czyli mania czytania i inne takie
niedziela, 06 listopada 2016
Zapowiedź urodzinowego konkursu

Dzień dobry :)

Z tego wszystkiego przegapiłam kolejne, ósme już, urodziny bloga! Nie do końca jest chyba bowiem co świętować tu na blogu w ostatnim czasie ;)

Ale przecież urodziny to był zawsze również prezent dla Was, czytelników :) I tej tradycji nie chcę porzucać, więc konkurs odbędzie się na pewno - muszę tylko wymyśleć konkursowe zadanie lub pytanie. Bądźcie więc bardzo czujni w nadchodzącym tygodniu - zwłaszcza że nagrody mam fajne - "Sztokholm Delete" Jensa Lapidusa oraz "Nic oprócz strachu" Magdaleny Knedler.

15:04, maniaczytania
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 16 października 2016
Przypominam o ... świętach ;)
Tak, tak, wiem, pisałam o powrocie, a tu znowu ciągle coś. Ale poszłam po rozum do głowy, mam nadzieję, że go wreszcie znalazłam ;) i skupię się teraz na rzeczach przyjemnych, takich, które mnie nie denerwują, nie wprawiają w niepotrzebny zły nastrój. A do tych rzeczy należy zdecydowanie czytanie książek, pisanie o nich oraz myślenie o przyjemnościach. Czyli np. o Bożym Narodzeniu.

Ponieważ w tym roku tęsknota dopadł mnie wcześniej, zapraszam na podsumowanie ubiegłego sezonu na wyzwaniu Znalezione pod choinką.

A od 13 listopada zapraszam i tam, ale i na Facebooka, na kolejną edycję miłego wspólnego wprowadzania się w świąteczny nastrój :)

Wydarzenie na FB - kolejny sezon ZpC :)


17:33, maniaczytania
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 września 2016
Klasyka literatury popularnej - 6 lat!
Recenzja kolejnej książki już prawie, prawie gotowa ;), a tymczasem zapraszam na szóste już podsumowanie roczne wyzwania "Klasyka literatury popularnej".

Czy wiecie, że mamy już tam ponad 600 "klasycznych" recenzji? :)

Bardzo serdecznie zapraszam również wszystkich chętnych do współtworzenia tamtego miejsca!
11:07, maniaczytania
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 04 września 2016
Sidney Chambers. Cień śmierci - James Runcie


Zakochałam się! Absolutnie i nieodwołalnie (no, przynajmniej na razie ;) )! Obiekt mojego zauroczenia to młody anglikański ksiądz, Sidney Chambers, z opowieści Jamesa Runcie. Autor dobrze wie, o czym pisze, bo sam jest synem arcybiskupa Canterbury. To, że jego matka jest pianistką, również ma znaczenie, o czym trochę dalej.

Sidney jest młody (ma 33 lata), ale już robi karierę - objął probostwo w Grantchester, niedaleko Cambridge. Ma za sobą walkę na wojnie, teraz chce po prostu dobrze służyć swoim parafianom. Nie do końca będzie mu to dane, bo detektywistyczne powołanie będzie go dość mocno absorbować i odciągać od obowiązków duszpasterskich.

Pierwszy tom Zagadek Grantchester zaczyna się jesienią 1953r., a kończy mniej więcej rok później i sześcioma rozwiązanymi sprawami. Niektóre dotyczą poważnych spraw (morderstwo, eutanazja), inne nieco lżejszych (kradzież pierścionka zaręczynowego). We wszystkie zamieszane są osoby bliskie księdzu, łącznie z jego rodziną. Niektóre dzieją się blisko, niektóre w Londynie. Sprawy kryminalne zdarzają się i wśród tzw. ciemnego światka, jak i arystokracji. Sidney świetnie dedukuje, do tego ma naturalną zdolność słuchania i wyławiania tego, co ważne spomiędzy słów, dzięki czemu jest niezwykle skuteczny. Każda zagadka znajduje swoje rozwiązanie, bardziej lub mniej satysfakcjonujące czytelnika.

To, co jest wielkim atutem tej powieści, to przede wszystkim główny bohater, ale również bohaterowie drugoplanowi oraz tło. Mamy tu bardzo różnorodne postaci, z kilku warstw społecznych. Jest piękna i podobno bystra (choć w jednej zagadce zabrakło jej sprytu i przebiegłości) Amanda, przyjaciółka siostry Sidneya, z którą łączy go uczucie, choć, jak na razie myśli, niemożliwe do spełnienia. Jak powieść kryminalna, to musi być i policjant, i jest naprawdę niezły - inspektor Keating, archetyp ;) - zmęczony życiem, rodziną, sprawami, muszący trzymać się litery prawa. Jest i ekscentryczny wikary, bardzo uduchowiony Leonard, który nie miał jeszcze wielkiego pola do popisu. Nieco humoru wprowadza gospodyni - pani Maguire, która jest bardzo zdecydowaną osobą i ma pogląd na każdą rzecz i osobę, bardzo nie lubi psiaka Sidneya ;) Jest jeszcze rodzina Sidneya mieszkająca w Londynie - rodzice, młodszy brat i siostra Jennifer, są przyjaciele z lat studenckich, w tym typowany na przyszłego premiera Nigel Thompson, jest wreszcie Johnny, chłopak Jennifer i jego rodzina z półświatka. To z jego rodziną związany jest najciekawszy dla mnie rozdział - "Właściwa chwila", który rozgrywa się w nocnym klubie ojca Johnny'ego, w czasie jazzowego koncertu. Sidney jest bowiem wielkim fanem jazzu, tej "obcej" i dziwnej w tamtym czasie muzyki. I koncert, i jazzowy pogrzeb opisane są naprawdę świetnie, a nostalgia, tęsknota i dramaty wyśpiewywane przez Glorię Dee niemal przenikają przez karty książki.

Jeszcze słowo na temat społecznego tła i tego, co w nim. Choć autor urodził się pod koniec lat pięćdziesiątych, znakomicie opisał nastroje tamtego czasu. Od wojny minęło już prawie 10 lat, ale wciąż wyczuwalny jest jej 'duch'. Wiele wojennych wdów, niechęć do niemieckich mieszkańców okolicy, zmieniające się obyczaje, bo przecież po wojnie nie da się już wszystkiego utrzymać tak, jak dawniej. Surowe prawo, karzące karą śmierci za morderstwo, a jednocześnie wiele luk, przez które złoczyńcy mogą umknąć. Staroświeckość przepycha się jeszcze z nowoczesnością, której nic nie powstrzyma.

Bardzo podoba mi się zachowanie chronologii opowieści, to, że każda zagadka rozgrywa się po poprzedniej z osadzeniem w konkretnej dacie. Dzięki temu nie tylko widzimy rozwój osobistych przypadków księdza i jego bliskich, ale również możemy podziwiać wspaniałe opisy tego, jak zmienia się świat, zwłaszcza, że nasz proboszcz wszędzie jeździ rowerem lub spaceruje z Kusym :)

Co tu dużo więcej pisać - ja jestem oczarowana tamtym dawnym światem, którego już nie ma, zakochana w totalnie niedzisiejszym bohaterze, który wątpliwości zawsze rozstrzyga na korzyść człowieka. A jeśli lubicie takie 'angielskie' kryminały, to nie pozostaje Wam nic innego, jak tylko czytać! I czekać niecierpliwie razem ze mną na kolejny tom :)
 


11:56, maniaczytania , Książki
Link Komentarze (4) »
wtorek, 30 sierpnia 2016
Tytułem wyjaśnienia nieobecności plus okładka dla Jacka Przypadka
Mówią, a nawet śpiewają :), że najtrudniejszy pierwszy krok. Tymczasem, jak pamiętam, pierwsze kroki na blogu trudne nie były. Za to teraz, powrót po długiej, bo trzymiesięcznej chyba przerwie jest bardzo trudny.

Z początku przerwa wiązała się z pewnym drobnym wypadkiem i trudnością w skupieniu dłuższym przed ekranem. Trwało to kilka tygodni, a potem, jakoś tak się nie składało; im dłużej trwała przerwa, tym trudniej było znaleźć chwilę nawet na zajrzenie i zalogowanie się na bloga. Później nie było nawet ochoty i zrozumiałam, że najwyraźniej organizm domagał się sam takiej pauzy i odpoczynku totalnego. Pomyślałam nawet o całkowitej rezygnacji. Ale chyba jednak nie :) Za dużą mam potrzebę uzewnętrzniania się w temacie książek, za dużo książek zapominam znowu, więc jeszcze Was pomęczę ;) Niczego jednak nie planuję, nie zapowiadam, bo nie wiem, czy mnie to znów nie dopadnie ;)

Oczywiście nie było tak, że nie czytałam w tym czasie, bo czytałam. Ale mniej niż w poprzednich latach, sporo mniej. Były nawet całe tygodnie, kiedy w ogóle nie miałam ochoty czytać ;) Chodziłam do kina, obejrzałam dużo filmów, kilka seriali - wszystko prawie wspólnie z MC :) Byliśmy też na krótkich wypadach wakacyjnych - urlop miałam dopiero w drugiej połowie sierpnia :)

Wypoczęta trochę :) wracam. Na początek pomyślałam sobie, że dobra będzie mała rozgrzewka przed typowymi recenzjami (a jest kilka naprawdę fajnych książek, o których chcę Wam napisać :) ), więc postanowiłam włączyć się do konkursu na wybór okładki kolejnego tomu serii o detektywie Jacku Przypadku (o poprzednim tomie pisałam tutaj).

Tom ten będzie nosił tytuł "Pan Przypadek i mediaktorzy", a moje punkty kolejno idą do poniższych okładek:

1 punkt




2 punkty




i ta, która najbardziej mi się podoba - 3 punkty




Być może macie inne zdanie ;) , ale ja wybrałam tak - zresztą jeśli prowadzicie bloga, sami możecie zagłosować :) O, tu są zasady.


I to by było tyle na dziś, jakoś się udało z pierwszym wpisem po przerwie, trzymajcie kciuki, żeby dalej poszło za ciosem :)

W okolicach weekendu (przypominam o Narodowym Czytaniu "Quo vadis" w sobotę) na Klasyce Literatury Popularnej pojawi się kolejne roczne podsumowanie - już zapraszam :)

18:39, maniaczytania
Link Komentarze (4) »
| < Wrzesień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Zakładki:
0. Email
0. Wyzwania prowadzone przeze mnie
1a. Przeczytane
1b. 2012
1c. 2011
1g. Książkowe - blogi
1h. Książkowe - różne
2a. Stosikowe losowanie u Anny
2b. Wyzwanie - Projekt Nobliści
2c. Rosja w literaturze
2d. Francuska Kawiarenka Literacka
2e. Wyzwanie - Od zmierzchu do świtu
2f. Wyzwanie - Nagrody literackie
2g. Wyzwanie - Bracie, siostro, rodzino
2h. Wyzwanie - Amerykańskie Południe w literaturze
2i. Wyzwanie - Kraje nordyckie
2j. Wyzwanie - Literatura na peryferiach
2k. Wyzwanie - Kolorowe czytanie
2l. Wyzwanie - Podróże w czasie
Czas wolny
Domowe inspiracje
Filmy
Przepisy różne, osobiście przeze mnie wypróbowane
Ulubione
Ze szczególną rekomendacją
Tagi
Spis moli