czyli mania czytania i inne takie
niedziela, 13 marca 2016
Kilka informacji :)
Daję przede wszystkim znak, że jestem, czytam (wyniki tegorocznego czytania w zakładce z boku, nowe notki z wrażeniami dojrzewają.

A tymczasem chciałabym zaprosić na podsumowanie (marnego) roku na wyzwaniu Literatura palce lizać , ale również do współtworzenia nowej, specjalnej, okolicznościowej zakładki na blogu wyzwaniowym Klasyka literatury popularnej - 2016 Rok Sienkiewiczowski.

Zrezygnowałam na razie z podsumowań miesięcznych, będą kwartalne :) oczywiście również filmowe (już pobiłam rekord ubiegłoroczny - 52 już dawno za mną :) ). Uczestniczę w Tygodniowych Wyzwaniach Czytelniczych na FB (na razie w tym roku nie opuściłam żadnego), w stosikowym losowaniu na blogu Ani oraz w comiesięcznym wyzwaniu Ejotka (plus mini challenge, ale o tym w podsumowaniu kwartału).

Aaa, no i oczywiście próbuję żyć towarzysko ;) , za mną już więc krótkie spotkanie z Agnieszką z Książkowa oraz dłuższe trochę, bardzo udane i sympatyczne spotkanie z Agnieszką, Zacofanym w literaturze, Kasią z Mojej pasieki oraz osobami towarzyszącymi :)
Liczę na powtórkę przy okazji tegorocznych Warszawskich Targów Książki, może w jeszcze większym gronie? :)

16:38, maniaczytania
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 28 lutego 2016
Sekret zegarmistrza - Renata Kosin


Malownicze, senne trochę Podlasie. Niewielki, prawie stupięćdziesięcioletni dom, w którym od lat mieszkała rodzina Leny. Lena w zasadzie też woli mieszkać w nim, niż z mężem i córką w Białymstoku. To tu czuje się najlepiej, z 'duchami' swoich dziadków, u których się wychowywała.

Trochę 'zamętu' w jej ustabilizowane i nudne odrobinę życie wprowadza nowa tajemnicza sąsiadka Nadia oraz niespodziewany remont. Remont, który odkryje sekretny pamiętnik. Do kogo należał? Dlaczego babcia nigdy nie mówiła Lenie o wszystkich członkach rodziny? Kim jest Emilie de Fleury? Jakie tajemnice skrywa Nadia i czy jej poszukiwania dalekiej krewnej łączą się jakoś z rodzinnym domem Leny?

Tropy prowadzą do Prowansji, a niektóre rodzinne sekrety może pomóc rozjaśnić tylko stara Derehajłowa, Honorata. Cóż z tego, skoro na każdym kroku pilnuje jej kuzyn Leny - Szczepan?

Brzmi trochę kryminalnie? Zapewniam, że tylko trochę, a ci, którzy spodziewają się krwawych ;) scen - rozczarują się na pewno. Dużo ważniejsze w tej powieści są bowiem więzi rodzinne. Świetnie opisana wielopokoleniowa familia z tradycjami, powoli jednak rozpadająca się. Skrywane tajemnice, próby ukrycia niemiłych, niewygodnych wydarzeń nigdy nie kończą się dobrze. Do tego dochodzą nigdy niewypowiedziane na głos żale, pretensje - czy można o nich zapomnieć i żyć udając jakby nic złego się nie wydarzyło? Jeszcze trudniej, gdy dwie strony mają zupełnie inne wspomnienia tych samych zdarzeń - czyja wersja jest prawdziwa? A może obie? Jak to pogodzić? Wiem, że może nie dramat rodziny jest na pierwszym planie, ale to właśnie to zwróciło najbardziej moją uwagę.

A w tle / nie w tle jest jeszcze sporo - ciekawe nawiązania do powstańców styczniowych, do sławnych osób powiązanych z miejscami bliskimi Lenie - J. Kochanowskiego, M. Skłodowskiej-Curiem, P. Picassa. Wspaniale autorka odmalowuje Prowansję - urocze miejscowości Vallauris i Biot (możecie je teraz również zwiedzić wirtualnie na stronie R. Kosin). Bardzo interesującym 'smaczkiem' są wszechobecne zegary - dziadek Leny był zegarmistrzem, puszka z nieodebranymi zegarkami odegra ważną rolę w tej historii, ale marzę wprost o choćby jednej sztuce biżuterii przez Lenę wytwarzanej - połączeniu szlachetnych metali, kamieni z mechanizmami zegarków!

Bardzo polubiłam wszystkich w zasadzie bohaterów tej powieści - i pogubioną trochę Lenę, i jej dzielną córkę Ksenię, i nieszczęśliwą obarczającą się winą Nadię. I cały szereg tych postaci z drugiego planu w tym, tą, która mnie najbardziej 'porwała', czyli stara Derehajłowa -cóż za 'stara wiedźma' - cwana, bystra, i z sercem, choć niekoniecznie na dłoni ;)

Jeżeli lubicie rodzinne opowieści, a także skrywane przez lata tajemnice to ta powieść jest dla Was! Gorąco polecam, a sama po cichu liczę, że R. Kosin szykuje już drugą część :)
17:49, maniaczytania , Książki
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 14 lutego 2016
Złamane pióro - Małgorzata Maria Borochowska


Dziś, walentynkowo, o powieści, w której miłość się pojawia, ale nie jest do końca na pierwszym planie, ale staje się katalizatorem dla czegoś bardzo ważnego.

"Złamane pióro" to historia młodej dziewczyny, Emily. Wiemy o niej tyle, że skończyła studia, że jej rodzice i brat wyjechali, a ona sama nie chcąc rozpocząć pracy nauczycielki osiada na wsi w domku odziedziczonym po babci. Chce spróbować być samodzielna, sprawdzić się, odkryć, czy to co chce robić w życiu ma jakiś sens. Emily czuje bowiem, że jest pisarką, od zawsze żyje w podwójnym świecie. Wyczuć też można, że w jej życiu wydarzyło się coś dramatycznego, Emily zachowuje się czasem dziwnie, jest spięta, nieufna, niechętnie nawiązuje nowe znajomości.

Na wsi odwiedza ją przyjaciółka Alicja, która jest architektem, a także ... wykładowca Alicji - Jacob, który, jak się okazuje, jest właścicielem osiedla, na którym znajduje się domek Emily. Nowy sąsiad to dojrzały mężczyzna, tajemniczy, niewiele zdradzający ze swojej przeszłości. Nie pozostanie to bez wpływu na Emily, której pisarska wyobraźnia podpowie różne rzeczy.

Książka pisana jest jakby dwutorowo, fragmenty rzeczywistości przeplatane są fragmentami powieści Emily. Powieści osadzonej w świecie fantastycznym, pełnym dziwnych postaci. Na początku, co muszę przyznać, trochę mnie to irytowało, ale gdy w końcu powieść naszej bohaterki wychodzi na pierwszy plan, zostałam 'kupiona', choć przecież nie przepadam za fantasy.

Dlaczego tak się stało? O tym za chwilę, poniżej. Teraz jeszcze tylko krótko napiszę, że świetnie udało się autorce powiązać te dwa światy, przenikały się naprawdę interesująco. Od pewnego momentu zaczynamy mocno kibicować Emily i po prostu nie możemy odłożyć książki na bok - skończyłam ją naprawdę późno w nocy.

Malutkie minusy - po pierwsze przydałaby się trochę lepsza korekta, a po drugie - ale to tylko takie moje małe 'uprzedzenie' - nie lubię, gdy bohaterzy książek polskich autorów mają 'obce' imiona i nazwiska.

A teraz już o tym, co mnie ostatecznie 'kupiło'. To znakomita zabawa słowem. Cała powieść napisana jest pięknym językiem (stąd minus za korektę, bo literówki psują to trochę), widać też znajomość tego, o czym autorka pisze - architektury czy gry na fortepianie. Ale prawdziwa zabawa ma miejsce w powieści Emily - bohaterowie jej powieści - komuniści Doliniarze, demokraci Góranie, Mokradanie, Ekonadzy, De Watki, zasady rządzące ich światem to istne perełki. Jeśli chcecie poznać etymologię tych nazw, a także na czym polega komunizm i demokracja w tym świecie - musicie przeczytać "Złamane pióro".

Ale warto też poznać tę książkę ze względu na to, jak ważny temat porusza. To poszukiwanie siebie, odnajdywanie własnej drogi życiowej. Czy lepiej, gdy rodzice ją dla nas wybierają, popychając potem lekko, by utrzymać właściwy tor? Czy może lepiej próbować ją znaleźć na własną rękę przeciwstawiając się woli rodziców? Co zrobić, gdy dodatkowo weźmie się na siebie brzemię zadowalania innych i co, gdy to brzemię stanie się zbyt ciężkie i granice wytrzymałości zostaną przekroczone? Czy da się żyć z poczuciem winy próbując na życie zasłużyć? Czy na życie w ogóle trzeba zasługiwać? Czy trzeba sobie zasłużyć na to, żeby być kochanym? Trudne pytania, a powieść M. M. Borochowskiej raczej skłania do samozastanowienia się niż daje proste odpowiedzi.

19:35, maniaczytania , Książki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 29 stycznia 2016
Pan Przypadek i fioletowoskórzy - Jacek Getner


To już czwarte spotkanie z detektywem-amatorem Jackiem Przypadkiem. Tym razem ton trzem opowiadaniom nadają ludzie bezdomni. To pewna, dość specyficzna grupka takich osób odegra ważną rolę w trzech różnych zagadkach kryminalnych.

W pierwszym opowiadaniu "Winetu i Old Spejs" Jacka o przysługę prosi jego dawny szkolny kolega, teraz żyjący 'wolno i niezależnie' Winetu. Zaginęła jego ukochana Old Spejs. Co się z nią stało, czy rzeczywiście postanowiła porzucić stan bezdomności, zrobiła sobie operację plastyczną czy może stało się coś złego, a Old Spejs nie ma już na tym świecie? I co wspólnego ma z tym pewien lekarz?
Drugie opowiadanie podobało mi się chyba najbardziej. "Wszyscy jesteśmy winni" to jego tytuł. Mamy przestępstwo - napad na bezdomnego i zuchwałą kradzież wózka z zawartością. I nie problem znaleźć winnego, tych jest aż za dużo, sami się zgłaszają i każdy z pełnym przekonaniem twierdzi, że on jest winien. O co chodzi? Może o pewien spadek, może o sprawy 'wojenne' i zawirowania właścicielskie pewnej kamienicy?
Z kolei ostatnie opowiadanie "Świentoszek" to znakomita satyra na 'pseudoekologów'. Sprawa unicestwienia podfruwajki brązowonosej wzbudza wielkie zainteresowanie. Komu zależy na jej  nagłośnieniu?

Oczywiście, jak zwykle, śledztwa śledztwami, ale najciekawsze zawsze dzieje się na drugim planie. I w tym tomie wszystko gmatwa się jeszcze bardziej, chociaż jedno się wyjaśnia - mam nadzieję, że u Błażeja będzie już tylko dobrze :) Rodzinne perypetie Przypadków zmierzają powoli ku ostatecznym decyzjom; zabawne są sądowe 'podrywaczki'; cudowny ojciec Błażeja; szkoda, że trochę mało było Marzenki.
Jeśli pamiętacie, że w tych opowiadaniach można rozpoznać czasem pewne znane osoby, to tym razem też nie będziecie zawiedzeni. Scena kręcenia odcinka show Bolka Szołtysika jest po prostu znakomita.

Na koniec jeszcze jedna refleksja - już przy wcześniejszych tomach pisałam o znakomitym zmyśle obserwacyjnym autora. Świetnie widać to w tej części przy opisywaniu ludzi bezdomnych, są sportretowani bardzo dobrze, z pewną dozą sarkazmu, ale nie bez życzliwości, bez oceniania, o które tak łatwo.
Niezmiennie - czekam z niecierpliwością na kolejne przygody Jacka, licząc na to, że w końcu znajdzie odpowiednią dla siebie kobietę (moim zdaniem ta odpowiednia jest bardzo blisko, nie wiem tylko, czy autor ma tę samą koncepcję ;) ).


Przy okazji chciałabym przekazać informację od pana Jacka Getnera:
prowadzi on akcję “Przypadek w każdej bibliotece”. W jej ramach każda biblioteka (również szkolna), która do napisze do autora na adres jacekgetner@op.pl i wyrazi chęć otrzymania egzemplarzy “Pana Przypadka i trzynastki” otrzyma ode niego darmowy egzemplarz (koszt przesyłki jest również po jego stronie). 

19:57, maniaczytania , Książki
Link Komentarze (2) »
niedziela, 17 stycznia 2016
Excentrycy - Włodzimierz Kowalewski


Od piątku na ekranach polskich kin gości najnowszy film Janusza Majewskiego "Excentrycy, czyli po słonecznej stronie życia", oparty na powieści Włodzimierza Kowalewskiego. Odkąd pierwszy raz usłyszałam o filmie, wiedziałam, że muszę go zobaczyć, a właściwie "usłyszeć" :) , ale od początku byłam też pewna, że najpierw muszę przeczytać książkę. I o wrażeniach z lektury dziś, na wrażenia z filmu trzeba jeszcze chwilę poczekać ;)

Ciechocinek, późne lata 50-te. Część ludzi tak, jak Wanda żyje, a właściwie wegetuje - niczego nie pragnąc, do niczego nie dążąc, nie widząc sensu życia. I co najważniejsze - nie wspominając. Bo wspomnienia bolą okrutnie, od wojny, która zabrała wszystko - rodzinę, ukochane osoby, dawne życie, wolność - nie minęło jeszcze wiele lat. W kraju zmieniło się wszystko, o przeszłości lepiej nie mówić, bo można narazić się 'donoszącym'. Nagle Wanda dostaje list od brata Fabiana, który postanawia wrócić do Polski z Wielkiej Brytanii. Po co ktokolwiek może chcieć wracać? Tym bardziej, że poza Wandą, nie ma nikogo bliskiego, kto przeżył ...

A jednak Fabian przyjeżdża i od razu wprowadza życie i energię. Chce stworzyć big-band, który zagra choć jeden raz. Bo swing, ta wspaniała muzyka, płynie po prostu w jego żyłach. Do jej rytmu chodzi, tańczy, gra, oddycha, nią żyje. Znajduje kilku zapaleńców, również 'potłuczonych' przez los i zaczynają próby. Do zespołu dołącza również miejscowa nauczycielka Modesta, niezwykle tajemnicza i dawkująca starannie jakiekolwiek informacje o sobie, kobieta. Fabianowi udaje się także namówić do występów siostrę, choć ona wolałaby zapomnieć o dawnej swojej odsłonie.

Co się wydarzy w sennym kurorcie po sezonie? Czy można być nonkonformistą w takich dziwnych czasach? Kim są zagadkowi ludzie, którzy co jakiś czas zaskakują Fabiana dziwnym hasłem? Kim tak naprawdę jest Modesta? Czy Wandę czeka jeszcze szczęście? tego musicie dowiedzieć się z książki :)

Chociaż początkowo akcja rozwija się niespiesznie, szybko dajemy się porwać autorowi oraz swingowi. Dla mojego i młodszego pokolenia to jest fantastyczna podróż do świata, którego nie znamy, o którym wiemy raczej niewiele. Dla starszych z pewnością może to być podróż sentymentalna. Wiernie odtworzone realia życia w tamtych latach, klimat społeczny, swego rodzaju 'upadek' moralny. Świetnie nakreślone postaci. Fabian - około pięćdziesiątki, wydawałoby się, że niewiele już powinien chcieć, a jemu się chce, on się nie poddaje władzy i narzuconemu sposobowi życia. Wanda - najbardziej chyba 'złamana', ale chyba wzbudzająca największą sympatię. Znakomity drugi plan - muzycy, 'skompletowani' z najdziwniejszych typów - jest i milicjant, i starszy kelner, i stroiciel fortepianów (szukający w literaturze tropów na dowód homoseksualizmu twórców), i lekarz. Wśród nich nieoczekiwany bohater znalezionego przez Fabiana w pokoju pamiętnika dawnego przedwojennego lokatora (jak się okazuje autora wielu przedwojennych szlagierów - szkoda, że ten wątek nie został rozwinięty!). I jeszcze właścicielka pensjonatu, w którym zamieszkują Wanda i Fabian - wiecznie pijana, wiecznie w barłogu, wiecznie wspominająca dawnych kochanków Bayerowa.

Ale poza tymi oczywistymi plusami, jakim są czas akcji oraz doskonale sportretowani bohaterowie, jest jeszcze muzyka. Wiele tu ciekawostek, wiele muzycznych przebojów, wiele muzycznych mądrości. Aż ma się wielką ochotę posłuchać tych wszystkich big-bandowych evergreenów.

Polecam gorąco - przeczytajcie!!! 

A potem idźcie na film, ja się wybieram w najbliższym czasie :), tymczasem wspólnie możemy obejrzeć zwiastun:

https://www.youtube.com/watch?v=hxLLgq_Gtqc
19:36, maniaczytania , Książki
Link Komentarze (7) »
| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:
0. Email
0. Wyzwania prowadzone przeze mnie
1a. Przeczytane
1b. 2012
1c. 2011
1g. Książkowe - blogi
1h. Książkowe - różne
2a. Stosikowe losowanie u Anny
2b. Wyzwanie - Projekt Nobliści
2c. Rosja w literaturze
2d. Francuska Kawiarenka Literacka
2e. Wyzwanie - Od zmierzchu do świtu
2f. Wyzwanie - Nagrody literackie
2g. Wyzwanie - Bracie, siostro, rodzino
2h. Wyzwanie - Amerykańskie Południe w literaturze
2i. Wyzwanie - Kraje nordyckie
2j. Wyzwanie - Literatura na peryferiach
2k. Wyzwanie - Kolorowe czytanie
2l. Wyzwanie - Podróże w czasie
Czas wolny
Domowe inspiracje
Filmy
Przepisy różne, osobiście przeze mnie wypróbowane
Ulubione
Ze szczególną rekomendacją
Tagi
Spis moli