czyli mania czytania i inne takie
niedziela, 10 stycznia 2016
Podsumowanie 2015
Czas już najwyższy na podsumowanie 2015 roku.

To był rok, który na początku, po bardzo trudnym 2014, wydawał się lekki, przyjemny i dużo łatwiejszy. Niestety pod koniec znowu wydarzyło się kilka rzeczy, które trochę przewróciły ten porządek i spowodowały znaczny spadek i tak nie za dużej mojej aktywności blogowej.

Ale nic to - trzeba podnieść głowę, być dobrej myśli, mieć nieugięte przekonanie o słuszności swojego zdania - i iść do przodu :) Nie traćmy więc więcej czasu - do rzeczy!


1. Książki

Rok 2014 był z oczywistych względów słaby również pod względem przeczytanych książek - 57; 2015 okazał się niemalże rekordowy - 71 książek to drugi wynik w historii bloga :)
Co niestety nie przełożyło się na tych książek opisywanie - problem trwa - na blogu zamieściłam swoje wrażenia z 29 przeczytanych w tym roku książek; udało mi się minimalnie nadrobić 2014 - 11 i 2013 - 8 książek. Na opisanie czekają - 42 książki z 2015, 20 książek z 2014 i 14 z 2013!

W tym roku przeczytałam jedno krótkie opowiadanie po angielsku. Książek non-fiction - 8. Od jakiegoś czasu staram się też 'podbierać' MC książki z jego półek - w 2015 było ich 13 :)
Jeśli chodzi o ebooki, to w tym roku było już całkiem nieźle - .17!

Podział na płeć autorów, to już tradycyjnie ;) - rok kobiet (aż 42 książki + 1 napisana przez dwie kobiety + 1 napisana przez siedem kobiet :)).

Podział geograficzny troszeczkę się zmienił, chociaż pierwsza trójka ciągle ta sama: 
Polska i to jak zdecydowanie - 34 książki! ( w 2014 - 19) 
USA - 16 (o 3 mniej niż poprzednio)
Wielka Brytania - 9 (tyle samo)

Dalsze pozycje to: Szwecja (4), Kanada (2), a po 1 Nowa Zelandia, Irlandia, Indonezja, Hiszpania, Uganda i Francja.


2. Blog

W tym miejscu wspominam o statystykach ;) Hmm, liczba odsłon w 2015 roku osiągnęła ok. 1.000.000! :) Przeciętnie wychodzi ok. 19.000 odsłon tygodniowo.

Jak zwykle bardzo DZIĘKUJĘ, DZIĘKUJĘ, DZIĘKUJĘ, że wciąż są tacy, którzy tu zaglądają :)


3. Książki roku

Zacznę od kategorii - rozczarowanie roku - i ... dziwne trochę, ale w 2015 takowego nie było! To był rok naprawdę świetnych książek, a jeśli nawet były jakieś słabsze, to nie było rozczarowania, bo wiedziałam dobrze po co sięgam :)

Kolejna kategoria czyli odkrycie roku. Kilka!
1 - grupa na FB - Tygodniowe Wyzwania Czytelnicze - dzięki niej przełamuję swoje uprzedzenia, czytam różne rzeczy, zmuszam się do poszukiwań;
2 - kryminały - nowe (dla mnie!) nazwiska - Jens Lapidus, David Hewson, Katarzyna Kwiatkowska
3 - polskie autorki, które mnie zaciekawiły bardzo i będę z wielkim zainteresowaniem śledzić ich literackie drogi - Agata Przybyłek, Joanna Szwechłowicz, Ałbena Grabowska (Stulecie Winnych!), Karolina Wilczyńska
4 - "Klub filmowy" Davida Gilmoura - odkryć, że jest na świecie ktoś, kto ma tak zbliżone, a rzadkie niezwykle, podejście do wychowania dzieci - bezcenne!
5 - Jojo Moyes - "Razem będzie lepiej" to chyba najlepsze czytadło - pocieszyciel z ubiegłego roku!


Najlepsza książka przeczytana w 2015:
jak już napisałam wyżej przy rozczarowaniach - miałam duży wybór :) Po dłuższym namyśle wybrałam pięć ścisłych finalistek:


"Dyrygent" Sarah Quigley - za oblężony Leningrad, za wspaniałe przedstawienie postaci ekscentrycznego geniusza muzycznego Dymitra Szostakowicza i tego, jak tworzył swoją wielką VII Symfonię, za cudowny dwugłos muzyczny pokazujący dwa odmienne podejścia, za atmosferę życia w nieustannym strachu i niemalże 'odczłowieczeniu', za wątek Nikołaja i Soni tak mocno ściskający serce matki, słowem - za całokształt! ;
"Preparator" Hubert Klimko-Dobrzaniecki - za znakomitą powieść, za wielką wrażliwość w tworzeniu bohatera, za sugestywny język;
"Lody dla królowej" Anthony Capella - za niezwykle interesującą powieść, w której miesza się wielka historia z historią zwykłych ludzi oraz ich niezwykłych umiejętności;
"Sześć dni w Leningradzie" Paullina Simons - za wywołanie ogromnych emocji, za ciekawe spostrzeżenia i za 'współodczuwanie' pewnych rzeczy - ja już dawno czułam, że mam z tą autorką wiele wspólnego w sferze 'uczuciowo-duchowej' ;) 



Uwaga - czas na najlepszą, przeczytaną w 2015 roku książkę. Niestety, jeszcze jej Wam nie opisałam, ale to dlatego, że niezwykle trudno znaleźć mi słowa, którymi mogłabym tego dokonać! Fantastyczna, wymykająca się wszelkim uogólnieniom, próbom zaszufladkowania, dookreślenia. Niespieszna, tak bardzo, bardzo 'powolna', sprawiająca, że musisz i ty zwolnić, przystanąć, rozejrzeć się. Oniryczna, przeplatająca różne światy, można się pogubić, co jest fikcją, co prawdą, która wersja prawdziwa. Rozgrywająca się na wyspie, a to ma przecież wpływ na wiele rzeczy. Na granicy jawy i snu, gdzie światło księżyca odgrywa niebagatelną rolę. Z bohaterami, którzy również trochę się wymykają łatwym ocenom. Przy tym to całkiem niezły i wciągający kryminał. Do tego powieść zawiera wiele rozważań nad kondycją człowieka i wiele ciekawych odwołań - będziecie chcieli na nowo zobaczyć filmy Bergmana! 

Najlepsza książka 2015 roku to:

"Księżyc myśliwych" Katarzyna Krenz, Julita Bielak
16:39, maniaczytania , Podsumowania
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 04 stycznia 2016
Podsumowanie 2015 - filmy
Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią podsumowanie 2015 roku zaczynam od sprawozdania filmowego :)

Jak pewnie niektórzy pamiętają zapisałam się do dwóch 'fejsbukowych' grup - 52 filmy i 104 filmy. Chciałam po prostu sprawdzić, ile filmów oglądam rocznie, bo wydawało mi się, że sporo. W 2014 obejrzałam ich 155, w 2015 - 226. Ale - w tym roku 'wliczałam' również sztuki teatralne obejrzane w tv (2) oraz sezony seriali (13). Nawet bez nich jednak mój wynik został poprawiony, 211 oznacza, że 52 zostały pomnożone 4 razy :)

Jeśli chodzi o szczegóły 'czasowe' - 52 filmy osiągnęłam 15 marca, 104 - 2 lipca, 156 - 30 czerwca. a 208 -19 grudnia filmami. Jeśli chodzi o 'czyste' liczby, to - 17 filmów to filmy kinowe (tu tez poprawa o 5, a wydawało mi się, że prawie nie chodziłam do kina w tym roku ;) ), 1 obejrzany przez VOD, 2 w internecie, 35 na DVD i aż 171 w telewizji - no - powtórzę się - niech ktoś mi powie, że w telewizji nie ma nic do zobaczenia ciekawego!

A teraz, tak samo, jak w zeszłym roku, przy wymienieniu filmów, które uznałam za najlepsze - posłużę się kategoriami Oscarowymi ;)

Najlepszy film dokumentalny
jak i poprzednio, najlepszy film dokumentalny, to film o muzyku :) Wspaniały, wzruszający, mądry - i film, i bohater - jeśli jeszcze nie widzieliście - koniecznie to nadróbcie!

"Sugar Man"

Najlepszy film animowany
2014 był pod w tej kategorii fantastyczny, tym razem nie miałam problemu z wyłonieniem najlepszego:

 "W głowie się nie mieści" - to nawet bardziej film dla dorosłych niż dla dzieci ;) O emocjach, o tym, co nami rządzi, jak nad emocjami panować i czy w ogóle warto, jak tworzą się wspomnienia. Jeśli mielibyście obejrzeć 'kreskówkę' - to ta powinna się koniecznie znaleźć w centrum Waszego zainteresowania :)

Najlepsze efekty specjalne
tym razem aż trzy filmy:

"Hobbit: Pustkowie Smauga" 
- za fenomenalną postać smoka :)

"Mission Impossible- Rogue Nation" 
- za świetną scenę pościgu samochodowego :)

"Avengers: Age of Ultron" - za postać Visiona i końcówkę (Quicksilver, ech!)

Najlepsza muzyka 

"Whiplash"  - cały z muzyki, choć nie o muzyce właściwie ;)

Najlepsza piosenka
w ubiegłym roku tej kategorii nie było, ale w tym roku była taka jedna piosenka z filmu, której słuchałam bardzo, bardzo wiele razy ;)

"Love was My Alibi- z filmu "Źródło nadziei"


Najlepsza rola męska

"Whiplash" 
- oprócz doskonałej muzyki to przecież znakomity film i do tego bardzo dobrze zagrany, to był film dwóch aktorów - J. K. Simmons jako diaboliczny i wymagający (cóż za eufemizm!) nauczyciel-dyrygent był po prostu przerażający, a Miles Teller jako młody adept gry na perkusji zagrał tak, że czuło się niemal fizycznie wszystkie jego emocje.

Najlepsza rola kobieca

"Vera"  - tym razem nagroda moja idzie nie do filmu, a do serialu na podstawie powieści kryminalnych Ann Cleeves. Tytułowa Vera to policyjny detektyw, kobieta starsza, lekko niechlujna w obyciu, ale staranna w śledztwach, niezbyt sympatyczna, ale szczera i z dobrym sercem. Brawa dla Brendy Blethyn, która sprawiła, że pokochałam bohaterkę ;)

Najlepszy film polski

"Jeziorak"  - naprawdę udał się film twórcom - prawdziwie rasowy kryminał, ze specyficznym klimatem;
 "Czarny czwartek"  - tu chyba nie da się napisać niczego, co nie brzmiałoby banalnie. Trudny moment naszej historii, scenariusz składający się w zasadzie w całości z prawdziwych wypowiedzi bohaterów i fragmentów akt, dodatkowo świetnym pomysłem realizacyjnym było to, żeby całą gdyńską tragedię pokazać przez pryzmat najzwyklejszej rodziny.

A zanim najważniejszy film, trzy wyróżnienia specjalne:

"Hugo i jego wynalazek"  - absolutnie czarodziejski film o magii kina, które pod koniec ubiegłego roku, dokładnie w dniu również moich urodzin, skończyło 120 lat! Obowiązkowy film dla wszystkich miłośników ekranu :)

"Nostalgia anioła"  - wiem, że film smutny, temat straszny, ale dla mnie to jedne z najładniejszych filmów, jakie widziałam. Przepiękne zdjęcia, niesamowity nastrój i tak przenikliwie, prawdziwie i poruszająco ukazana więź córki z ojcem.

"Człowiek ze stali"  - za inne podejście do superbohatera, za ukazanie jego historii, za Krypton, za fajny partnerski związek i za Kevina Costnera :)

NAJLEPSZY FILM
Jak pisałam już w poprzednim zestawieniu dla mnie kino to wielka magia, najważniejsze są emocje - seans jest udany, jeśli na nim płakałam, śmiałam się, bałam. Ponownie więc wybrałam film, na którym doznałam tego wszystkiego,a le dostałam jeszcze do tego przepiękną historię o miłości - o miłości głównego bohatera do żony, o jego miłości do synów, o miłości braterskiej (tak niesamowitej, że na samo wspomnienie łzy ciekną mi po policzkach), o miłości kobiety i mężczyzny wreszcie, choć z tak odległych światów, to przecież z tak bliskim porozumieniem dusz. Do tego jeszcze ten epicki rozmach, wielka historia I wojny światowej - bitwy pod Gallipoli, egzotyczna sceneria zapierająca dech w piersiach.
Filmem roku jest:

"Źródło nadziei"

Na koniec jeszcze tylko słowo - miniony rok filmowo był głównie rokiem Jamesa Bonda (kilka filmów już za nami, kolejne przed ;)) oraz rokiem powrotu (dla mnie) i poznawania (MC) filmów z lat 80-tych - za nami m.in. "Pogromcy duchów", "Powrót do przyszłości", "Gliniarz z Beverly Hills", "Wiecznie młody", "Szpiedzy tacy jak my". Na pewno będziemy to kontynuować w tym roku, którego początek będzie jednak pod szyldem Gwiezdnych Wojen (dla obojga z nas będzie to nowa przygoda). A jeśli znacie, pamiętacie jakieś inne fajne filmy z tamtych lat, które można obejrzeć z dzieckiem, to koniecznie napiszcie w komentarzu!
20:47, maniaczytania , Podsumowania
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 29 grudnia 2015
Podsumowanie listopada
Rok się kończy powoli, czas na podsumowania, ale u mnie wciąż zaległości cała masa ...
Czas na pierwszą z nich - podsumowanie listopada.

Czytelniczo  

Nieźle, jak na taki miesiąc - 7 książek:

1. "VIP room" Jens Lapidus - znakomity kryminał, o którym więcej niedługo;

2. "Martwe Jezioro" Olga Rudnicka - nadrabiam wcześniejsze powieści autorki :) ;

3. "Przypadki pewnej desperatki" Magdalena Wala - druga książka wydana w serii "Z babeczką, moim zdaniem słabsza niż Agaty Przybyłek;

4. "Pan Przypadek i fioletowoskórzy" Jacek Getner - kolejna część przygód Przypadka -jak zawsze świetna, dowcipna i z doskonałymi obserwacjami ;)

5. "Bajka" Henryk Sienkiewicz - przeczytana w ramach TWC;

6. "Blondynka, niebieskie oczy" Karin Slaughter - również w ramach TWC;

7. "Cicha 5" K. Bonda, M. Kalicińska, K. Michalak, K. Mirek, N. Socha, M. Warda, M. Witkiewicz - świąteczne opowiadania.


Na blogu nie opisałam żadnej lektury...

 
Nowe nabytki:

- "Smak świąt" Agnieszka Maciąg;
- "Baza G-8" druga część Koalicji Szpiegów Agnieszki Stelmaszyk - dla MC;
- "Cicha 5" - wspomniana wyżej
- "Kobiety z Czerwonych Bagien" Grażyna Jeromin-Gałuszka - kupiona w kiosku w ramach nowej serii wydawniczej

Filmowo:
lepiej - 15 filmów, 1 w kinie, 1 na DVD, a pozostałe w telewizji. W tym były dwa sezony seriali ("Prokurator" i "Co ludzie powiedzą"), trzy powroty do filmów z lat 80-tych, ale ogólnie to był miesiąc z Jamesem Bondem :) Najlepszy film to zdecydowanie "Spectre", czyli najnowsza część perypetii agenta 007. 


Listopad i grudzień blogowo były bardzo słabe, ale widzę, że ta przerwa powtarza się już kolejny rok. Trzymajcie kciuki, żeby ten zaczątek zapału, który zaczynam odczuwać, przekuł się na większą ilość postów ;)

12:04, maniaczytania , Podsumowania
Link Komentarze (2) »
niedziela, 04 października 2015
Podsumowanie września
Tym razem zdążyłam :)

Czytelniczo 

Lepiej niż miesiąc temu - 8 książek


1. "Szkoła latania" Sylwia Trojanowska - recenzja już wkrótce, a teraz na szybko - świetna powieść nie tylko dla młodzieży, bardzo mi się podobała!

2. "Tytus, Romek i A'tomek w bitwie warszawskiej 1920r." Papcio Chmiel - wielka księga komiksowa, przeczytana wspólnie z MC;

3. "Klub filmowy" David Gilmour - książka, która jest wyzwaniem dla rodziców - trzeba się zmierzyć, i to bardzo!, z wzorem wychowania, jaki funkcjonuje ogólnie, ale troszkę więcej na jej temat już niedługo we wrześniowym podsumowaniu TWC :)

4. "Bajki, które zdarzyły się naprawdę" Anna Moczulska - o niej też już niedługo, bo jest bardzo warta szerokiej reklamy! Żeby nauczyciele historii w ten sposób ją nam opowiadali :)

5. "450 stron" Patrycja Gryciuk - kryminał, choć nietypowy;

6. "Przepis na święta" Debbie Macomber - więcej w ramach TWC;

7. "Tysiąc drzewek pomarańczowych" Kathryn Harrison - powieść historyczna, o dwóch młodych kobietach, których losy gdzieś tam się splotły, choć nie do końca bezpośrednio; muszę jeszcze 'dojrzeć' chwilę do jej opisania;

8. "Polak potrafi, Polka też" Jan Wróbel, Ewa Wróbel - świetna książka, każda szkolna biblioteka powinna ją mieć, a co tam - niech będzie w każdym polskim domu - bo zawsze warto dumnym być z osiągnięć innych krajan - autorzy nam o tym przypominają - a kogo nam przedstawiają opiszę już niedługo w recenzji :)


Na blogu opisałam sześć tegorocznych lektury

 
Nowe nabytki - po miesiącu bez kupowania - są:

- "Hej, Jędrek! Gdzie moja forsa?" Rafał Skarżycki - druga część cyklu, MC pierwszą dostał w szkole za wyniki w nauce;

a teraz moje szaleństwo ;) - nie mogłam się oprzeć tej sławnej biedronkowej promocji - "Kup 2, trzecia za grosz" ;) :
- "Przygody Hucka Finna" Mark Twain - jedyna dla MC,
- "Srebrna dziewczyna" Elin Hilderbrand
- "Powrót na wyspę" Elin Hilderbrand
- "Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes
- "Klub porcelanowej filiżanki" Vanessa Green
- "Poszukiwany Colin Firth" Mia March

Elin Hilderbrand brałam w ciemno, jej "Piękny dzień" ogromnie mi się podobał! Ostatnie trzy to powieści z serii "Leniwa niedziela" - Jojo Moyes po "Razem będzie lepiej" też biorę w ciemno, Mię March poznałam w "Klubie filmowym Meryl Streep" i było to udane spotkanie, a trzecia jakoś tak wydała mi się sympatyczna i "otulająca" *

Filmowo
duuużo słabiej - tylko 12 filmów, ale i tak ze swoistym rekordem bo aż 3 w kinie (!), pozostałe 9 w telewizji. Najlepszego znów nie było, ale bardzo się cieszę, że większość z nich obejrzałam z MC, w tym "Siedmiu wspaniałych", czyli absolutny klasyk (i da się oglądać - tak to jest z ponadczasowymi historiami oraz świetnymi aktorami).

A wrzesień upłynął jakoś tak ... szybko i niespodziewanie :) Trzeba było wdrożyć nową rutynę roku szkolnego i to zajmowało głównie mój czas. A, poniżej wykaz lektur na ten rok (5 klasa), obiecany w poprzednim podsumowaniu, bardzo ubogi moim zdaniem, ale mam nadzieję, że coś jeszcze pani dorzuci:
- "Charlie i fabryka czekolady" Roald Dahl
- "Chłopcy z Placu Broni" Ferenc Molnar
- "Bracia Lwie Serce" Astrid Lindgren
- "W pustyni i w puszczy" Henryk Sienkiewicz

Hmm, dwie jeszcze z moich czasów :) Tego Nemeczka już bym ich darowała jako lekturę obowiązkową ... A Wy?


Jeszcze jedna ważna informacja - październik to miesiąc blogowych urodzin - będzie konkurs! :)


* "otulające" lektury - to sformułowanie mignęło mi gdzieś na FB, na profilu któregoś z wydawnictw i bardzo mi się spodobało, teraz będę go używać na określenie tych książek, które mają ciepłą atmosferę, skutecznie pozwalają choć na chwilę zapomnieć o problemach i mają bohaterów, z którymi chcielibyśmy się zaprzyjaźnić :)

16:43, maniaczytania , Podsumowania
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 21 września 2015
Podsumowanie sierpnia
Już prawie wrzesień się kończy, a ja nie opisałam jeszcze sierpnia - zgroza! :)

Czytelniczo 

Dobra passa się skończyła ;) - przeczytałam tylko 5 książek :)


1. "Prostota serca" Gustaw Flaubert;

2. "Dzikuska" Irena Zarzycka;

3. "Sekret Sonji" Asa Hellberg - druga część "Ostatniej woli Sonji" - recenzja już wkrótce :)

4. "Ludzie w kłopotliwych miejscach" Jonathan Gray;

5. "Władca much" William Golding


Na blogu, tak jak w czerwcu i lipcu, opisałam trzy tegoroczne lektury.

 
Nowych nabytków - brak ;)


Filmowo
absolutny rekord! - 32 filmy! - 1 w kinie, 28 w telewizji oraz 3 na dvd (w tym jest cztery seriale lub miniseriale) Najlepsze - chyba takiego super znowu nie było. Ale kilka wyróżnię - "Zamieszkajmy razem" - piękny film o oswajaniu starości; "Szkoła wdzięku Madame Hotchkiss" o oswajaniu straty; "Surferka z charakterem" - historia oparta na faktach o oswajaniu traumy i lęku - wielce podbudowująca, motywująca - o sile charakteru, wiary i miłości bliskich. Przy okazji nadmienię, że 30 sierpnia potroiłam liczbę 52 obejrzanych filmów, co już jest pobiciem wyniku zeszłorocznego (155 filmów) :)

Sam sierpień upłynął raczej spokojnie, upalnie, a zakończył się oczywiście przygotowaniami do szkoły. Ale o nowych szkolnych lekturach w następnym podsumowaniu :) 
19:17, maniaczytania , Podsumowania
Link Dodaj komentarz »
sobota, 05 września 2015
TWC lipiec, sierpień 2015, czyli minihurtownia :)
TWC - a co to jest? Ha, wyjaśnię już za chwilę.

Książek 'analogowych' mam całe mnóstwo, wśród nich tych nieprzeczytanych jest koło setki. Dlatego jakiś czas temu ograniczyłam trochę napływ nowych. Zauważyłam jednak, że nagle, zupełnie niepostrzeżenie ;),  znacznie wzrosła mi liczba kupowanych książek elektronicznych - widocznie równowaga w przyrodzie być musi :) Potrzebowałam jakiegoś 'kopa', żeby zwiększyć ich 'czytalność'. Pierwszym krokiem była zmiana mojego udziału w stosikowym losowaniu u Ani - od sierpnia losowana jest dla mnie jedna e-ksiązka z kolejnej dziesiątki (a jest ich sporo!). A TWC? To Tygodniowe Wyzwania Czytelnicze (pozdrawiam założycielkę - Andżelikę) na Facebooku, które idealnie 'wstrzeliły' się w moje potrzeby :) Co tydzień nowy temat przewodni, liczba i dobór książek nieograniczone, termin można przekroczyć, ale wtedy wpisujemy się na listę - po terminie ;)

Dziś pierwsze miesięczne podsumowanie mojego w nich udziału pod hasłem 'prawie' ;) Pierwsze prawie - to prawie dwumiesięczne pierwsze podsumowanie miesięczne ;) , bo wyzwania zaczęły się pod koniec lipca, łączę więc lipiec i sierpień. Przed Wami sześć motywów i prawie ;) sześć przeczytanych w ich ramach książek.


1. Jedno słowo w tytule

 

W czasie zmieściłam się z ebookiem "Niespodzianki" Debbie Macomber (ale o niej więcej za parę miesięcy - to książka pasująca do Znalezionego pod choinką), po terminie skończyłam "Uroczysko".


2. Klasyka



W 'czeluściach' czytnika znalazłam Flauberta i nowelkę "Prostota serca". To prosta historia prostej służącej. Prosty, skromny żywot, monotonny, rutynowy, ale przecież w jakiś sposób dający poczucie bezpieczeństwa. Zostaje ono załamane śmiercią pani. Wtedy, jedyny raz, służąca wykazuje jakieś oznaki zaangażowania, chęci czegoś więcej, ale nic rewolucyjnego - ona nie chciała niczego więcej od życia ponad to, co miała. Smutna historia. Ale czy to pochwała takiego losu, umiejętności bezwolnego podporządkowania się, 'znania' swojego miejsca w szeregu, czy może wręcz przeciwnie? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć.


3. Literatura polska



To był trochę powrót do czegoś przeczytanego w latach nastolęctwa. Wtedy historia miłosna zaniedbanej wychowawczo Ity, panienki z dworku, chowanej bez matki, przy trójce braci oraz Witolda - przyjaciela jednego z nich, który przyjeżdża 'uładzić' tytułową dzikuskę - bardzo mi się podobała. Teraz razi oczywiście naiwnością, cukierkowatością, ale na pewno ma wartość sentymentalną wielką. Inaczej spojrzałam też na nią, gdy poszperałam trochę o autorce - napisała sporo powieści, ale za PRL objęte były absolutną cenzurą i wycofywano je z bibliotek. No tak, pochwała życia arystokratycznego nie wpisywała się w klimat epoki. Sama Irena Zarzycka we wstępie do wydania już bardziej współczesnego pisze, że "Dzikuskę" napisała w 1927 r. (miała wtedy 27 lat), gdy świat wyglądał zupełnie inaczej, a koszmar wojny nie wywrócił jeszcze kompletnie do góry nogami tego, co w życiu ważne. Ramotka, ale warto przeczytać.


4. Skandynawski kryminał



To niestety kolejne prawie - bo prawie skończyłam ;), a do tego prawie skandynawski, bo autor to Anglik. Ale oparty na duńskim serialu z akcją w Kopenhadze. To historia śledztwa prowadzonego w sprawie morderstwa nastolatki, znalezionej w samochodzie należącym do sztabu wyborczego jednego z trójki kandydatów na burmistrza Kopenhagi. Tropy się mnożą, policjanci robią krok w przód, po to, by za chwilę cofnąć się o dwa. Kto zabił? Czy lokalny polityk jest w to zamieszany? Jeszcze nie wiem, ale pewnie się dowiem ;) Bardzo podoba mi się główna bohaterka - Sara Lund, policjantka z trochę trudnymi relacjami z otoczeniem :)


5. Żółta okładka :)



Hmm, to bardzo króciutka książka, ale próbuje obalić Teorię Ewolucji. Przy okazji wskazuje na błędy datowania geologicznego i obala kilka innych tez. Czy autor ma rację? Nie jestem do końca przekonana, ale na pewno niektóre rzeczy przez niego wskazane dają do myślenia i każą się zastanowić, czy rzeczywiście świat powstał w taki sposób, jaki znamy i czy liczy sobie setki milionów lat czy może jednak mniej.


6. Autor, którego jeszcze nie czytaliśmy



Wstyd nie wstyd, muszę się przyznać - czytałam to pierwszy raz. Chociaż sama historia była mi znana z filmu. Cóż można napisać  o czymś, co jest znane i uznane tak bardzo? To jest naprawdę dobra książka. Zadziwiająco krótka, jak na takie nagromadzenie zdarzeń, postaw, emocji. Grupa chłopców po katastrofie samolotu znajduje się na bezludnej wyspie. Próbują jakoś zorganizować sobie na wzór dorosłych życie do czasu, gdy zostaną uratowani. Stopniowo jednak górę biorą niepewność, strach. A czasem strach wywołuje agresję zgodnie z maksymą, że 'najlepszą obroną jest atak'. Rzeczywiście mistrzostwo w pokazaniu, jak działa 'psychologia tłumu', jak łatwo można popaść w anarchię. Przerażające, że dotyczyło dzieci, bo przecież nie niemożliwe. Przyznam, że choć tłumaczenie było lekko 'kulawe', to i tak mam teraz chwilową 'zgagę książkową' - trudno po tak dobrej literaturze czytać inne książki ... :) A "Władca much" był także moją stosikową lekturą na sierpień.

To tyle w lipcu i sierpniu, ciekawa jestem, jakie też wyzwania czekają na mnie we wrześniu. A może i na Was? Może chcecie się tutaj przyłączyć? :)
07:34, maniaczytania , Podsumowania
Link Komentarze (6) »
sobota, 15 sierpnia 2015
Podsumowanie lipca i wyniki konkursu "Zabierz książkę na wakacje"
Ha! Dziś równo połowa sierpnia, więc to właściwie ostatnia chwila na podsumowanie lipca.

Zaczniemy tym razem od przypomnienia wpisu o książkach na wakacje - opisywałam w nim zbiorcze dzieło kilkudziesięciu blogerów - poradniku "Co czytać w wakacje". Ogłoszony był również konkurs z nim związany - "Zabierz książkę na wakacje".
W konkursie wzięło udział 113 osób! Wszystkie podały prawidłowe odpowiedzi, a zwyciężyła Karolina Czwojdzińska - gratulacje!
Was zachęcam, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, do pobrania poradnika - bo przecież książki tam polecane można czytać nie tylko w wakacje, ale i w nadchodzące długie jesienne, mroźne zimowe, czy słoneczne wiosenne wieczory :)

A teraz już podsumowanie:

Czytelniczo 

Dobra passa z poprzedniego miesiąca trwa! Przeczytałam 9 książek :)


1. "Agatha Raisin i śmiertelna pokusa" M. C. Beaton - jakoś zatęskniło mi się za Agathą :)

2. "Pora na śmierć" David Hewson;

3. "Nie zmienił się tylko blond" Agata Przybyłek;

4. "Wyspa" Joanna Miszczuk - najnowsza powieść autorki sagi o matkach, żonach, czarownicach; zupełnie inna, trochę podobna - recenzja już jutro!

5. "Zbrodnia w szkarłacie" Katarzyna Kwiatkowska - kryminał retro w polskim damskim wydaniu, znakomity! Zostałam fanką pani Katarzyny, może Jana Morawskiego nie pokochałam tak jak inne blogerki, ale Mateusz jest moim absolutnym faworytem! :)

6. "Niespodzianki" Debbie Macomber - lekkie, ale niegłupie czytadło, rozgrywające się w bożonarodzeniowym czasie :) Przeczytane w ramach Tygodniowych Wyzwań Czytelniczych na FB (taaak, przystąpiłam do takiej grupy, ale postanowiłam, że wykorzystam te wyzwania na 'czyszczenie' czytnika - bo tam nie wiem kiedy ;) jakoś strasznie dużo książek się zagnieździło - może to jakiś wirus? :))) - tu było hasło " Z jednym słowem w tytule"

7. "Do trzech razy Natalie" Olga Rudnicka - kolejne spotkanie z siostrami Sucharskimi, i nie, nie wierzę autorce, że nie będzie kolejnych :)

8. "Uroczysko" Magdalena Kordel - druga część "Sezon na cuda" jest dla mnie książką szczególną, bo to właśnie ona natchnęła mnie do założenia wyzwania "Znalezione pod choinką" (które za jakieś dwa miesiące będzie miało kolejną edycję), musiałam więc sprawdzić, jak to się wszystko zaczęło :)

9. "Lody dla królowej" Anthony Capella - a to prawdziwa perełka Doskonała powieść historyczna! Intrygi dworskie, wielkie uczucia trzymane w ryzach, a do tego historia powstawania lodów! Wspaniała uczta literacka :)

Na blogu, tak jak w czerwcu, opisałam trzy tegoroczne lektury.

 
Nowe nabytki:

- "Jana ze Wzgórza Latarni" i "Spełnione marzenia" Lucy Maud Montgomery - ostatnie już części kolekcji :)



Filmowo
dużo lepiej niż w poprzednich miesiącach - 21 filmów - 14 w telewizji oraz 7 na dvd (w tym jest miniserial TV "Dziewczyna z indyjskim szmaragdem" oraz pierwszy sezon serialu "Skandal"). Najlepsze - chyba takiego naprawdę super nie było niestety. Ale kilka zdecydowanie zasługuje na wyróżnienie (większość obejrzana w tv na kanale AleKino+, który od niedawna odkrywam z nieukrywaną przyjemnością). Są to: niemiecki dramat oparty na faktach o parze napadającej na banki "Bank Lady" (świetna historia, znakomicie zrealizowany film); niespieszny opowiadający historię nie wprost a bardziej między słowami film indyjski "Smak curry" oraz świetna, boleśnie prawdziwa ekranizacja szpiegowskiej powieści Johna Le Carre "Bardzo poszukiwany człowiek".

A poza tym - druga połowa lipca to wyczekany urlop w Chorwacji - spacery, plażowanie, atrakcje akwaidalne (kto choć raz widział serial "Co ludzie powiedzą", ten pewnie pamięta odcinek z nimi właśnie :) ), słońce, woda, pyszne jak zwykle pełne smaku jedzenie i słodkie nicnierobienie :)))

Po powrocie był mały kilkudniowy szok termiczny ;), ale sierpień to prawdziwie południowe upały, które lubię, ale chyba bardziej nad wodą ;) 
11:13, maniaczytania , Podsumowania
Link Komentarze (2) »
niedziela, 12 lipca 2015
Podsumowanie czerwca
I czas już najwyższy na podsumowanie czerwca, bo lipiec na dobre się rozgościł :)

Czytelniczo 

fantastycznie! Przeczytałam aż 10 książek (prawdziwy rekord :) ):


1. "Ostatnia wola" Joanna Szwechłowicz - kryminał retro, którego recenzja pierwsza w kolejce ;)

2. "Japońska parasolka" Rani Manicka - autorka "Matki Ryżu" znowu mnie zaczarowała swoją opowieścią;

3. "Tajemnica klejnotu Nefertiti. Kroniki Archeo 1" Agnieszka Stelmaszyk - przygody dwóch rodzeństw dzieci archeologów - pierwszy tom - tajemnice starożytnego Egiptu;

4. "Słodki zapach brzoskwiń" Sarah Addison Allen - przyjemne, lekko magiczne czytadło autorki, którą za tworzenie klimatu, w którym chce się przebywać, uwielbiam :)

5. "Jaśnie pan" Jaume Cabre - cóż, więcej będzie za chwilę w recenzji, a teraz napiszę tylko, że to kolejny (po Zafonie) Katalończyk, którego kocham za jego pióro :)

6 - 10 Kroniki Spiderwick autorzy - Tony DiTerlizzio i Holly Black: 1 Przewodnik terenowy, 2 Kamienne oko, 3 Sekret Lucindy, 4 Żelazne drzewo, 5 Gniew Mulgarata - świetne książki dla trochę starszych dzieci, które nie boją się potworów ;)

Na blogu opisałam trzy tegoroczne lektury.

 
Nowe nabytki:

- "Dzban ciotki Becky", "Błękitny zamek", "Kilmeny ze Starego Sadu" Lucy Maud Montgomery - kolejne części kolekcji,
- "Czy ten rudy kot to pies" Olga Rudnicka, kupione w kiosku, dalszy ciąg kolekcji Klub Książki Kobiecej,
- "Hej, Jędrek! Przepraszam, czy tu borują" Rafał Skarżycki - nagroda MC za wyniki w nauce w szkole


Filmowo
lepiej niż w poprzednich miesiącach - 17 filmów - 2 w kinie, 12 w telewizji oraz 3 na dvd (w tym jako jeden policzony jest drugi sezon serialu "Wszystko dla Pań", a jeden kinowy to piękna krótkometrażówka). Najlepsze - dwa! Kinowe "W głowie się nie mieści" - znakomita animacja, piękna, kolorowa, o tym, co się dzieje w naszym mózgu ;) Mądry film, każący się zastanowić nad tym, jakie emocje rządzą naszym życiem, z tym, że raczej dla starszych dzieci oraz dorosłych. Drugi to "Nostalgia anioła", obejrzana pierwszy raz - książki nie czytałam, ale filmem, choć tematyka 'ciężka' - jestem zauroczona, świetnie pokazane życie w stanie 'przejścia', piękna więź między ojcem a córką.

Towarzysko - turystycznie ;) Mały wieczorny spacer po Starówce, wycieczka do zamku w Czersku (którego zwiedzenie wszystkim polecam, bardzo przyjemne miejsce). No i oczywiście - koniec roku szkolnego, koniec czwartej klasy - chwalę się, a właściwie nie 'się', a MC - świadectwo z czerwonym paskiem :)

Lipiec już trwa, pogodą nas nie rozpieszcza, ale już niedługo urlop i wyjazd - kierunek Chorwacja!
12:16, maniaczytania , Podsumowania
Link Komentarze (2) »
niedziela, 07 czerwca 2015
Podsumowanie maja
Na dobry początek nowego miesiąca podsumowanie tego, który już minął :)

Czytelniczo 

chociaż maj był długi to przeczytałam jedynie 3 książki:


1. "Ekspress Reporterów - Windykatorzy i komornicy; Bagsik i Gąsiorowski; Kto zabił redaktora Ziętarę" - to próba 'wskrzeszenia' Ekspressu Reporterów, serii popularnej w latach 70 i 80. Bardzo udana!

2. "Stulecie Winnych. Ci, którzy wierzyli" Ałbena Grabowska - trzecia i niestety ostatnia część świetnej sagi rodzinnej.

3. "Stacja Jagodno. Zaplątana miłość" Karolina Wilczyńska - znakomita powieść obyczajowa, z przewrotnym tytułem sugerującym coś zupełnie innego niż w środku, ale o tym więcej niedługo w recenzji.

Na blogu opisałam dwie tegoroczne lektury.

Młody Czytelnik przeczytał "Małą księżniczkę" F. H. Burnett i kilka przygód Mikołajka (lektury szkolne).
 
Nowe nabytki:

- "Czary Marigold" Lucy Maud Montgomery - kolejna część kolekcji,
- "Fortuna i namiętności. Klątwa" Małgorzata Gutowska-Adamczyk,
- "Luminariusz. Koalicja szpiegów" Agnieszka Stelmaszyk - nabytki z Targów Książki,
- "Smaczne życie Charlotte Lavigne" t. 2 Nathalie Roy - prezent od Agi z Książkowo;
- "Martwe Jezioro" Olga Rudnicka - kupione w kiosku, to dalszy ciąg kolekcji Klub Książki Kobiecej, w której najpierw były powieści Moniki Szwai, a teraz Olgi Rudnickiej właśnie, bardzo dobrze, bo można sobie uzupełnić brakujące jej powieści, zwłaszcza, że niektórych od bardzo dawna nie było już w sprzedaży,
- "Niania" Christianna Brand
- "Kroniki Spiderwick" t. 1 i2 Holly Black, Tony DiTerlizzi - prezenty na Dzień Dziecka :)


Filmowo
odrobinkę gorzej - 12 filmów - 2 w kinie, 9 w telewizji oraz 1 na dvd (w tym jeden to spektakl w Teatrze Telewizji - "Zaręczyny"). Najlepszy - zdecydowanie kinowa "Kraina jutra" z G. Clooneyem i H. Laurie w rolach głównych - wspaniała wizja, piękna muzyka, świetna historia o genialnych naukowcach, dające do myślenia, zabawna, wzruszająca - dla całej rodziny, dla dzieci, dla dorosłych! Wyróżnię jeszcze - "Avengers. Czas Ultrona" długo wyczekiwany, świetny, ze znakomitymi efektami specjalnymi oraz "Zeszłej nocy" kameralny film z Keirą Knightley o zdradzie, poruszający, subtelny, mocny.

Towarzysko - pod znakiem Stadionu Narodowego ;) - wystawa Pompeje (świetna, polecam! zwłaszcza doświadczenie z "przejściem" wirtualnym po mieście) oraz Targi Książki - było cudownie, chociaż intensywnie bardzo, ale o tym i o spotkaniu z blogerami po, może jeszcze kiedyś napiszę ;)

A czerwiec zapowiada się wspaniale - wreszcie letnia pogoda!
10:35, maniaczytania , Podsumowania
Link Komentarze (4) »
sobota, 16 maja 2015
Podsumowanie kwietnia
Po kiepskim (książkowo) bardzo marcu, nastał kwiecień, który nie był taki zły :)

Czytelniczo

tym razem całkiem nieźle - przeczytałam 6 książek:


1. "Bardzo polska historia wszystkiego" Adam Węgłowski - bardzo ciekawa książka o poszukiwaniu polskich 'korzeni' w różnych, znanych lub nie, historiach;

2. "Wiolonczelista z Sarajewa" Stephen Galloway - piękna, delikatna opowieść o sile przetrwania i pragnieniu pozostania człowiekiem w zawierusze wojennej, która nie tak dawno temu dotknęła byłą Jugosławię;

3. "Razem będzie lepiej" Jojo Moyes;

4. "Czy na wyspie grasują duchy i szpiedzy?" Katarina Mazetti - pierwszy tom przygód rodzeństwa Karlsson - książka dla dzieci, zabawna, ale, ku memu zaskoczeniu pod koniec, poruszająca poważne problemy -świetny punkt wyjścia do rozmów;

5. "Pijąc kawę gdzie indziej" ZZ Packer - seria z miotłą, opowiadania, nierówne dosyć;

6. "Preparator" Hubert Klimko-Dobrzaniecki.

Na blogu opisałam tylko jedną tegoroczną lekturę (aktualny stan tych nieopisanych z tego roku - 14), dodatkowy wpis to wyróżnienie Liebster Blog Award i moje odpowiedzi w łańcuszku.

Młody Czytelnik przeczytał "Kacper Niewypał. (Total)na porażka" i "Kto wykradł grę z komputera" Ewy Nowak.
 
Nowe nabytki:

- "Historynka" i "Złocista droga" Lucy Maud Montgomery - kolejne części kolekcji,
- "Panie z Cranford" Elisabeth Gaskell,
- "Rozważna i romantyczna" Jane Austen,
- "Japońska parasolka" Rani Manicka - (długo się nie zastanawiałam - "Matka Ryżu" tej autorki to jedna z tych powieści, które wywierają niezapomniane wrażenie) - wszystkie trzy to efekt promocji w Biedronce, dwie pierwsze pięknie wydane w serii "angielski ogród',
- "W rodzinie ojca mego" Marcin Wójcik,
- "Bez przebaczenia" Aleksander Makowski,
- "Kobiety z ulicy Grodzkiej. Hanka" Lucyna Olejniczak,
- "Stulecie Winnych. Ci, którzy wierzyli" Ałbena Grabowska,
- "Dziennik Cwaniaczka. Ubaw po pachy" Jeff Kinney,
- "Mary Poppins" Pamela L. Travers - tak, to piękne jednotomowe wydanie wszystkich opowieści! - wszystkie sześć powyższych zakupione (poza Cwaniaczkiem kupionym w Empiku, czyli właściwie pięć ;) ) w Matrasie z okazji Światowego Dnia Książki - rabat był taki, że musiałam uciekać, bo kolejne książki wołały "pick me, pick me" ;)))
- "Był sobie raz na zawsze król" Terence Hanbury White - MC dostał od Izy z Filetów ;)
- "Wyznania gorszycielki" Irena Krzywicka - pożyczka od Izy :)


Filmowo
odrobinkę gorzej - 14 filmów - 2 w kinie, 8 w telewizji oraz 4 na dvd (w tym jeden ośmioodcinkowy serial - "Wszystko dla pań" oparty na powieści Emila Zoli). Najlepszy - zdecydowanie i bezapelacyjnie kinowy "Źródło nadziei" w reż. Russella Crowe - wspaniały kandydat na film roku! Cudowne zdjęcia (widoki!, sceny bitewne), piękna muzyka, a do tego ta łamiąca serce historia! Ech, to jeden z tych filmów 'z epickim rozmachem', które zapadają w pamięć i serce i które można oglądać po wielokroć (jak choćby "Przeminęło z wiatrem" czy "Australia").
Na wyróżnienie zasługują też - "Jeziorak" polski kryminał ze specyficznym klimatem, który tworzy ten film oraz .. "Poradnik Pozytywnego Myślenia" - temat na kolejną bitwę książkowo-filmową ;)

Towarzysko działo się dużo - dwa wyjazdy w Polskę ;), a także spotkanie z Agnieszką z Książkowo i Izą z Filetów z Izydora we Wrzeniu Świata - jak zawsze było super i podładowało baterie - dzięki Dziewczyny!

A teraz maj, a z majem bzy, kasztany i ... Warszawskie Targi Książki, na które za chwilę się wybieram :)
09:59, maniaczytania , Podsumowania
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3
| < Kwiecień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Zakładki:
0. Email
0. Wyzwania prowadzone przeze mnie
1a. Przeczytane
1b. 2012
1c. 2011
1g. Książkowe - blogi
1h. Książkowe - różne
2a. Stosikowe losowanie u Anny
2b. Wyzwanie - Projekt Nobliści
2c. Rosja w literaturze
2d. Francuska Kawiarenka Literacka
2e. Wyzwanie - Od zmierzchu do świtu
2f. Wyzwanie - Nagrody literackie
2g. Wyzwanie - Bracie, siostro, rodzino
2h. Wyzwanie - Amerykańskie Południe w literaturze
2i. Wyzwanie - Kraje nordyckie
2j. Wyzwanie - Literatura na peryferiach
2k. Wyzwanie - Kolorowe czytanie
2l. Wyzwanie - Podróże w czasie
Czas wolny
Domowe inspiracje
Filmy
Przepisy różne, osobiście przeze mnie wypróbowane
Ulubione
Ze szczególną rekomendacją
Tagi
Spis moli