanie.

Gorąco polecam tę autorkę - po którą powieść nie sięgniecie - z pewnością nie doznacie zawodu!
19:49, maniaczytania
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 02 maja 2017
Książkowy Dzień Flagi - 2

Już po raz drugi zapraszam do wspólnej zabawy :)


 

Jeśli chcecie dołączyć, zdjęcia, linki można wrzucać w komentarzach tutaj lub na FB:

Maniaczytania

 

 

 

 

 

18:00, maniaczytania
Link Komentarze (1) »
sobota, 15 kwietnia 2017
Pogodnych Świąt!

Wszystkim, którzy tu jeszcze zaglądają :) - spokojnych i pogodnych świąt - spędźcie je tak, jak dla Was najlepiej!

17:51, maniaczytania
Link Komentarze (1) »
wtorek, 21 lutego 2017
Styczeń z książkami - chłodne morze, szympans i sojowy sos
Nie podsumowałam ubiegłego roku - może jeszcze zrobię jakieś krótkie podsumowanie, a może i nie :), za to teraz nadrabiam to, co w tym roku. Na początek hurtowo styczeń. Hurtowo brzmi jakby to było dużo, a w rzeczywistości to były trzy książki ;)




Moja pierwsza tegoroczna lektura została wybrana do pierwszego tygodniowego wyzwania książkowego na FB (to taka specjalna grupa pasjonatów czytania - jedna z lepszych i fajniejszych!) - książka na literę 'O". Długo na półce odczekała i bardzo się cieszę, że wreszcie ją przeczytałam. To jedenaście opowiadań, których akcja dzieje się nad morzem, ale w różnych czasach. Są tu historie związane z wojną, z dawnymi mieszkańcami nadmorskich terenów, o ludziach różnych wierzeń. Łączy je ten specyficzny klimat - surowy, do którego tylko nieliczni są w stanie się przyzwyczaić. Klimat, w którym trzeba nauczyć się żyć ze stratą, bo morze daje, ale i często zabiera. Świetne wyraziste postaci. Dość oszczędny język, ale bardzo piękny. Jeśli ktoś jeszcze nie czytał, to bardzo polecam!





Druga z kolei to książeczka dla dzieci, również opowiadania, a właściwie legendy murzyńskie (też TWC - "więcej niż cztery słowa w tytule"). Bardzo zabawne, ale i mądre historyjki o różnych afrykańskich zwierzętach i choć większość z nich jest nieprawdziwa, to jednak wiele się można dowiedzieć o cechach tych stworzeń. Lektura dla małych, ale i dla dużych :)





Postanowiłam w tym roku z powrotem przyłożyć się do stosikowego wyzwania u Anny i ostatnia styczniowa książka została mi wybrana właśnie tam. Wbrew okładce ;) to nie jest jakaś romantyczna szmira o miłości egzotycznej, ale całkiem niezła powieść obyczajowa o poszukiwaniu samego siebie. O zawieszeniu między dwoma światami, o spełnianiu cudzych oczekiwań, o rozdarciu między tradycją a 'nowoczesnością', o tym, czy da się wyrzec korzeni. I o produkcji sosu sojowego też się tu trochę informacji znajdzie ;) A wszystko w olśniewającej miejskiej scenerii Singapuru - zobaczcie, jak tam pięknie :)


19:53, maniaczytania , Książki
Link Komentarze (3) »
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
0. Email
0. Wyzwania prowadzone przeze mnie
1a. Przeczytane
1b. 2012
1c. 2011
1g. Książkowe - blogi
1h. Książkowe - różne
2a. Stosikowe losowanie u Anny
2b. Wyzwanie - Projekt Nobliści
2c. Rosja w literaturze
2d. Francuska Kawiarenka Literacka
2e. Wyzwanie - Od zmierzchu do świtu
2f. Wyzwanie - Nagrody literackie
2g. Wyzwanie - Bracie, siostro, rodzino
2h. Wyzwanie - Amerykańskie Południe w literaturze
2i. Wyzwanie - Kraje nordyckie
2j. Wyzwanie - Literatura na peryferiach
2k. Wyzwanie - Kolorowe czytanie
2l. Wyzwanie - Podróże w czasie
Czas wolny
Domowe inspiracje
Filmy
Przepisy różne, osobiście przeze mnie wypróbowane
Ulubione
Ze szczególną rekomendacją
Tagi
Spis moli