czyli mania czytania i inne takie
niedziela, 05 lutego 2012
O tym i o owym
Dzisiaj taki luźniejszy wpis, bo jakiś kryzys mnie dopadł ;) Ani czytać, ani pisać za bardzo mi się nie chce ;))) Ale, że w blogosferze dzieje się kilka ciekawych rzeczy, to postanowiłam o nich napisać.

* Po pierwsze zapraszam Was na specjalne forum dla miłośników czytania, blogerów i wszystkich Anonimowych Książkoholików z FB:




* Ukazał się kolejny numer Archipelagu, zachęcam do czytania, temat przewodni - Ciało.

* Niedługo kolejna edycja naszej "blogerskiej" nagrody literackiej - Złota Zakładka. Organizatorzy zapraszają do dyskusji na specjalnym forum - można mieć wpływ np. na zmianę kategorii.

A na koniec chciałam tylko napisać, że Anetka zaprosiła mnie do zabawy Perfect Women, ale jeszcze chwilę pewnie zajmie mi dopasowanie właściwych postaci ;), a poza tym wspólnie z Karto_flaną pracujemy (może za dużo słowo - zaczynamy pracować) nad nowym wyzwaniem - mam nadzieję, że już w kolejny weekend będziemy mogły Was do niego zaprosić :)
11:50, maniaczytania , Ogólne
Link Komentarze (8) »
niedziela, 29 stycznia 2012
Florenckie lato - Judith Lennox


Ta, dość sporej objętości (prawie 600 stron!) książka, to naprawdę świetne czytadło. I choć na początku jakoś nie mogłam do końca jej "wyczuć" i szło mi dość powoli, to później akcja bardzo się rozkręca i drugą połowę wręcz się pochłania.

Akcja tej powieści toczy się w Anglii i we Włoszech, na przestrzeni wielu lat - od 1933r., jeszcze beztroskiego, do 1951r. Mamy tu dość ciekawie pokazaną drugą wojnę światową (dodatkowy plus u mnie), niby w tle, a jednak wywierającą wpływ na życie bohaterów.

Ale to nie wojna i czas wojenny determinują tak naprawdę losy ludzkie. W tej książce bohaterki są trzy, to Tessa, jej siostra Freddie i żona Tessy kochanka - Rebecca. To romans Tessy z Milem jest tym momentem, który będzie miał największą moc sprawczą kolejnych wydarzeń. Jak potoczą się ich dzieje? Czy Tessa będzie umiała żyć normalnie po tragedii, jaka ją spotka? Czy Rebecca przekona się, czy łatwo żyje się z poczuciem winy? Czy Freddie znajdzie w sobie siłę, by przestać się bać miłości, do której obaw nabrała obserwując siostrę? Tego musicie się dowiedzieć sami sięgając po powieść.

Powieść napisaną z rozmachem, łączącą wiele wątków. Jak już pisałam wyżej, to świetne czytadło, mnie kojarzyło się z powieściami Santy Montefiore czy mistrzyni gatunku Judith Krantz. Najbardziej zresztą jakoś kojarzyło mi się z powieścią tej ostatniej "Póki się znów nie spotkamy" - pewnie przez Freddie, angielskich żołnierzy i czasy wojenne. Najlepsze punkty to właśnie ta część książki - szczególnie wojenny bombardowany Londyn oraz walki we Włoszech i ukrywanie aliantów (tu miałam kolejne skojarzenie - z filmem "Blizny miłości"). Bardzo podobały mi się również opisy twórczej farmy oraz tego, jak Rebecca odkrywała swój dar.

Ta książka to również piękna opowieść o uczuciach, emocjach, nie tylko o miłości między kobietą a mężczyzną, ale również miłości macierzyńskiej, między rodzeństwem; o przyjaźni, o poczuciu winy, żalu, gniewie, rozpaczy, strachu.

Jeszcze jeden wielki plus to wykreowanie postaci silnych kobiet. Mężczyźni są, ale jakby na drugim planie, nieobecni, nawet Milo - kochanek Tessy. Za to kobiety są wspaniałe - walczące z uczuciami, konwenansami, rolami przyznanymi im w męskim świecie, czasami bohaterskie, czasami tchórzliwe, zawsze jednak bardzo prawdziwe.

Zastanawiałam się jeszcze nad tytułem. Wbrew niemu akcja w większości toczy się jednak w Anglii. Tytuł oryginalny to "Catching the Tide", czyli "Chwytając falę"(?) bliższy, bliższy. Ale, jeśli przyjąć, że główną bohaterką jest Freddie (to moja własna interpretacja;)), to rzeczywiście było jedno florenckie lato, które wywarło na jej życie ogromny wpływ i nie było to lato pierwsze wspomniane w książce. Wtedy ten tytuł pasuje bardzo dobrze!

Bardzo polecam, zwłaszcza teraz, na wciąż jeszcze długie zimowe wieczory. Pozwoli Wam ona przenieść się w zupełnie inny świat.


Książka otrzymana od wydawnictwa




P.S. ze względu na jeden szczegół książkę zaliczam do anielskiego wyzwania - Pod skrzydłami aniołów.
środa, 25 stycznia 2012
Merde! Rok w Paryżu - Stephen Clarke


Moja pierwsza stosikowa lektura w tym roku. I tym razem udało mi się idealnie zmieścić w czasie ;) A książka troszkę na półce przeleżała, bo wygrałam ją chyba w 2010r. u Moni-libri :)

Młody Anglik dostaje roczny kontrakt w firmie z branży spożywczej, której siedziba mieści się w Paryżu. Paul West ma zająć się wprowadzeniem do stolicy Francji sieci angielskich herbaciarni, a do pomocy ma niezbyt mu przychylny i niezbyt pracowity zespół. Czy uda mu się wykonać zadanie?

Oj, nie jest łatwo cudzoziemcowi w Paryżu, na każdym kroku czyhają pułapki - czasem dosłownie - nawet jeden rozdział ma podtytuł związany z ... merde ;) Jak najlepiej znaleźć tanie lokum? Jak zamówić cafe au lait, żeby nie zostać naciągniętym? Jak przeżyć w kraju, w którym co chwila strajkuje jakaś grupa zawodowa? Jak "ogarnąć" zawiłości systemu prawnego, zdrowotnego i innych? Jak kupić domek na wsi? Na te i wiele innych pytań odpowiada dziewięć rozdziałów, zatytułowanych nazwami miesięcy. Dziewięć? Przecież rok ma dwanaście. Ha! Tego też dowiecie się z książki.

Mam jednak trochę mieszane uczucia co do niej. Niby fajna, zabawna, śmieszna, ale czasem ten humor balansuje mocno na granicy dobrego smaku. Niektóre obserwacje celne, ale i złośliwe. Wiem, że to pewnie taka konwencja, ale mnie dużo bardziej chyba przekonuje Peter Mayle. Jego "Rok w Prowansji" to przecież też Francja i Francuzi z punktu widzenia Anglika, ale u niego w tym wyśmiewaniu wad odwiecznych antagonistów dawało się wyczuć wielką sympatię.

Ale i tak wielką dla mnie frajdą było "chodzenie" po Paryżu. Spędziłam tam kiedyś jeden dzień, więc niektóre miejsca były znajome :) Mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję zobaczyć także pozostałe. A ponieważ bardzo lubię język francuski, ucieszyły mnie również wszelkie francuskie słówka i zdania.

Ta książka to typowa lektura rozrywkowa, myślę, że idealna na wakacje. Może gdybym czytała ją na plaży, spodobałaby mi się bardziej? Może z kolejną częścią, również wygraną, poczekam właśnie na urlop? :)
sobota, 21 stycznia 2012
Podsumowanie stosikowego losowania 2011
Nowa tegoroczna edycja już ruszyła, pierwsza styczniowa książka właśnie "w czytaniu" (to "Merde! Rok w Paryżu"), nadszedł więc najwyższy czas na podsumowanie zeszłorocznego stosikowego losowania. Zrobię to w podobny sposób jak poprzednio.

W tym roku, jak i poprzednio trafiły mi się różne książki, niektóre były tak "ciężkie", że trochę mi się poszczególne miesiące "przeciągały", ale ostatecznie udało mi się zdążyć :)

Tym razem dwie z przeczytanych nie były powieścią, pozostałe to między innymi powieści historyczne, kryminalne oraz obyczajowe. Koleżanki podające numerki były "łaskawsze" - łącznie przeczytałam ok. 3773 stron (o prawie połowę mniej niż poprzednio), tylko cztery miały ok. 500 stron (jedna 655!), a aż trzy poniżej stu :)

W tym roku podróży w czasie było mniej, a w przestrzeni - przemierzyłam Norwegię, Indonezję, USA, byłam we Francji, Argentynie, Kanadzie, Anglii, Włoszech, Polsce (dwa razy) oraz na Kubie.

Poniżej wykaz moich lektur z drugiej edycji :)

1. wydawało się, że będzie łatwo - Ława przysięgłych - John Grisham

2. wspaniała, poruszająca - Matka Ryżu - Rani Manicka

3. "kolos" nie tylko dlatego, że opasły - Gra w klasy - Julio Cortazar

4. seria z miotłą - Sto butelek na ścianie - Ena Lucia Portela

5.  jedna z nie-powieści - Z Miśkiem w Norwegii - Aldona Urbankiewicz

6. kryminał na wesoło - Natalii 5 - Olga Rudnicka

7. mistrzowskie granie na emocjach - Historia rodziny Rocamatio - Yann Martel

8. "monumentalne" spotkanie z Henrykiem VIII i Tomaszem Cromwellem - W komnatach Wolf Hall - Hilary Mantel

9. historyczne, ale czy nieaktualne? - Sekrety konklawe - Atto Melani

10. mój pierwszy ebook - Seksualność kobiet - Voca Ilnicka

11. podróż sentymentalna - Przez dziurkę od klucza - Krystyna Siesicka

12. adwentowy kalendarz do czytania z dzieckiem - A w Wigilię przyjdzie Niedźwiedź - Janosch


Na koniec, jak i poprzednio, tych, którzy często mają problem z wyborem kolejnej książki do czytania i chcą zmniejszyć swoje "stosy" serdecznie zachęcam, a także tych, którzy w ramach wyzwania Z półki mają zamiar zmniejszać zasoby książek własnych;)  - zaglądajcie do Anny i przyłączcie się już od następnej rundy :)
19:29, maniaczytania
Link Komentarze (4) »
środa, 18 stycznia 2012
Póki pies nas nie rozłączy - Romuald Pawlak
I kolejna "Włóczykijka" do mnie dotarła :)



Z okładki spojrzała na mnie urocza mordka, bardzo podobna do psiaka, którego kiedyś miałam - z wielką chęcią więc wzięłam się za czytanie. I ... napiszę tak - zachwycona nie jestem, chyba czegoś innego oczekiwałam, ale też czasu jej poświęconego nie uważam za stracony.

Jest sobie para, taka, hmm, typowo współczesna. Mieszkają razem, niby są ze sobą, ale bardziej jakby obok siebie. On, czyli Michał, jest dziennikarzem lokalnej gazety, nocami zaś prowadzi ożywione życie "forumowe" na osiedlowym i koszykarskim forum, ma jednego prawdziwego kumpla, a w ogóle to myśli o tym, jak tu zgrabnie porzucić partnerkę. Ona, Renata, pracuje jako kierowniczka w osiedlowym sklepiku śniąc na jawie o rycerzu na białym koniu, który wyrwie ją z życiowej rutyny. Bardzo chciałaby, żeby Michał wreszcie się oświadczył, ale widzi dobrze, że jemu to nie na rękę. Wtedy koleżanka podpowiada jej, żeby kupiła sobie psa, a pies na pewno wzmocni ich "rodzinę".

Jak Michał, do tej pory raczej "kociarz", zniesie pojawienie się w domu pudla (!)? Czy pies pomoże uratować związek dwojga serc? I co ma do tego fioletowy Meksykaniec ;), pewien żółty kanarek, zakonnica i biskup, wystawa psów i wyjazd na odludzie? O tym przeczytajcie sami.

Książka jest napisana bardzo przystępnym językiem, bywały momenty, które mnie bardzo ubawiły, zwłaszcza perypetie "Krwawego_bajarza" i "Arabiska". Zastrzeżenia mam do niektórych wątków, które moim zdaniem były niepotrzebne, nie wnosiły niczego do fabuły. I ... nie złapałam jakoś przesłania. Ale na plus zaliczam opisy psich zachowań i rozmyślań (a tak, tak, są fragmenty z punktu widzenia psa) oraz zmysł obserwacyjny autora - bardzo ciekawe spojrzenie na kobiety!

Niech więc książka krąży dalej, chyba warto poznać męski punkt widzenia na związki?
| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:
0. Email
0. Wyzwania prowadzone przeze mnie
1a. Przeczytane
1b. 2012
1c. 2011
1g. Książkowe - blogi
1h. Książkowe - różne
2a. Stosikowe losowanie u Anny
2b. Wyzwanie - Projekt Nobliści
2c. Rosja w literaturze
2d. Francuska Kawiarenka Literacka
2e. Wyzwanie - Od zmierzchu do świtu
2f. Wyzwanie - Nagrody literackie
2g. Wyzwanie - Bracie, siostro, rodzino
2h. Wyzwanie - Amerykańskie Południe w literaturze
2i. Wyzwanie - Kraje nordyckie
2j. Wyzwanie - Literatura na peryferiach
2k. Wyzwanie - Kolorowe czytanie
2l. Wyzwanie - Podróże w czasie
Czas wolny
Domowe inspiracje
Filmy
Przepisy różne, osobiście przeze mnie wypróbowane
Ulubione
Ze szczególną rekomendacją
Tagi
Spis moli