czyli mania czytania i inne takie
niedziela, 10 czerwca 2012
Ryżowy deser wuja Tarabuka
Jestem ostatnio bardzo "zanurzona" w klimatach "kulinarnych" w związku oczywiście z prowadzonym przeze mnie wyzwaniem "Literatura palce lizać", do którego nieustająco zachęcam i zapraszam. Czytam właśnie dwie smakowite książki i naszło mnie z powrotem na wypróbowywanie przepisów ;)

Wczoraj miałam wielką ochotę na coś słodkiego. Ale ... w lodówce echo, jajek na jakieś ciasto czy ciastka brak (chociaż znam jeden świetny przepis na pyszne czekoladowo-kawowe ciasto bez jajek ;)), co tu zrobić? W poszukiwaniu natchnienia ruszyłam po "Całuski pani Darling", które jak zwykle okazały się pomocne.

Tarabuk to wuj Sindbada Żeglarza, poeta, który przeżył wiele różnych przygód związanych ze swą twórczością ;) Jedna z nich dotyczyła tatuowania wierszy na ciele, a robił to pewien Chińczyk, który jednakże wskutek dziwnych zawirowań został w końcu nadwornym kucharzem.  I tu właśnie wkracza na scenę nasz arabski deser łączący dodatkowo chiński ryż i indyjskie przyprawy.

Szklankę ryżu wymytą w zimnej wodzie zalać trzema szklankami mleka i gotować na małym ogniu aż ryż wchłonie je całe. Potem dodajemy pół szklanki śmietanki, trzy łyżki cukru (trochę za dużo, spokojnie można dać mniej) i przyprawy najróżniejsze: kardamon, szafran, zmielone goździki, cynamon. Można dodać rodzynki i zmielone migdały (ja dałam truskawki ;)). Na koniec wlać łyżkę soku z cytryny i dodać skórkę z połowy cytryny. Gotować jeszcze ok. 15 minut. Można jeść na ciepło i na zimno.
Smacznego!
sobota, 25 czerwca 2011
Słodkie przekładańce
Dawno nie było u mnie żadnego przepisu, a ponieważ jest już lato i powoli pojawiają się różne owoce, proponuję słodkie przekładańce. Może to być drugie śniadanie, przekąska, deser lub podwieczorek. To zostawiam Wam, jak również inwencja też do Was należy. Ja podrzucę tylko kilka inspiracji i pomysłów, których źródłem dla mnie była mała książeczka "Smaczne dania dla dzieci w wykonaniu pomysłowych mam" Stephanie de Turckheim i Aimee Langree (chyba nie muszę mówić, że ja podjadam ich więcej ;) ? )



Wersja I:
pokruszone bezy, brązowy krem waniliowy, śmietanka, wiórki z mlecznej czekolady

Wersja II:
muesli, biały ser, kompot z jabłek lub gruszek, plasterki jabłka do dekoracji

Wersja III:
pokruszone biszkopty, krem waniliowy owoce jagodowe, maliny do dekoracji

Wersja IV:
serki homogenizowane, zmiksowany banan, galaretka z pigwy, dmuchany ryż w karmelu, plasterek banana do dekoracji

Wersja V (całkowicie moja ;) ):
serek waniliowy homogenizowany lub jogurt, czerwone porzeczki (lub czarne lub borówki amerykańskie), warstwa serka znów, chrupiące płatki śniadaniowe (pełna dowolność - cini minis, czekoladowe kulki itp. ), warstwa serka i na to kakao ( i zasmażka chciałoby się dodać, ale nie bardzo pasuje ;))) ).

Jak wymyślicie coś innego, podzielcie się!

Smacznego :)
niedziela, 23 stycznia 2011
Chlebowy obiad Włóczykija
Dawno nie było żadnego przepisu :) Chyba zacznę małe prywatne wyzwanie - jeden przepis w miesiącu z tych wszystkich moich książek kulinarnych i "około" - w końcu kiedyś trzeba je także wykorzystywać.

Dzisiejsza potrawa - chlebowy obiad Włóczykija -to właściwie według mnie bardziej propozycja na niedzielne śniadanko. Włóczykij to chyba najbardziej lubiana, choć tajemnicza postać z opowieści o Muminkach. Pojawiał się w Dolinie Muminków znienacka i równie niespodziewanie znikał. A co jadł w czasie swoich wypraw? Może właśnie to? Przepis pochodzi (i jest zresztą poetycko opisany) z książeczki "Całuski pani Darling" Małgorzaty Musierowicz.

Cztery kromki chleba pokroić w kostkę i lekko przysmażyć. W międzyczasie wymieszać w misce dwa jajka, pół szklanki mleka, sól, pieprz oraz utarty żółty ser. Wlać masę na patelnię i mieszając trzymać na małym ogniu aż ser się rozpuści. Wtedy polać grzanki i jeść :)
Zgodnie z propozycją autorki do masy jajecznej można też dodać pomidory albo fasolę, ja myślę, że pasowałaby tez pokrojona w kostkę czerwona papryka i odrobina zeszklonej cebulki.

Smacznego!
sobota, 23 października 2010
Placki ziemniaczane Szewczyka Dratewki
Uwielbiam placki ziemniaczane od dzieciństwa! Gdzieś tak do około dwóch lat temu lubiłam je tylko jeść, bo robić to nie za bardzo - nie cierpię tarcia ziemniaków i cebuli. Ale ... pewnego dnia w moim domu pojawił się blender :) i od tamtej pory przygotowanie masy na placki to chwila.
Niniejszym chciałam się podzielić przepisem dla mnie idealnym, a odkrytym przy okazji wertowania książek kulinarnych w poszukiwaniu, co by tu przygotować, żeby potem na blogu opisać :)

Czy wiecie, że to właśnie Szewczyk Dratewka jest wynalazcą tych placków? Wynalazł je przypadkiem w czasie wędrówki w celu walki ze smokiem. Po drodze zabrakło mu jadła, więc zatrzymał się u pewnego gospodarza, któremu obiecał uszyć buty w zamian za pożywienie. Jak doszło do usmażenia placków i dlaczego gospodarz dostał dwa lewe buty dowiecie się z dowcipnej książeczki z bajkowymi przepisami "Twarożek Białej Damy".

A oto przepis:
Kilogram ziemniaków i jedną cebulę obrać i zetrzeć na tarce (lub tak jak ja przy pomocy blendera :) ). Wymieszać, dodać dwie czubate łyżki mąki, dwa jajka i łyżeczkę soli. Smażyć na gorącym oleju na chrupko i "rumiano". Gdyby ciasto było za rzadkie, można dodać jeszcze trochę mąki.

A przy okazji - jak lubicie jeść placki ziemniaczane? Ja z cukrem i śmietaną :)

Smacznego!
sobota, 15 maja 2010
Oda do ziemniaka
O Ziemniaku! Tyś niedoceniony,
choć w wartości odżywcze wyposażony.

Nie chciał Cię nikt zjadać w moim domu,
resztki często wyrzucałam po kryjomu,
ile bym nie obrała i nie ugotowała,
czy z wody, czy puree, zawsze jakaś część zostawała.

Aż w końcu znalazłam sposób na Twe przygotowanie,
taki, że wyszło niezwykle pożądane danie.

Trzeba Cię obrać, no i na ćwiartki pokroić,
do miski wlać olej, wsypać mąki, przypraw i posolić *,
potem dobrze Cię w tym obtoczyć, na blasze układać,
piec 40 min. w piekarniku i na stół podawać!



* Proporcje na 4 średnie ziemniaki: 1 łyżka oleju ( w oryginale oliwy), 1 łyżeczka mąki, 1 łyżeczka soli ( w oryginale czosnkowej) i 1 łyżeczka przypraw ( np. oregano, bazylia, ja dałam gotowej mieszanki do pizzy). A cały przepis pochodzi z książki Beaty Lipov - "Dzieciaki do kuchni, czyli rodzinne gotowanie".
 
1 , 2 , 3 , 4
| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Zakładki:
0. Email
0. Wyzwania prowadzone przeze mnie
1a. Przeczytane
1b. 2012
1c. 2011
1g. Książkowe - blogi
1h. Książkowe - różne
2a. Stosikowe losowanie u Anny
2b. Wyzwanie - Projekt Nobliści
2c. Rosja w literaturze
2d. Francuska Kawiarenka Literacka
2e. Wyzwanie - Od zmierzchu do świtu
2f. Wyzwanie - Nagrody literackie
2g. Wyzwanie - Bracie, siostro, rodzino
2h. Wyzwanie - Amerykańskie Południe w literaturze
2i. Wyzwanie - Kraje nordyckie
2j. Wyzwanie - Literatura na peryferiach
2k. Wyzwanie - Kolorowe czytanie
2l. Wyzwanie - Podróże w czasie
Czas wolny
Domowe inspiracje
Filmy
Przepisy różne, osobiście przeze mnie wypróbowane
Ulubione
Ze szczególną rekomendacją
Tagi
Spis moli